Źródło obrazu: Getty Images
Jedną z akcji FTSE 250, na którą przez lata patrzyłem niedźwiedzio, jest Dr Martens (LSE:DOCS). Od czasu wejścia na giełdę dokładnie pięć lat temu (29 stycznia) producent butów stracił około 85% swojej wartości.
Pozostaje jednak legendarną marką, która jest na dobrej drodze do wygenerowania sprzedaży o wartości prawie 800 mln funtów w roku finansowym 2026. Czy przy wczorajszym spadku akcji o 12% do 66 pensów dr Martens jest mocnym kandydatem do zmiany sytuacji?
Pokój z mieszaną torbą
Winowajcą wczorajszego spadku był raport za trzeci kwartał 2026 roku. W ciągu 13 tygodni kończących się 28 grudnia firma podała, że kwartalna sprzedaż spadła o 3,1% do 251 milionów funtów (lub 2,7% w stałej walucie). Obejmowało to 7% spadek przychodów ze sprzedaży bezpośredniej (DTC).
Kluczową częścią strategii naprawczej dyrektora generalnego Ije Nwokorie było ograniczenie rabatów i promocji w celu poprawy rentowności. Jeśli to się powiedzie, może to z czasem odbudować marże.
W międzyczasie wydaje się jednak, że znużeni inflacją konsumenci szukają okazji. W okresie poprzedzającym Boże Narodzenie przychody ze sprzedaży hurtowej wzrosły we wszystkich regionach. W Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce przychody DTC spadły o 12%, podczas gdy przychody ze sprzedaży hurtowej wzrosły o 13%.
W dalszym ciągu poprawiamy jakość naszych przychodów poprzez zdyscyplinowane podejście do promocji, co negatywnie wpływa na ogólne przychody, szczególnie w handlu elektronicznym. Ije Nwokorie.
Pozytywnym akcentem jest powrót do wzrostu w przeżywającym trudności dywizji firmy w Ameryce, gdzie przychody wzrosły o 2%. Od początku roku (od kwietnia do grudnia) wzrost w obu Amerykach wyniósł 4,5%, co jest zachęcające.
Dodatkowo, w ramach planu ekspansji na nowe rynki, producent butów rozszerzył umowę dystrybucyjną ze swoim partnerem z Ameryki Łacińskiej, firmą Crosby, o Kolumbię, Kostarykę, Peru i Urugwaj.
Dr Martens spodziewa się, że przychody za cały rok kończący się w marcu będą „zasadniczo stabilne” (około 788 mln funtów). To mniej niż 800 milionów funtów, jakie wcześniej przewidywali analitycy.
Zdaniem zarządu wzrost zysku przed opodatkowaniem pozostanie jednak „znaczący”. W ubiegłym roku skorygowana kwota wyniosła 34,1 miliona funtów, a w tym roku liczba ta powinna mieścić się w przedziale od 50 do 60 milionów funtów.
Ogólnie rzecz biorąc, ten kwartał był zdecydowanie pełen mieszanych sytuacji.
Ogromny potencjał powrotu?
Dr Martens jest niewątpliwie właścicielem kultowej marki znanej na całym świecie. Jednak dla inwestora niebezpieczne może być zakładanie, że silna marka przekłada się na dobrą inwestycję w akcje. Aby zobaczyć dowody, spójrz na Astona Martina i Nike w ostatnich latach.
Na podstawie bieżących prognoz akcje Dr Martens są wyceniane na około 18-krotność zysków za rok 2026. Do roku budżetowego 28 mnożnik może spaść nawet do 11, chociaż do tego czasu wiele może się wydarzyć.
Na przykład prezydent Trump mógłby nagle nałożyć wyższe cła na Wietnam, gdzie obecnie produkuje się większość butów Dr Martens. Inflacja pozostaje problematyczna i wywiera presję na kieszenie konsumentów.
Biorąc pod uwagę powyższe ryzyko i wczesny etap wieloletniej przemiany spółki, nie sądzę, aby ta akcja była oczywistą okazją. Muszę zobaczyć dowody na to, że strategia kierownictwa może spowodować odbicie sprzedaży i trwały wzrost zysków.
Dopóki to się nie stanie, nadal postrzegam te akcje jako ryzykowne przedsięwzięcie. Myślę, że na indeksie FTSE 250 są lepsi kandydaci na odbicie.

