Friday, February 13, 2026

Politycy kłócą się o centra danych po tym, jak postawili wyborców w szoku w związku z zabijającymi miejsca pracy sztuczną inteligencją Big Tech | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

W miarę jak oburzenie rozprzestrzenia się w żądnych władzy centrach danych, politycy, od prezydenta Donalda Trumpa po lokalnych prawodawców, osiągnęli rzadkie ponadpartyjne porozumienie w sprawie nalegania, aby firmy technologiczne (a nie zwykli ludzie) płaciły rachunki za wygórowaną ilość energii elektrycznej potrzebnej do sztucznej inteligencji.

Ale na tym porozumienie może się zakończyć.

Cena zasilania centrów danych została głęboko powiązana z obawami dotyczącymi kosztów utrzymania, co będzie dominującą kwestią w nadchodzących wyborach śródokresowych, które zadecydują o kontroli nad Kongresem i urzędami gubernatorów.

Niektóre wysiłki mające na celu rozwiązanie tego problemu mogą zostać podjęte zbyt późno, ponieważ koszty energii rosną. I chociaż giganci technologiczni zobowiązują się do płacenia „sprawiedliwego udziału”, nie ma zgody co do tego, co to oznacza.

„„Uczciwy udział” to dość miękkie określenie, dlatego chętnie go używa branża, ponieważ „sprawiedliwy” może oznaczać różne rzeczy dla różnych ludzi” – powiedział Ari Peskoe, dyrektor Electric Law Initiative na Uniwersytecie Harvarda.

To zmiana w stosunku do zeszłego roku, kiedy stany pracowały nad przyciągnięciem ogromnych projektów centrów danych, a Trump nakazał swojej administracji zrobić wszystko, co w jego mocy, aby zapewnić im władzę. Teraz nastąpił ostry sprzeciw, ponieważ miasta walczą z projektami centrów danych, a rachunki za energię elektryczną w niektórych przedsiębiorstwach gwałtownie wzrosły.

Gniew wywołany tą sprawą miał już konsekwencje wyborcze: w listopadzie Demokraci usunęli dwóch Republikanów z gruzińskiej komisji ds. regulacji mediów.

„Wyborcy już łączą doświadczenie tych obiektów z kosztami energii elektrycznej i coraz bardziej będą chcieli wiedzieć, jak rząd sobie z tym poradzi” – powiedział Christopher Borick, ankieter i dyrektor Instytutu Opinii Publicznej w Muhlenberg College.

Wyścig energetyczny budzi obawy

Centra danych powstają w całych Stanach Zjednoczonych, gdy giganci technologiczni starają się zaspokoić globalne zapotrzebowanie na chatboty i inne produkty generatywnej sztucznej inteligencji, które wymagają ogromnej mocy obliczeniowej do szkolenia i działania.

Budynki wyglądają jak gigantyczne magazyny, a niektóre z nich przyćmiewają ślady fabryk i stadionów. Niektóre potrzebują więcej energii niż małe miasto, więcej niż jakiekolwiek przedsiębiorstwo użyteczności publicznej kiedykolwiek dostarczyło pojedynczemu klientowi, co powoduje wyścig w budowie większej liczby elektrowni.

Zapotrzebowanie na energię elektryczną może wywołać efekt domina, który spowoduje wzrost cen dla wszystkich pozostałych. Na przykład, jeśli przedsiębiorstwa użyteczności publicznej zbudują więcej elektrowni lub linii przesyłowych, aby je obsługiwać, koszty można rozłożyć na wszystkich płatników.

Obawy przeplatają się z szerszymi pytaniami o koszty życia, a także obawami dotyczącymi potężnego wpływu firm technologicznych i wpływu sztucznej inteligencji.

Trump w dalszym ciągu uważa sztuczną inteligencję za najwyższy priorytet w zakresie bezpieczeństwa narodowego i gospodarki, chociaż w zeszłym miesiącu zdawał się potwierdzać tę reakcję, publikując w mediach społecznościowych, że centra danych „muszą „płacić po swojemu”.

Innym razem odrzucał obawy, deklarując, że giganci technologiczni budują własne elektrownie, a sekretarz ds. energii Chris Wright utrzymuje, że centra danych nie zawyżają rachunków za energię elektryczną, co zaprzecza temu, co twierdzą obrońcy praw konsumentów i niezależni analitycy.

Państwa członkowskie zamierzają wprowadzić regulacje

Niektóre stany i przedsiębiorstwa użyteczności publicznej zaczęły szukać sposobów nakłonienia centrów danych do pokrycia kosztów.

Wymagali od firm technologicznych zakupu energii elektrycznej w ramach kontraktów długoterminowych, płacenia za potrzebne elektrownie i modernizacje systemów przesyłowych oraz dokonywania dużych płatności z góry na wypadek niepowodzenia lub późniejszej decyzji, że nie potrzebują tak dużo energii elektrycznej.

Ale to może być bardziej skomplikowane. Analitycy twierdzą, że przepisy te nie rozwiążą krótkoterminowego problemu żarłocznego zapotrzebowania na energię elektryczną, które przekracza prędkość budowy elektrowni.

„Co zrobić, gdy Big Tech, ze względu na bardzo dochodowy charakter tych centrów danych, może po prostu przebić ofertę krótkoterminowego zasilania Babci?” Abe Silverman, były prawnik ds. regulacji przedsiębiorstw użyteczności publicznej i badacz energii na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa. „Myślę, że to będzie prawdziwe wyzwanie”.

Niektórzy zwolennicy konsumentów twierdzą, że sprawiedliwy udział firm technologicznych powinien obejmować także rosnące koszty energii elektrycznej, sprzętu sieciowego i gazu ziemnego wynikające z ich popytu.

W Oregonie, które uchwaliło ustawę chroniącą mniejszych płatników przed kosztami energii w centrach danych, grupa praw konsumentów konkuruje z największym przedsiębiorstwem użyteczności publicznej stanu, Portland General Electric, w sprawie planu, jak to zrobić.

Tymczasem obrońcy praw konsumentów w kilku stanach, w tym w Indianie, Gruzji i Missouri, ostrzegają, że przedsiębiorstwa użyteczności publicznej mogą obciążyć tam zwykłych płatników kosztami budowy centrów danych.

Odrzucenie ustawodawców i gubernatorów

Przedsiębiorstwa użyteczności publicznej dokładają wszelkich starań, aby stawki za energię elektryczną były sprawiedliwe. Jednak w niektórych miejscach może być już za późno.

Na przykład na terytorium środkowoatlantyckim, od New Jersey po Illinois, obrońcy praw konsumentów i analitycy przewidują wielomiliardowe podwyżki stawek, które wpłyną na rachunki zwykłych Amerykanów ze względu na popyt na centra danych.

Tymczasem do Kongresu i izb stanowych dociera ustawodawstwo mające na celu regulację centrów danych.

Projekty ustaw Demokratów w Kongresie czekają na współsponsorów Republikanów, podczas gdy prawodawcy w kilku stanach wprowadzają moratoria na nowe centra danych, opracowują przepisy mające na celu ochronę zwykłych podatników i skupiają się na ulgach podatkowych dla centrów danych i zysków przedsiębiorstw użyteczności publicznej.

Gubernatorzy – w tym niektórzy, którzy pracowali przy rekrutacji centrów danych w swoich stanach – coraz częściej wypowiadają się twardo.

Gubernator stanu Arizona, Katie Hobbs, Demokratka ubiegająca się w tym roku o reelekcję, chce nałożyć na centra danych opłatę za wodę w wysokości pensa za galon wody i pozbyć się zwolnienia z podatku od sprzedaży oferowanego przez większość stanów dla centrów danych. Nazwał to „darowizną korporacyjną” w wysokości 38 milionów dolarów.

„Nadszedł czas, abyśmy sprawili, że rozwijająca się branża centrów danych służyła obywatelom naszego stanu, a nie odwrotnie” – oznajmił w swoim orędziu o stanie państwa.

Wina za rosnące ceny energii

Oczekuje się, że koszty energii będą nadal rosły w 2026 r.

Republikanie w Waszyngtonie wskazują palcami na politykę energetyczną liberalnego państwa, która faworyzuje energię odnawialną, sugerując, że podniosła ona koszty przesyłu i pogorszyła podaż w wyniku zablokowania paliw kopalnych.

Walka o przypisanie winy była widoczna w zeszłym tygodniu podczas czterogodzinnego przesłuchania podkomisji w Izbie Reprezentantów USA z udziałem członków Federalnej Komisji Regulacji Energetyki.

Republikanie zachęcali członków FERC do przyspieszenia budowy gazociągów, podczas gdy Demokraci bronili energii odnawialnej i wzywali FERC do ograniczenia zysków przedsiębiorstw użyteczności publicznej i ochrony płatników usług mieszkaniowych przed kosztami centrów danych.

Przewodnicząca FERC Laura Swett powiedziała przedstawicielowi Gregowi Landsmanowi ze stanu Ohio, że jej zdaniem operatorzy centrów danych są skłonni pokryć swoje koszty i rozumieją, jak ważne jest wsparcie społeczności.

„Nie mieliśmy takiego doświadczenia” – odpowiedział Landsman, twierdząc, że projekty w jego okręgu zapewniają ulgi podatkowe, unikają sprzeciwu społeczności i kosztują ludzi pieniądze. „Myślę, że ostatecznie musimy dotrzeć do miejsca, w którym płacą za wszystko”.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł