Podczas gdy OpenAI przygotowuje się do ewentualnej pierwszej oferty publicznej (IPO) w czwartym kwartale i toczy walkę z xAI Elona Muska w związku z zarzutami kradzieży tajemnicy handlowej, dyrektor generalny Sam Altman ma pełne ręce roboty.
Jednak obecnie 40-letni Altman pracuje wolniej, przynajmniej w weekendy, koncentrując się na rodzinie i skalowaniu OpenAI.
Altman i jej mąż, australijski inżynier oprogramowania Oliver Mulherin, powitali na świecie syna w lutym 2025 r. Według niej, po roku zostania rodzicami, to doświadczenie jest „znacznie niedoceniane”.
„To zdecydowanie moja ulubiona rzecz w życiu” – Altman powiedział Forbesowi. „I nie sądzę, że mam coś głębokiego i nie banalnego do powiedzenia na ten temat poza tym, że myślałem, że będzie świetnie i jest o wiele lepiej, niż myślałem, że będzie”.
Ojcostwo wiązało się z wieloma zmianami, w tym radykalną zmianą w zdyscyplinowanym codziennym życiu Altmana. Wcześniej, aby zmaksymalizować swoją produktywność, skupiał się i znajdował czas na sen, ćwiczenia i odżywianie, jak szczegółowo opisał w poście na blogu z 2018 roku. Ale teraz minęły już czasy podnoszenia ciężarów i medytacji trzy razy w tygodniu.
„Teraz wszystko się popsuło” – mówi. „Po prostu zaakceptowałem fakt, że życie będzie chaotyczne przez kilka lat”.
Altman zawsze wyraźnie mówił o priorytetowym traktowaniu rodziny i przyjaciół, twierdząc, że zaniedbywanie bliskich w celu zwiększenia produktywności to „bardzo głupi kompromis”. Ojcostwo tylko wyostrzyło tę wrażliwość.
„Linia bazowa, którą coś musi oczyścić, aby móc poświęcić temu czas, jest tak ogromna, że większość innych rzeczy zniknęła” – powiedział.
Jak Sam Altman tworzy równowagę między życiem zawodowym a prywatnym
Podczas pandemii Altman kupił ranczo za 15,7 mln dolarów w Napa w Kalifornii, gdzie spędza weekendy z Mulherinem i ich synem, wędrując bez zasięgu telefonu komórkowego. Na ranczu uprawia się winogrona na wino i hoduje bydło, chociaż Altman jest wegetarianinem od dziecka.
W ciągu tygodnia sytuacja w San Francisco wraca do normy, gdzie Altman mieszka w wartym 27 milionów dolarów domu w Russian Hill. Bycie niewiarygodną sławą w sercu Doliny Krzemowej dodaje skomplikowanej dynamiki byciu rodzicem. Powiedział, że Altman zostaje zatrzymany w parku z synem i przedstawia mu pomysły na nowe biznesy, przyciągając niechcianą uwagę.
„Żyję w dziwnie odizolowanym świecie” – mówi Altman. „Walczę z tym w każdym calu… Myślę, że im bardziej pozwalasz światu budować wokół siebie bańkę, tym bardziej stajesz się szalony”.
Sława zaczęła również ograniczać relacje Altmana z synem. Mówił, że pisywał listy do syna w sprawie wyzwań zawodowych, ale przestał je pisać, gdy zdał sobie sprawę, że mogą zostać wykorzystane jako odkrycie w procesie sądowym. Strony z osobistego dziennika prezesa OpenAI Grega Brockmana zostały upublicznione w ramach pozwu Elona Muska przeciwko firmie.
Altman często myśli o tym, jak inny będzie świat dla jego syna w porównaniu do czasów, gdy dorastał w St. Louis.
„Będzie po prostu dorastał, nie wiedząc, że istnieje świat poza studiowaniem historii, w którym nie wszystkie komputery są od niego mądrzejsze” – mówi. „Ludzie wspaniale się przystosowują, więc nie będzie to wydawać się dziwne. Będzie zupełnie inaczej”. Altman i Mulherin spodziewają się kolejnego dziecka jeszcze w tym roku.
„Wiele osób mówiło: «Jestem bardzo szczęśliwy, że masz dziecko, ponieważ uważam, że podejmiesz lepsze decyzje dla całej ludzkości»” – Altman powiedziała wcześniej Bloombergowi. „Naprawdę chciałem dobrze sobie radzić wcześniej i dać z siebie wszystko. Nadal bardzo chcę to zrobić teraz”.
Altman twierdzi jednak, że nie martwi się zbytnio tym, jak zostanie zapamiętany.
„Jeśli nie żyjesz, a ludzie cię pamiętają, jest to bezwartościowe” – powiedział. „Może o mnie usłyszysz, może nie, ale zrobię coś, co poprawiło życie innych ludzi i poczuję się przydatny”.
Ta historia pierwotnie ukazała się na Fortune.com.

