
Źródło obrazu: Getty Images
Cena akcji Lloyds (LSE: LLOY) oscyluje wokół najwyższego poziomu od 18 lat, ale przed nami wciąż mogą być dalsze duże wzrosty. Dzieje się tak dlatego, że cena i wartość to różne rzeczy, jeśli chodzi o akcje.
Cena jest po prostu funkcją rynkowej podaży i popytu na akcje w danym momencie. Jednak wartość odzwierciedla prawdziwą wartość podstawowych podstaw biznesowych.
Jak powiedział legendarny inwestor Warren Buffett: „Cena jest tym, co płacisz, a wartość jest tym, co dostajesz”. Namawiał także inwestorów, aby skupili się na spółkach, których wartość przewyższa ich cenę.
Ile więc naprawdę warte są teraz akcje Lloyds?
Napędzanie wzrostu zysków
Ostatecznie na cenę akcji każdej spółki w dłuższej perspektywie wpływa wzrost zysków („zysków”). Ryzykiem dla Lloyds pozostają nierozstrzygnięte roszczenia odszkodowawcze z tytułu historycznej niewłaściwej sprzedaży finansów motoryzacyjnych. Program FCA pozostaje w fazie konsultacji, pozostawiając ostateczną odpowiedzialność nierozstrzygniętą do czasu opublikowania zasad w lutym/marcu tego roku.
Konsensus analityków przewiduje jednak, że zyski Lloyds będą rosły średnio o 10,5% rocznie do końca 2028 roku.
Wydaje się, że jest to dobrze poparte ich wynikami. Opublikowane 29 stycznia dane za cały rok 2025 wykazały, że zysk przed opodatkowaniem wzrósł o 12% rok do roku, do 6,7 miliarda funtów. To przekroczyło prognozy analityków na poziomie 6,4 miliarda funtów.
Bank znacząco podniósł także docelowy poziom rentowności. Obecnie oczekuje, że w 2026 r. osiągnie zwrot z kapitału materialnego na poziomie ponad 16%, podczas gdy na rok 2025 przewidywał zaledwie 12%.
Ogłosiła także wykup akcji o wartości 1,75 miliarda funtów, co zasadniczo wspiera wzrost cen akcji. Oznacza to, że całkowity kapitał zwrócony akcjonariuszom w 2025 r. wyniesie 3,9 miliarda funtów (łącznie z wypłatą dywidendy). Analitycy prognozują, że obecna stopa dywidendy na poziomie 3,4% wzrośnie do 4,7% w 2027 r. i 4,8% w 2028 r.
Jak bardzo niedowartościowane są akcje?
Analiza zdyskontowanych przepływów pieniężnych (DCF) szacuje „wartość godziwą” firmy poprzez prognozę jej przyszłych przepływów pieniężnych, a następnie „dyskontowanie” ich do chwili obecnej.
Model DCF niektórych analityków jest bardziej konserwatywny niż mój, w zależności od zastosowanych zmiennych. Jednak w oparciu o założenia DCF (w tym stopę dyskontową w wysokości 8,3% i stabilny zwrot z kapitału własnego w wysokości 14%), Lloyds wygląda na zaniżony o 39% przy obecnej cenie 1,08 GBP.
Dlatego też jego wartość godziwa może w tajemnicy wynosić blisko 1,77 funta za akcję.
A ponieważ w dłuższej perspektywie ceny akcji mogą kształtować się w kierunku ich wartości godziwej, sugeruje to potencjalnie ogromną okazję do zakupu, którą warto rozważyć już teraz… jeśli ten model okaże się trafny.
Moja wizja inwestycyjna
Mam już w portfelu akcje dwóch banków (HSBC i NatWest). Dodanie kolejnego zaburzyłoby równowagę ryzyka i zysku, więc Lloyds nie jest w tej chwili dla mnie.
Mimo to wydaje się, że jest to klasyczny przypadek solidnego przedsiębiorstwa, którego cena rynkowa wciąż pozostaje w tyle za wartością bazową.
Silne generowanie środków pieniężnych, ścisła kontrola kosztów i rosnący udział przedsiębiorstw opartych na prowizji stanowią podstawę perspektyw zysków Lloyds. Tymczasem siła kapitału w dalszym ciągu wspiera dywidendy i wykupy własne.
W związku z tym uważam, że spółka zasługuje na uwagę innych inwestorów.


