
Źródło obrazu: Getty Images
Boku (LSE: BOKU) mogło w 2025 r. pozostać niezauważone przez wielu inwestorów, ale analitycy skupiają się na tej spółce wzrostowej, podnosząc swoje ceny docelowe. Najnowszą wersją jest Jefferies, na której widnieje nowa cena 334 pensów. Oznacza to wzrost o 60% w porównaniu do ceny zamknięcia z czwartku (29 stycznia). I nie jest największy: najwyższa cena na pierwszy rzut oka wynosi 350 pensów, co stanowi ogromny skok o 68%.
Założę się, że wielu inwestorów nigdy nie słyszało o tej spółce notowanej na giełdzie AIM, której kapitalizacja rynkowa wynosi 612 milionów funtów. Aha, i prognoza zysku na akcję wzrośnie 10-krotnie w latach 2024–2027. Nic dziwnego, że ośmiu na ośmiu brokerów wybiera opcję Kup.
Boku to firma zajmująca się technologią finansową nowej generacji (w skrócie fintech). Zapewnia platformę do płacenia za towary i usługi za pomocą telefonów komórkowych. Dostawcy telekomunikacyjni korzystają z niego, aby umożliwić klientom zakupy w serwisach Amazon, Netflix i wielu innych.
Nie widziałeś jeszcze tego lokalnie w naszych dzielnicach? Cóż, szczególnie silnie rośnie w Chinach i pozostałej części regionu Azji i Pacyfiku. To siła stojąca za e-portfelem Alipay na przykład w Chinach i Hongkongu. Wydaje się, że Chiny znacznie wyprzedzają Wielką Brytanię pod względem transakcji elektronicznych, a płatności gotówkowe szybko zanikają, nawet w niektórych odległych częściach kraju.
czego się spodziewać
Dzięki styczniowej aktualizacji biznesowej na koniec roku firma przygotowała nas na rok, który przełamie oczekiwania. Powinniśmy osiągnąć przychody w wysokości około 128 milionów dolarów, co stanowi wzrost o 29% w porównaniu z rokiem poprzednim. W rezultacie widzimy wzrost całkowitego stanu środków pieniężnych o 39%. EBITDA powinna wynieść 31% więcej i wynosić około 41 milionów dolarów, a Boku ma obecnie 115 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie.
Teraz kwoty te mogą nie wydawać się bardzo duże w skali globalnych systemów płatniczych. Jednak wciąż jesteśmy na początku rozwoju tego sektora biznesowego. A potencjał z pewnością jest ogromny.
Dyrektor generalny Stuart Neal powiedział nam: „Bezpośrednie rozliczanie się z operatorem pozostaje popularną metodą płatności, portfele cyfrowe szybko się skalują i wciąż pojawiają się programy „konto do konta”. Mówił także o zaufaniu do „naszych średnioterminowych założeń dotyczących organicznego wzrostu przychodów przekraczającego 20% w ujęciu CAGR i skorygowanych marż EBITDA przekraczających 30%”.
Jakie jest ryzyko?
Nic w branży inwestycyjnej nie jest tak naprawdę oczywistym zakupem, nawet jeśli tak twierdzą wszyscy analitycy. Widzę też potencjalne kamienie na drodze przed nami. Na początek w dużej mierze przyglądamy się temu rodzajowi wysokiej wyceny, która często towarzyszy akcjom wzrostu na wczesnym etapie. Prognozowany wskaźnik ceny do zysku (P/E) Boku wynosi 53. To jednak mniej niż w zeszłym roku ponad 200. A jeśli prognozy się sprawdzą, w 2027 roku może ich być mniej niż 30.
Działa również na wysoce konkurencyjnym rynku i podlega różnym światowym systemom regulacyjnym. Mimo to, biorąc pod uwagę potencjał, jaki tu widzę, Boku musi być silnym kandydatem do rozważenia przez inwestorów zajmujących się akcjami wzrostowymi w 2026 r.


