
Źródło obrazu: Getty Images
Moi koledzy, autorzy Motley Fool, uwielbiają akcje National Grid (LSE:NG). Wiele osób uwielbia akcje National Grid. Dlatego czuję się, jakbym niszczył narodowy skarb, mówiąc, że ich nie kocham. W tej chwili nie zbliżyłbym się do nich. Co sprawia, że tak mówię?
Może to coś osobistego. Odmówiłem zakupu napędu do przenoszenia napędu, nawet gdy wydawało się, że warto go kupić.
Mówię o trzech lub czterech latach temu, kiedy akcje notowano rutynowo przy stosunku ceny do zysków (P/E) według wartości godziwej wynoszącym 15 i osiągały pozornie solidną stopę zwrotu na poziomie 5,5%. Kiedy doładowałem swoją osobistą emeryturę, którą sam zainwestowałem, zdecydowałem się na Lloyds Banking Group jako mój główny holding ze względu na wzrost dochodów oraz kilka spółek o ultrawysokiej stopie zwrotu, takich jak M&G i Phoenix Group Holdings.
Akcje o największym dochodzie na liście FTSE 100
Ponieważ? Wszystkie wyglądały na bardzo tanie, a P/E były jednocyfrowe, co dawało im większy potencjał do odzyskania cen akcji. Zdecydowałem również, że dywidenda będzie trwała, mimo że rentowności spółek M&G i Phoenix osiągnęły dwucyfrowy poziom. Trzy udziały w SIPP przywróciły mi wiarę. Cena akcji Lloyds wzrosła w zeszłym roku o 75%, a pozostałych dwóch o około 45% plus dywidendy. Dotychczas jej płatności na rzecz akcjonariuszy z roku na rok rosły. Jestem zatem usatysfakcjonowany swoim wyborem.
National Grid również radzi sobie dobrze. Jej akcje wzrosły o 22% w ciągu ostatniego roku i 50% w ciągu pięciu lat, plus dywidendy. Żaden inwestor nie może na to narzekać. Ale też nie czuję, że wiele straciłem.
Ale to jest główny powód, dla którego nie kupiłem National Grid. Musi zainwestować dziesiątki miliardów w przejście na zieloną energię. Kierowanie rozwojem infrastruktury w Wielkiej Brytanii nigdy nie jest łatwe i kraj pracuje według ścisłego harmonogramu, w miarę jak rząd przyspiesza postęp w kierunku zerowej emisji netto.
National Grid planuje do końca dekady wydać około 60 miliardów funtów na poprawę i rozbudowę sieci elektroenergetycznych. Oznacza to kilometry nowych słupów i kabli, ogromne nowe podstacje, połączenia podmorskie i tunele, a wszystko to w wyniku powolnego, fragmentarycznego systemu planowania Wielkiej Brytanii i bezlitosnego harmonogramu.
Dywidendowy gigant w okresie przejściowym
W maju 2023 r. zarząd zaskoczył rynki, rozpoczynając emisję praw poboru o wartości 6,8 miliarda funtów, aby pomóc w sfinansowaniu swoich planów. Akcje spadły, a następnie odbiły w miarę napływu inwestorów, ale co powiedzieć, że nie wrócą po więcej? Brytyjskie projekty infrastrukturalne mają zwyczaj przekraczania budżetu.
Jedną z największych długoterminowych atrakcji akcji National Grid jest dywidenda. Jednak w przeciwieństwie do Lloyds, M&G i Phoenix w 2024 r. faktycznie obniżył wypłaty dla akcjonariuszy o 13,7%. Ostateczna stopa zwrotu wynosi obecnie skromne 3,9%. Częściowo wynika to ze wzrostu cen akcji, ale obniżki nie pomogły. Jednocześnie wskaźnik P/E National Grid wzrósł do 21,4.
Pamiętajcie, to ja mówię. Jestem długoterminowym sceptykiem wobec National Grid i mam inne priorytety inwestycyjne. Pozostaje regulowaną spółką użyteczności publicznej o stabilnych i bezpiecznych dochodach. W listopadzie odnotował imponujący 17% wzrost ustawowego zysku operacyjnego do 1,53 miliarda funtów za sześć miesięcy kończących się 30 września. Wyniki operacyjne również wypadły całkiem nieźle. Więc prawdopodobnie będzie u mnie dużo wiatru.
Mimo to na indeksie FTSE 100 nadal widzę akcje o lepszej wartości, charakteryzujące się wyższą stopą zwrotu i większym potencjałem wzrostu, więc zamiast tego skupię się na nich.


