Monday, May 18, 2026

Spadek o 33%, oto horror na indeksie FTSE 100, którego unikam w piątek 13!

Koniecznie przeczytaj

Spadek o 33%, oto horror na indeksie FTSE 100, którego unikam w piątek 13!

Źródło obrazu: Getty Images

Miniony rok był koszmarem dla spółki Pearson (LSE:PSON) należącej do giełdy FTSE 100. Wartość wydawniczego giganta spadła o 33% z powodu presji rynkowej, znacznych strat w kontraktach i obaw, że sztuczna inteligencja (AI) odbierze mu biznes.

Ale czy cena akcji Pearson może mocno odbić w 2026 roku? Jeśli prognozy City są dokładne, może być tak: 11 analityków ustaliło dla spółki średnią cenę docelową za 12 miesięcy na poziomie 12,07 funtów. Oznacza to wzrost o 34% w stosunku do cen bieżących.

Chociaż nie jestem przekonany. Tutaj wyjaśnię, dlaczego unikam akcji Pearson jak ognia.

bezwartościowe akcje

Panika na rynku często prowadzi do nieuczciwej wyprzedaży niektórych akcji wysokiej jakości. Ich zakup może przynieść kupującym ogromne korzyści, ponieważ mogą (w teorii) generować ogromne zyski, gdy inwestorzy się obudzą i ponownie wycenią akcje.

Problem w tym, że według mnie Pearson nie pasuje do tej kategorii. Po pierwsze, nie wygląda to szczególnie tanio. Przy cenie 904,2 pensów za akcję wydawca notuje 13,8-krotność kontraktu terminowego na stosunek ceny do zysku (P/E).

To prawda, to mniej niż średnia z 10 lat wynosząca około 16 razy. Jednak moim zdaniem nie pachnie to terenem „przecenionej piwnicy”. Nie pozostawia też znaczącej przestrzeni do odbicia cen.

Tak naprawdę, biorąc pod uwagę ogromne wyzwania, przed którymi stoi, myślę, że firma mogłaby (lub powinna) handlować po znacznie niższej cenie.

Zagrożenie AI

Od czasu swojego powstania w 1844 roku Pearson dokonał wielu rzeczy, w tym wierceń naftowych i produkcji porcelany. Jednak w latach 90. skupiła się wyłącznie na sektorze edukacyjnym, stając się jednym z największych na świecie dostawców podręczników i egzaminów dla szkół, uczelni i uniwersytetów.

Jednak stwarza to dziś ogromny problem, ponieważ naraża firmę na ryzyko unicestwienia przez sztuczną inteligencję. Problemy z dokładnością w dalszym ciągu są plagą tych nowych technologii, ale szybki postęp stwarza poważne zagrożenie. Oferują także możliwości, których nie oferują standardowe podręczniki itp., takie jak możliwość tworzenia interaktywnych doświadczeń dla uczniów.

Pearson nie pozostaje bezczynny i opracowuje własny zestaw narzędzi AI, aby przekształcić tę sytuację w szansę. Tutaj odnosi pewien sukces: sprzedaż w jednostce wirtualnego uczenia się wzrosła w czwartym kwartale o 20%. W tej części biznesu częściej wykorzystuje się ulepszenia cyfrowe i sztuczną inteligencję.

Ogólnie jednak uważam, że sztuczna inteligencja stwarza więcej długoterminowych zagrożeń niż możliwości. W zeszłym roku amerykański rywal Pearson, Chegg, zwolnił 45% siły roboczej z powodu, jak to określił, „nowych realiów sztucznej inteligencji”.

Wysokie ryzyko, wysoka nagroda?

Na nieszczęście dla firmy FTSE szybki rozwój i przyjęcie sztucznej inteligencji nie jest jedynym zagrożeniem dla przyszłych zysków. Pearson działa w bardzo konkurencyjnej branży i w zeszłym roku jej akcje gwałtownie spadły po utracie dużego kontraktu na testy dla amerykańskich studentów w New Jersey. Podobne niepowodzenia stanowią stale obecne zagrożenie.

Kolejnym poważnym zagrożeniem są presje na budżety edukacyjne na wszystkich rynkach. W obliczu nadwyrężonych finansów publicznych i rosnących kosztów rządy prawdopodobnie utrzymają wydatki na materiały edukacyjne na niskim poziomie.

Wczesne sukcesy Pearsona w dziedzinie sztucznej inteligencji mogą skusić część inwestorów po niedawnym osłabieniu cen akcji. Ale w tej chwili nie będę dodawać firmy FTSE do mojego portfela.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł