Na każdego pasażera próbującego zdecydować, czy oślizgły rogalik z szynką i serem za 17 dolarów oraz pozostałe 34% baterii telefonu wystarczy im na czterogodzinną przerwę w podróży, przypada ktoś zadowolony popijający darmowy gin z tonikiem w sekretnym luksusowym salonie.
Poczekalnie na lotniskach, niegdyś raj dla osób często podróżujących służbowo, stają się coraz bardziej popularne (i zatłoczone) wśród przypadkowych podróżnych, co zachęca niektóre firmy do tworzenia jeszcze bardziej ekskluzywnych przestrzeni lub podnoszenia bariery wejścia:
Capital One otworzył w czerwcu swój największy salon (13 500 stóp kwadratowych) na nowojorskim lotnisku JFK, wraz z Ess-a-Bagels i wyznaczonym sklepem z serami (a także klasycznymi udogodnieniami wypoczynkowymi, takimi jak prysznice i bar koktajlowy). W ciągu ostatnich dwóch lat powiększono ponad połowę całkowitej powierzchni poczekalni JFK Terminal 4. Ile zapłaciłbyś za wyłączność?
Wzrost liczby wizyt w poczekalniach lotnisk na całym świecie w 2024 r. (31%) przewyższył ogólny wzrost ruchu lotniczego (10,4%) w porównaniu z rokiem poprzednim. A dostęp nie jest tani. United pobiera opłatę w wysokości 750 dolarów rocznie za indywidualny dostęp do sieci saloników lotniskowych. Niedawno firma Amex ogłosiła, że roczna opłata za kartę Platinum, która obejmuje dostęp do poczekalni, wzrośnie z 695 USD do 895 USD. A jedna z najpopularniejszych kart świadczeń podróżniczych, Chase Sapphire Reserve, właśnie zwiększyła swoją roczną opłatę z 550 dolarów do 795 dolarów. — MM
Raport ten został pierwotnie opublikowany przez Morning Brew.

