W miarę jak trwa debata na temat prawdziwego wpływu sztucznej inteligencji na siłę roboczą, dyrektor generalny OpenAI Sam Altman powiedział, że niektóre firmy angażują się w „pranie sztucznej inteligencji” w przypadku zwolnień lub fałszywie przypisują redukcję zatrudnienia wpływowi tej technologii.
„Nie wiem, jaki jest dokładny odsetek, ale następuje zanik sztucznej inteligencji, podczas którego ludzie obwiniają sztuczną inteligencję za zwolnienia, których w przeciwnym razie dokonaliby, a potem następuje faktyczne wypieranie przez sztuczną inteligencję pracowników z różnych typów stanowisk pracy” – Altman powiedział CNBC-TV18 w czwartek podczas indyjskiego szczytu AI Impact Summit.
Pranie sztucznej inteligencji zyskało na popularności, ponieważ pojawiające się dane na temat wpływu technologii na rynek pracy przedstawiają zagmatwaną i niejednoznaczną historię o tym, w jaki sposób technologia niszczy lub zniszczy ludzkie miejsca pracy, lub czy jeszcze ich nie dotknęła.
Na przykład badanie opublikowane w tym miesiącu przez Krajowe Biuro Badań Ekonomicznych wykazało, że spośród tysięcy kadry kierowniczej wyższego szczebla ankietowanych w USA, Wielkiej Brytanii, Niemczech i Australii prawie 90% stwierdziło, że sztuczna inteligencja nie miała wpływu na zatrudnienie w miejscu pracy w ciągu ostatnich trzech lat od uruchomienia ChatGPT pod koniec 2022 r.
Jednak wybitni liderzy technologiczni, tacy jak dyrektor generalny Anthropic Dario Amodei, ostrzegali przed rozlewem sztucznej inteligencji, który może zniszczyć 50% stanowisk biurowych na stanowiskach podstawowych. Prezes Klarny, Sebastian Siemiatkowski, zasugerował w tym tygodniu, że firma stosująca zasadę „kup teraz, zapłać później” zredukuje do 2030 r. 3000-osobową siłę roboczą o jedną trzecią, częściowo ze względu na przyspieszenie rozwoju sztucznej inteligencji. Według raportu Światowego Forum Ekonomicznego Future of Jobs Report 2025 około 40% pracowników spodziewa się w przyszłości pójść w ślady Siemiątkowskiego w zakresie rekrutacji dzięki sztucznej inteligencji.
Altman wyjaśnił, że przewiduje większe przesunięcia stanowisk pracy w wyniku sztucznej inteligencji, a także pojawienie się nowych stanowisk uzupełniających technologię.
„Znajdziemy nowe rodzaje miejsc pracy, jak to ma miejsce w przypadku każdej rewolucji technologicznej” – powiedział. „Spodziewałbym się jednak, że w nadchodzących latach prawdziwy wpływ sztucznej inteligencji na miejsca pracy zacznie być namacalny”.
Oznaki prania AI
Dane z ostatniego raportu Yale Budget Lab sugerują, że wizja Altmana i Amodei dotycząca masowych wysiedleń pracowników z powodu sztucznej inteligencji nie jest pewna i jeszcze nie została opublikowana. Wykorzystując dane z badania aktualnej populacji Biura Statystyk Pracy, badanie nie wykazało znaczących różnic w tempie zmian struktury zawodów ani czasie trwania bezrobocia w przypadku osób wykonujących zawody charakteryzujące się dużym narażeniem na sztuczną inteligencję od uruchomienia ChatGPT do listopada 2025 r. Dane sugerują, że obecnie nie ma znaczących zmian w stanowiskach pracy związanych ze sztuczną inteligencją.
„Bez względu na to, jak spojrzeć na dane, w tym momencie po prostu nie wydaje się, aby wystąpiły jakiekolwiek większe skutki makroekonomiczne” – powiedziała Fortune na początku tego miesiąca Martha Gimbel, dyrektor generalna i współzałożycielka Yale Budget Lab.
Gimbel przypisał praktykę prania sztucznej inteligencji firmom przenoszącym zmniejszone marże i przychody w wyniku braku skutecznego kierowania na sztuczną inteligencję ostrożnych konsumentów i napięć geopolitycznych. Założyciel i dyrektor generalny WebAI, David Stout, napisał również w komentarzu dla „Fortune”, że twórcy technologii spotykają się ze zwiększoną presją, aby uzasadnić ciągłe wygórowane inwestycje w sztuczną inteligencję, dlatego wielu stworzyło narracje, że sztuczna inteligencja zakłóca pracę i gospodarkę poprzez prognozy masowych wysiedleń pracowników.
Według głównego ekonomisty Apollo Global Management, Torstena Sloka, ta era oczekiwania, aż efekty sztucznej inteligencji się sprawdzą, rymuje się z boomem informatycznym w latach 80. Prawie 40 lat temu ekonomista i laureat Nagrody Nobla Robert Solow zaobserwował niewielki wzrost produktywności w epoce komputerów osobistych, pomimo prognoz wzrostu produktywności, a Slok dostrzega podobny trend dzisiaj.
„Sztuczna inteligencja jest wszędzie, z wyjątkiem napływających danych makroekonomicznych” – napisał w zeszłym tygodniu na blogu.
Dowody na wpływ sztucznej inteligencji na zatrudnienie
Slok powiedział również, że ta przerwa we wpływie gospodarczym opartym na sztucznej inteligencji może przebiegać zgodnie z krzywą J początkowego spowolnienia wyników, przesłoniętego początkowymi ogromnymi wydatkami przed wykładniczym wzrostem produktywności i zmianami miejsc pracy.
Erik Brynjolfsson, ekonomista i dyrektor Laboratorium Gospodarki Cyfrowej na Uniwersytecie Stanforda, stwierdził w artykule Financial Times, że najnowsze dane dotyczące zatrudnienia mogą opowiadać nową historię o tym, jak sztuczna inteligencja skutecznie wpływa na produktywność i pracę. Zauważył rozdźwięk między wzrostem liczby miejsc pracy a wzrostem PKB, co odzwierciedla najnowsze skorygowane dane dotyczące zatrudnienia: Zeszłotygodniowy raport o zatrudnieniu skorygował liczbę miejsc pracy w dół do zaledwie 181 000, mimo że PKB w czwartym kwartale wzrósł o 3,7%. Własna analiza Brynjolfssona wykazała, że w ubiegłym roku produktywność wzrosła o 2,7% rok do roku, co przypisał korzyściom w zakresie produktywności wynikającym ze sztucznej inteligencji, które zaczęły się pojawiać.
Brynjolfsson opublikował w zeszłym roku przełomowe badanie wykazujące względny spadek zatrudnienia o 13% w przypadku pracowników, którzy rozpoczynają karierę na stanowiskach o wysokim poziomie narażenia na sztuczną inteligencję. Tymczasem w przypadku bardziej doświadczonych pracowników poziom zatrudnienia utrzymywał się na stałym poziomie lub wzrósł.
„Zaktualizowane dane z USA za rok 2025 sugerują, że przechodzimy obecnie z fazy inwestycji do fazy żniw” – napisał w „Financial Times”, „w którym wcześniejsze wysiłki zaczynają się objawiać wymiernymi wynikami”.

