
Na kilka godzin przed atakiem amerykańskich rakiet na Teheran w sobotę 28 lutego sześć kont Polymarket obstawiało rozpoczęcie działań wojskowych. Mieli rację co do pieniędzy. Razem zebrali 1,2 miliona dolarów, a na jednym koncie 61 000 dolarów zamieniło się na prawie 493 000 dolarów, co stanowi imponujący zwrot na poziomie 821%. Większość z tych kont została utworzona i zasilona w ciągu 24 godzin od strajków. Smród wykorzystywania informacji poufnych jest niewątpliwy.
Nie był to odosobniony przypadek. Podobne wzorce pojawiły się w styczniu, kiedy na nowo utworzonych kontach zgromadzono kwotę ponad 400 000 dolarów w ramach zakładów na schwytanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro na kilka godzin przed upublicznieniem operacji.
Nie mogło to nastąpić w gorszym momencie dla Kalshi i Polymarket, które stoją w obliczu rosnącej liczby procesów sądowych wymagających regulacji rynków prognostycznych jak hazardu. Ponieważ zakłady związane z wojną wywołują zamieszanie, grupa Demokratów w Kongresie wprowadziła ustawę „Rynki prognozowania są hazardem”, ustawodawstwo, które ma na celu zakazanie zakładów na rynku prognoz dotyczących wyborów, działań rządu, wojen i sportu. Popełniają duży błąd.
Rynki prognostyczne nie stworzyły problemu wykorzystywania informacji poufnych z powietrza. Jest to nieprzyjemna cecha rynków finansowych od wielu dziesięcioleci. Kalshi i Polymarket wyszły na światło dzienne za pomocą przejrzystej i niezmiennej technologii blockchain. Transakcje kryptograficzne są rejestrowane w księdze, którą każdy może zobaczyć i której nie można modyfikować ani zaciemniać. To sprawia, że rynki prognostyczne są najbardziej użytecznym i dokładnym narzędziem, jakie kiedykolwiek istniało w celu wyeliminowania narażenia na wykorzystywanie informacji poufnych, a jest to narzędzie, na którym Kongres powinien w dużej mierze polegać, a nie wprowadzać przepisów mających go eliminować.
Podążając za bułką tartą
Organy regulacyjne już widzą szansę. W dniu 25 lutego Wydział ds. Egzekucji CFTC wydał oficjalne zawiadomienie w związku z dwoma przypadkami wykorzystywania informacji poufnych w Kalshi. Komisja zbiera obecnie uwagi społeczne na temat sposobu regulacji tych rynków. Ale jasne jest, że kolejnym krokiem jest przetwarzanie. Jak ujął to prokurator generalny południowego dystryktu Nowego Jorku, Jay Clayton, „tylko dlatego, że jest to rynek prognostyczny, nie chroni przed oszustwami”, a od tego czasu prokuratorzy federalni spotykali się bezpośrednio z firmą Polymarket w celu omówienia zarzutów.
Jednak ściganie w tym obszarze będzie możliwe tylko wtedy, gdy rynki te będą mogły funkcjonować, demaskując wykorzystywanie informacji poufnych, które do tej pory odbywało się głównie za zamkniętymi drzwiami. Obecny system sprawia, że ściganie przypadków wykorzystywania informacji poufnych jest niezwykle trudne. Być może dlatego żaden członek Kongresu (nawet Nancy Pelosi, której podejrzanie przedwczesne działania męża stały się ogólnokrajowym skandalem) nie był nigdy ścigany za czerpanie korzyści z informacji poufnych.
Rynki prognostyczne po raz pierwszy tworzą ścieżkę okruchów, którą trudno zignorować. Opatrzone datą, publiczne i zasadniczo niezależne od uznanych instytucji. Ta niezależność ma znaczenie: żaden nacisk instytucjonalny nie sprawi, że niewygodne dane znikną. Żadna presja polityczna nie może wymazać transakcji na blockchainie. I tak rynki prognostyczne, pomimo wszystkich swoich wad, mogą prowadzić bezpośrednio do drzwi tych, którzy korzystają z informacji poufnych: prokuratorzy muszą jedynie podążać za okruchami.
Nie ma gdzie się ukryć
To nie jest teoria. Niedawny i konkretny przykład pokazuje, że jest to możliwe. W lutym rezerwista izraelskich sił powietrznych wraz z rzekomym wspólnikiem został oskarżony o podejrzenie o obstawianie zakładów na platformie Polymarket na podstawie tajnych informacji na temat 12-dniowej wojny między Izraelem a Iranem w czerwcu 2025 r.
Od naruszenia do wniesienia oskarżenia mniej niż rok. Jest to krótszy harmonogram niż praktycznie jakikolwiek porównywalny przypadek wykorzystywania informacji poufnych w tradycyjnych finansach.
I nie wymaga nawet zaawansowanej infrastruktury. Niezależni analitycy blockchain, tacy jak ZachXBT i Bubblemaps, już dobrowolnie śledzą te transakcje. W najnowszym przypadku zakładów związanych z wojną firma Bubblemaps szybko zidentyfikowała, że środki pochodziły z portfela o nazwie „nothingeverhappens911”, który był połączony z innym kontem o nazwie „Skoobidoobnj” za pośrednictwem wspólnego adresu depozytowego Binance i okazało się, że konto to jest połączone z dwoma innymi kontami Polymarket realizującymi podobne transakcje. Stopniowo ściany się zamykają.
Są to oczywiście konta anonimowe. Sprzedawcy mogą na różne sposoby zaciemniać swoje transakcje i ukrywać swoje lokalizacje. Mogą używać mikserów kryptowalut w celu „wyprania” środków. Krótko mówiąc, mogą utrudnić życie prokuratorom. Jednak wielu rzeczy nie da się ukryć w łańcuchu: wzorce finansowania, moment wejścia na rynek, przepływy funduszy i adresy połączonych portfeli. A jeśli grupa niezależnych entuzjastów może tak szybko odkryć tak wiele informacji za pomocą narzędzi publicznych, wyobraźcie sobie, co można osiągnąć dzięki odpowiednio skoordynowanym wysiłkom regulacyjnym dysponującym odpowiednimi zasobami.
Wyeliminuj to raz na zawsze
Tak, rynki prognostyczne dały insiderom możliwość czerpania zysków z katastrofy. Jednak naiwnością byłoby sądzić, że coś takiego nie miało miejsca w przeszłości. Tym razem jednak wiemy dokładnie, jakie zakłady zostały postawione, kiedy i ile osiągnięto zysku.
Teraz nadszedł czas, aby podążać ścieżką nawigacyjną, aby znaleźć brakujący element układanki: tożsamość tych handlarzy. CFTC jest gotowa do działania, narzędzia kryminalistyczne już istnieją, a upływający termin 30 kwietnia na publiczne zgłaszanie uwag w sprawie regulacji rynku prognostycznego stanowi otwarte zaproszenie do naprawienia tego problemu. Finansowanie egzekwowania prawa, zaostrzanie kar, wymaganie weryfikacji tożsamości powyżej progów mających znaczenie komercyjne, ale utrzymywanie otwartych rynków prognoz. Kongres powinien skorzystać z tej szansy, zamiast rezygnować z narzędzia, które rzuca światło na problem, o którego wyeliminowanie walczyli od dziesięcioleci.
Opinie wyrażane w komentarzach Fortune.com są wyłącznie poglądami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinie i przekonania Fortune.


