Friday, April 10, 2026

Szkoły w całej Ameryce po cichu przyznają, że ekrany w klasach pogorszyły sytuację uczniów i wywracają do góry nogami politykę stawiającą na pierwszym miejscu technologię | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Kiedy cztery lata temu szkoła średnia McPherson w środkowym Kansas zakazała używania telefonów komórkowych w szkołach, nie zastanowiła się ponownie nad wprowadzeniem na rynek szkolnych Chromebooków Google, których aktywnie używano w klasie i w domu. Dopiero w grudniu ubiegłego roku poprosił swoich 480 uczniów o oddanie laptopów.

Administratorzy odkryli, że uczniowie, którzy nie mieli telefonów, używali szkolnych laptopów do zajęć rozpraszających, takich jak oglądanie YouTube czy granie w gry, zamiast się uczyć. Jak podaje „The New York Times”, niektórzy nawet używali swoich szkolnych kont Gmail, aby kpić z innych uczniów.

Teraz szkoła przestawiła się na wykorzystywanie laptopów wyłącznie do wykonywania określonych zadań zleconych przez nauczycieli. Tymczasem nieużywane laptopy są przechowywane na wózkach z tyłu klas, a dzieci robią notatki w staromodny sposób: ołówkiem i papierem.

„Ta technologia może być narzędziem. Nie jest odpowiedzią na edukację” – powiedziała Inge Esping, dyrektor szkoły McPherson, która zdobyła tytuł Dyrektora Roku Kansas High School w roku 2025.

Jak podaje „Los Angeles Times”, uczniowie, którzy chcą używać laptopów do dodatkowej pracy w domu, mogą także wypożyczyć Chromebooka ze szkolnej biblioteki.

Szkoły takie jak McPherson w innych stanach, takich jak Karolina Północna, Wirginia, Maryland i Michigan, coraz częściej ponownie rozważają swoją politykę dotyczącą zakupu i przydzielania laptopów każdemu uczniowi oraz wydanych na niego milionów dolarów, ponieważ badania pokazują, że wdrożenie technologii w szkołach zbiegło się w czasie ze spadkiem wyników testów lub brakiem postępów uczniów.

Maine, które w 2002 r. było jednym ze stanów, które jako pierwsze przyjęło politykę umieszczania laptopów w szkołach publicznych, nie poprawiło swoich wyników w testach po 15 latach realizacji inicjatywy dotyczącej laptopów, jak podało w 2017 r. NPR. Jared Cooney Horvath, neurobiolog i były nauczyciel, oświadczył w pisemnym zeznaniu przed Komisją ds. Nauki i Handlu Senatu USA, że wyniki w matematyce i przedmiotach ścisłych pogorszyły się wraz z wprowadzeniem technologii do szkół. sale lekcyjne. Powołując się na badanie Trends in International Mathematics and Science Study (TIMSS), Horvath stwierdził, że „częste korzystanie z komputera na zajęciach jest skorelowane ze znacznie niższymi wynikami w matematyce i przedmiotach ścisłych w krajach o wysokich i średnich dochodach”. Badanie to wykazało, że wyniki testów uczniów klas czwartych i ósmych korelowały z tym, czy korzystali z laptopów prawie nigdy w najwyższym stopniu, czy też prawie codziennie w niższym zakresie.

Laptopy Google Chromebook produkowane przez producentów komputerów osobistych, takich jak Lenovo, Acer i Dell, cieszą się dużym zainteresowaniem amerykańskich szkół. Laptopy są stosunkowo tanie, średnio od 300 do 400 dolarów za urządzenie. W szkołach Chromebooki mają także tę zaletę, że korzystają z systemu operacyjnego Chrome, który korzysta z wbudowanych aplikacji internetowych, takich jak Dokumenty Google, zamiast zainstalowanych aplikacji, takich jak Microsoft Office, co może być drogie. Podobnie narzędzia takie jak Google Classroom stały się ostoją szkół podstawowych i średnich w Stanach Zjednoczonych.

Działania Google w zakresie edukacji również okazały się dochodowe. Edukacja będzie miała 60% udziału w światowym rynku Chromebooków od 2025 r., co zwiększy całkowity rynek Chromebooków do 14 miliardów dolarów.

Laptop żałuje

Jak podaje Carolina Public Press, inny okręg szkolny w Karolinie Północnej próbował ograniczyć korzystanie z laptopów w celach edukacyjnych. W hrabstwie Burke w zachodniej Karolinie Północnej liczącym mniej niż 100 000 mieszkańców rada szkoły przyjęła uchwałę nakazującą szkołom publicznym hrabstwa Burke zachęcanie do nauki przy użyciu materiałów papierowych i drukowanych oraz ograniczanie czasu przed ekranem wyłącznie do „zajęć, w których technologia zapewnia jasne, oparte na dowodach korzyści edukacyjne”. W rezultacie w lutym rodzice i nauczyciele zgłosili poprawę umiejętności czytania ze zrozumieniem i wyników testów, a także zmniejszenie stresu związanego z odrabianiem zadań domowych, co wielu przypisywało rozwiązaniu przyjaznemu papierowi.

Na początku tego roku okręg szkolny w hrabstwie Wexford w stanie Michigan, liczący 34 000 mieszkańców, zakazał uczniom szkół podstawowych korzystania z ekranów, aby złagodzić ich problemy z umiejętnością czytania. Według Interlochen Public Radio ponad 65% uczniów klas trzecich, czwartych i piątych w jednej szkole podstawowej osiągnęło wynik „niebiegły” lub „częściowo biegły” w standardowych stanowych testach.

Tendencja szkół do odchodzenia od technologii pojawia się po wykryciu dowodów na to, że dostęp do ekranów nie poprawia wyników uczniów, a wręcz może je utrudniać. Horvath w swoich pisemnych zeznaniach przed Senatem stwierdził, że pokolenie Z jest pierwszym pokoleniem we współczesnej historii, które w standardowych testach uzyskało gorsze wyniki niż pokolenie ich rodziców.

Horvath powiedział wcześniej Fortune, że główną przyczyną pogorszenia się procesu uczenia się są rozproszenia, dodając, że ponowne skupienie uwagi po jej odwróceniu wymaga czasu, aby odzyskać siły. Systemy edukacyjne „pomyliły się” – powiedział Fortune. „I naprawdę mam nadzieję, że pokolenie Z szybko to zrozumie i wpadnie w złość”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł