Thursday, April 2, 2026

Pentagon zamawia lotniskowce z Ameryki Łacińskiej, zwiększając koncentrację wojskową USA w regionie do ponad 10 000 marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Wojsko amerykańskie wysyła lotniskowiec na wody u wybrzeży Ameryki Południowej, ogłosił w piątek Pentagon w ramach ostatniej eskalacji siły ognia w regionie, w którym administracja Trumpa przeprowadziła w ostatnich dniach szybsze ataki na statki, które oskarża o transport narkotyków.

Sekretarz obrony Pete Hegseth nakazał rozmieszczenie USS Gerald R. Ford i jego grupy uderzeniowej w regionie Dowództwa Południowego Stanów Zjednoczonych, aby „wzmocnić zdolność Stanów Zjednoczonych do wykrywania, monitorowania i zakłócania nielegalnych podmiotów i działań, które zagrażają bezpieczeństwu i dobrobytowi Stanów Zjednoczonych” – powiedział w mediach społecznościowych rzecznik Pentagonu Sean Parnell.

USS Ford, który ma pięć niszczycieli w swojej grupie uderzeniowej, został obecnie rozmieszczony na Morzu Śródziemnym. Jeden z jego niszczycieli znajduje się na Morzu Arabskim, a drugi na Morzu Czerwonym – powiedziała The Associated Press osoba zaznajomiona z tą operacją. Lotniskowiec do piątku przebywał w chorwackim porcie na Morzu Adriatyckim.

Osoba, która pod warunkiem zachowania anonimowości wypowiadała się w celu omówienia drażliwych operacji wojskowych, nie powiedziała, ile czasu zajmie grupie uderzeniowej dotarcie do wód Ameryki Południowej ani czy pięć niszczycieli wyruszy w tę podróż.

Rozmieszczenie lotniskowca zapewni znaczne dodatkowe zasoby regionowi, w którym doszło już do niezwykle dużej koncentracji wojsk amerykańskich na Morzu Karaibskim i wodach u wybrzeży Wenezueli. Niedawne rozmieszczenie i przyspieszone tempo amerykańskich ataków, w tym jednego piątkowego, wzbudziły nowe spekulacje na temat tego, jak daleko administracja Trumpa może się posunąć w operacjach mających na celu wycelowanie w handel narkotykami, w tym czy mogłaby podjąć próbę obalenia prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro. W USA grozi mu zarzut narkoterroryzmu.

Przesuń w ten region tysiące dodatkowych żołnierzy

Na pokładach ośmiu okrętów wojennych w regionie znajduje się już ponad 6000 marynarzy i żołnierzy piechoty morskiej. Jeśli przybędzie cała grupa uderzeniowa USS Ford, może zabrać ze sobą prawie 4500 dodatkowych marynarzy, a także dziewięć eskadr samolotów przypisanych do lotniskowca.

Sytuację komplikuje burza tropikalna Melissa, która na środkowych Karaibach jest prawie stacjonarna, a synoptycy ostrzegają, że wkrótce może przekształcić się w potężny huragan.

Hegseth powiedział w mediach społecznościowych, że łodzią, która rozbiła się w nocy, zarządzał gang Tren de Aragua. To już drugi raz, kiedy administracja Trumpa powiązała jedną ze swoich operacji z gangiem mającym siedzibę w wenezuelskim więzieniu.

„Jeśli jesteś narkotykowym terrorystą przemycającym narkotyki na naszą półkulę, potraktujemy cię tak, jak traktujemy Al-Kaidę” – napisał Hegseth w swoim poście. „W dzień czy w nocy będziemy mapować wasze sieci, śledzić waszych ludzi, polować na was i zabijać”.

Liczba ataków wzrosła z jednego na kilka tygodni, gdy rozpoczęły się w zeszłym miesiącu, do trzech w tym tygodniu, w których zginęły łącznie co najmniej 43 osoby. Dwa z ostatnich ataków miały miejsce we wschodniej części Pacyfiku, rozszerzając obszar, na którym wojsko przeprowadziło ataki, i przenosząc się tam, gdzie przemycana jest duża część kokainy pochodzącej od największych producentów na świecie, w tym z Kolumbii.

W obliczu rosnących napięć z Kolumbią administracja Trumpa nałożyła w piątek sankcje na prezydenta Kolumbii Gustavo Petro, jego rodzinę i członka rządu w związku z zarzutami o udział w światowym handlu narkotykami.

Użyj go w Wenezueli i Aragui. Wypróbuj

Piątkowy atak był podobny do pierwszego ogłoszonego przez Stany Zjednoczone w zeszłym miesiącu, skupiając się na pociągu Aragua, który administracja Trumpa uznała za zagraniczną organizację terrorystyczną i obwinia za to, że leży u podstaw przemocy i handlu narkotykami nękającymi niektóre miasta.

Choć nie wspomina o pochodzeniu najnowszego statku, administracja republikańska twierdzi, że co najmniej cztery z zaatakowanych statków pochodzą z Wenezueli. W czwartek wojsko amerykańskie sprowadziło na wybrzeże Wenezueli parę ciężkich naddźwiękowych bombowców.

Maduro utrzymuje, że operacje amerykańskie są ostatnią próbą wymuszenia go na stanowisku.

Maduro w czwartek pochwalił siły bezpieczeństwa i milicję cywilną za ćwiczenia obronne wzdłuż około 2000 kilometrów (około 1200 mil) wybrzeża, aby przygotować się na możliwość ataku USA.

W ciągu sześciu godzin „objęto w czasie rzeczywistym 100% całej linii brzegowej kraju, zapewniając cały sprzęt i ciężką broń, aby w razie potrzeby bronić wszystkich wybrzeży Wenezueli” – powiedział Maduro podczas wydarzenia rządowego transmitowanego w telewizji państwowej.

Zdaniem Elizabeth Dickinson, starszej analityk regionu Andów, obecność wojskowa USA ma mniej wspólnego z narkotykami, a raczej z wysłaniem sygnału do krajów w regionie, aby dostosowały się do interesów USA.

„Często słyszę wyrażenie: «Narkotyki są wymówką». I wszyscy o tym wiedzą” – powiedział Dickinson. „I myślę, że ten przekaz jest bardzo jasny w stolicach regionalnych. Przesłanie jest zatem takie, że Stany Zjednoczone zamierzają realizować określone cele. I użyją siły militarnej przeciwko przywódcom i krajom, które nie są zjednoczone”.

Porównanie walki z narkotykami z wojną z terroryzmem

W komentarzach Hegsetha na temat ataków zaczęto ostatnio bezpośrednio porównywać wojnę z terroryzmem, którą Stany Zjednoczone wypowiedziały po atakach z 11 września 2001 r., a rozprawę administracyjną Trumpa z handlarzami narkotyków.

W tym miesiącu prezydent Donald Trump uznał kartele narkotykowe za nielegalnych bojowników i stwierdził, że Stany Zjednoczone są z nimi w „konflikcie zbrojnym”, opierając się na tym samym prawie, którego używała administracja Busha po 11 września.

Kiedy w czwartek reporterzy zapytali Trumpa, czy zwróci się do Kongresu o wypowiedzenie wojny kartelom, odpowiedział, że nie taki jest plan.

„Myślę, że po prostu zabijemy ludzi, którzy przywożą narkotyki do naszego kraju, ok? Zabijemy ich, wiesz? Będą tak samo martwi” – ​​powiedział Trump podczas okrągłego stołu w Białym Domu.

Ustawodawcy obu głównych partii politycznych wyrazili obawę, że Trump zarządzi działania wojskowe bez uzyskania zgody Kongresu lub podania wielu szczegółów.

„Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego” – powiedział senator Andy Kim, D-N.J., który wcześniej pracował w Pentagonie i Departamencie Stanu, w tym jako doradca w Afganistanie.

„Nie mamy pojęcia, jak daleko to zajdzie, jak to może zajść, wiesz, czy będą wojska na ziemi? Czy eskalacja będzie taka, że ​​moglibyśmy utknąć na długi czas?” powiedział.

Republikański republikanin Mario Díaz-Balart z Florydy, który od dawna zajmuje się sprawami zagranicznymi na półkuli, powiedział o podejściu Trumpa: „Najwyższy czas”.

Choć Trump „najwyraźniej nienawidzi wojny”, nie boi się także wykorzystywać amerykańskiej armii do konkretnych operacji, powiedział Díaz-Balart. „Nie chciałbym być na miejscu żadnego z tych karteli narkotykowych”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł