Źródło obrazu: Getty Images
Dziś (23 marca) zrobiło się gorąco na giełdzie. Po pierwsze, indeks FTSE 100 gwałtownie spadł i wszedł w obszar korekty, co oznacza, że jego spadek w stosunku do niedawnego szczytu wyniósł ponad 10%. Ale kiedy to piszę, indeks mocno odbił.
Powodem tego chaosu jest oczywiście wysoce nieprzewidywalny prezydent Trump, który zagroził zniszczeniem infrastruktury energetycznej Iranu, jednocześnie zapewniając wszystkich, że konflikt wkrótce się zakończy.
Ponieważ wynik jest niepewny, a Cieśnina Ormuz nadal skutecznie zablokowana, coraz więcej inwestorów spodziewa się obecnie wysokiej inflacji, podwyżek stóp procentowych, a być może nawet recesji. Zatem ryzyko się mnoży, a rynek to odzwierciedla.
Teraz inwestowałem przez całą pierwszą kadencję Trumpa, czyli od 2017 do 2021 roku. I w tym okresie wybuchła także pandemia, która również wywołała ogromny strach i niepewność.
Faktem jest jednak, że indeks FTSE 100 jest obecnie wyższy (nawet po niedawnym cofnięciu) niż pięć lat temu. I nawet jeśli konflikt wepchnie światową gospodarkę w recesję, w pełni oczekuję, że Footsie wzrośnie w przyszłości, gdy rynki się uspokoją.
Londyn mógłby na tym zyskać
W rzeczywistości błędne podejście Trumpa do polityki mogłoby przynieść korzyści nawet londyńskiej giełdzie papierów wartościowych. Takie jest zdanie analityków z Berenberg, których badanie przeprowadzone wśród ponad 400 globalnych inwestorów wykazało, że ponad jedna trzecia planuje w ciągu najbliższego roku zwiększyć swoją ekspozycję na akcje brytyjskie.
Ogólnie rzecz biorąc, akcje brytyjskie są tańsze niż akcje po drugiej stronie stawu. Wiele z nich wypłaca przyzwoitą dywidendę i ma charakter defensywny, choć nie są narażone na potencjalne zakłócenia sztucznej inteligencji.
Akcje wzrostu o średniej kapitalizacji
Jedną z akcji FTSE 250, na którą mam oko, jest wiodący producent odżywek i suplementów dla sportowców Applied Nutrition (LSE:APN). W swoich śródrocznych wynikach (opublikowanych dzisiaj) za półrocze zakończone 31 stycznia wykazał doskonały postęp.
Przychody wzrosły o 55,6% do 74,5 mln funtów, podczas gdy skorygowany zysk przed opodatkowaniem wzrósł o 53,7% do 20,9 mln funtów. Zarząd pozostawił niezmienione prognozy rocznych przychodów na poziomie około 140 mln funtów, co stanowi 30% wzrost rok do roku.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie wpływa jednak na szlaki żeglugowe i ich zdolność do obsługi tamtejszych klientów. W rezultacie kierownictwo spodziewa się „pewnego zmniejszenia wolumenów w regionie w drugiej połowie”.
Istnieje zatem ryzyko, że sytuacja w Iranie ulegnie pogorszeniu, zakłócając szlaki żeglugowe i działalność zakupową na Bliskim Wschodzie. Może to zaszkodzić wzrostowi sprzedaży.
Ale z dłuższej perspektywy podoba mi się to, co tu widzę. Ogromny światowy rynek żywienia sportowego, zdrowia i dobrego samopoczucia napędzany jest przez dziesiątki milionów ludzi odchudzających się za pomocą leków GLP-1.
Lekarze zalecają dietę wysokobiałkową osobom stosującym GLP-1. Dlatego zachęcające jest to, że firma Applied Nutrition wprowadziła na rynek gamę wysokobiałkowych produktów spożywczych zawierających Morrisons. Wczesna sprzedaż była silna.
Według niedawnego badania McKinsey odpowiednio 84% i 79% konsumentów w USA i Wielkiej Brytanii uważa obecnie dobre samopoczucie za najwyższy lub ważny priorytet. W rzeczywistości jest to jego drugi osobisty priorytet po rodzinie.
Co najważniejsze, większość obecnie postrzega suplementy jako konieczność, a nie luksus. Dlatego uważam, że firma może się rozwijać nawet w okresie pogorszenia koniunktury gospodarczej. Ich produkty skierowane są do elitarnych sportowców, oddanych bywalców siłowni i konsumentów dbających o zdrowie na co dzień.
Akcje notowane są rozsądnie, przy około 17-krotności zysków z transakcji terminowych. kusi mnie.

