Źródło obrazu: Getty Images
Wolne od podatku korzyści wynikające z programu Stocks and Shares ISA sprawiają, że jest to idealne rozwiązanie dla osób poszukujących akcji dywidendowych typu blue chip. Inwestorzy mogą stracić do 39% wypłaconej dywidendy ze względów podatkowych. Ale w ISA liczba ta wynosi 0%.
Oczywiście istnieje ogromna różnica pomiędzy rodzajami akcji, które wypłacają dywidendy rosnące przez lata i dziesięciolecia, a innymi typami, które obcinają dywidendę przy pierwszych oznakach problemów.
Dlatego zrekrutowałem ulubionego bezcielesnego przyjaciela wszystkich, ChatGPT. Dałem Oracle XXI wieku prostą prośbę: „Zbuduj mi do 2026 roku fundusz ISA na rzecz akcji i udziałów skupiający się na „potwornych dywidendach”.
Należy pamiętać, że traktowanie podatkowe zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. Treść tego artykułu ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie jest to porada podatkowa ani nie stanowi ona żadnego rodzaju porady podatkowej. Czytelnicy są odpowiedzialni za przeprowadzenie własnego badania due diligence i uzyskanie profesjonalnej porady przed podjęciem jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych.
odpowiedź
Odpowiedź ChatGPT została podzielona na trzy części:
The Monster Yield Core (7%-10%+): 40% „Arystokraci dywidendy” (pewny wzrost): 40% Globalna dywersyfikacja (ścieżka ETF): 20%
Celem pierwszych 40% akcji i udziałów ISA jest osiągnięcie „potwornych” zwrotów na poziomie ponad 7%. Akcje, które podkreślił, obejmowały niektóre z największych spółek z indeksu FTSE 100, takie jak Legal & General i Phoenix Group. Znalazł się tam również Taylor Wimpey z FTSE 250.
Moją uwagę przykuł Twój czwarty wybór, WPP, ponieważ ogromne wyniki tej firmy reklamowej są zagrożone. To wymowne przypomnienie, że w sprawach finansowych nie możemy polegać na sztucznej inteligencji jako ostatnim słowie.
Kolejne 40% składa się z dywidend, które rosną w dłuższej perspektywie i są czasami nazywane „arystokratami dywidendy” lub „rycerzami dywidendy”. Efekt kuli śnieżnej w przypadku odsetek składanych jest wzmacniany w przypadku akcji takich jak British American Tobacco czy National Grid (LSE: NG.), które z czasem mogą zwiększyć dywidendę, chociaż nie ma gwarancji, że przeszłe podwyżki będą takie same jak przyszłe.
Potwory pod łóżkiem
National Grid to kolejna spółka, którą moim zdaniem należy analizować z ostrożnością. Na pierwszy rzut oka ma ona wszystkie cechy spółki oferującej duże dywidendy, która może zapewnić ogromne wypłaty przez nadchodzące dziesięciolecia.
Zarządzanie infrastrukturą elektroenergetyczną w Wielkiej Brytanii (i części USA) będzie ważne przez długi czas. Dodatkowo firma posiada monopol na świadczone usługi, co sprawia, że przyszłe przychody są niemal gwarantowane.
Jednak firma przechodzi poważną transformację, w związku z czym ogromne obszary istniejącej infrastruktury wymagają przeróbki lub wymiany w celu przejścia na zieloną energię. Oznacza to na przykład duże kwoty zadłużenia. Jednak koszty i trudność budowania czegokolwiek w tym kraju sprawiają, że zastanawiam się, czy w przyszłości nie będzie więcej problemów. Jako taki nie jest to taki, który osobiście kupiłbym za potworną dywidendę.
Ostatnie 20% portfela ChatGPT? Dzieje się tak w przypadku dywidendowych funduszy ETF, które są szeroko zarządzanymi funduszami skupiającymi się na dywidendach. Fundusze te obejmują setki akcji, co może pomóc w dywersyfikacji, ale utrudnia uzyskanie przewagi nad średnim zwrotem rynkowym.

