Sunday, April 5, 2026

Trump ryzykuje zaufaniem do roli USA jako strażnika globalnej żeglugi | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Ze wszystkich rzeczy, które Donald Trump zrobił, aby zakłócić światowy handel, od nałożenia karnych ceł po zerwanie umów handlowych, niewiele miałoby tak konsekwencje, jak odejście i pozwolenie reszcie świata na zabezpieczenie Zatoki Perskiej.

Posunięcie to, któremu wielokrotnie groził prezydent USA w miarę przeciągania się wojny z Iranem, oznaczałoby zerwanie z amerykańską polityką utrzymywania otwartych szlaków morskich, którymi transportuje cztery piąte światowego handlu towarami o wartości 35 bilionów dolarów. Nawet groźba zmniejszenia bezpieczeństwa w Cieśninie Ormuz grozi zachwianiem zaufania do filaru światowej gospodarki, a także amerykańskiego bogactwa i potęgi.

Ruch przez cieśninę spadł do kilku statków dziennie w porównaniu z około 135 przed wojną, a Iran zezwala na przepływ głównie w celach eksportowych. Warunki te zagrażają około jednej piątej światowych przepływów ropy, powodując wzrost cen i powodując zmienność na rynkach energii.

Od drugiej wojny światowej Stany Zjednoczone wykorzystują swoją flotę do odstraszania ataków, zwalczania piractwa i przeciwstawiania się podejmowanym przez państwa próbom ograniczania legalnego przepływu przez oceany pokrywające ponad 70% powierzchni Ziemi. Dzięki tym gwarancjom ropa, towary i surowce mogły przekraczać granice przy minimalnym tarciu.

„Swobodny przepływ handlu przez cieśninę to szersza zasada, której stawką jest ten konflikt” – powiedział emerytowany wiceadmirał John W. Miller, były dowódca Piątej Floty Stanów Zjednoczonych w Bahrajnie. „Niezapewnienie wolności żeglugi w Ormuz zagraża globalnej wolności żeglugi na całym świecie”.

Urzędnicy europejscy i azjatyccy, którzy rozmawiali z Bloombergiem pod warunkiem zachowania anonimowości, aby omówić drażliwe kwestie, stwierdzili, że konflikt podważył wiarę w rolę Stanów Zjednoczonych jako obrońcy morza pełnego, budząc obawy dotyczące cen energii, zmieniając obliczenia bezpieczeństwa w odniesieniu do krytycznych wąskich gardeł i rosnące wątpliwości co do zdolności Waszyngtonu do poradzenia sobie ze skutkami wojny.

I to coś więcej niż tylko Hormuz. Kampania administracji Trumpa mająca na celu wysadzanie w powietrze łodzi motorowych podejrzanych o transport narkotyków przez Karaiby oraz pytania, czy marynarka wojenna podjęła wystarczające wysiłki, aby uratować członków załogi irańskiego okrętu wojennego, który zatonął u wybrzeży Sri Lanki, wzbudziły pytania o zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w przestrzeganie przepisów chroniących wszystkich marynarzy na morzu.

Rzecznik Pentagonu nie odpowiedział na pytanie, czy Stany Zjednoczone nadal są zaangażowane w zapewnienie wolności żeglugi, twierdząc jedynie, że wojsko „w dalszym ciągu zapewnia prezydentowi opcje” dotyczące cieśniny. Biały Dom nie odpowiedział na prośbę o komentarz.

Wobec braku planu USA mniejsze, zależne od handlu kraje próbowały osiągnąć konsensus w sprawie międzynarodowej reakcji. Zjednoczone Emiraty Arabskie wezwały we wtorek Organizację Narodów Zjednoczonych do zatwierdzenia szeregu środków, w tym siły, w celu ponownego otwarcia cieśniny. Wielka Brytania spotkała się w czwartek z przedstawicielami ponad 40 sojuszników USA, aby omówić pozamilitarne opcje przekonania Teheranu do przywrócenia handlu.

„Kiedy cieśnina Ormuz zostaje zatkana, najbiedniejsi i najbardziej bezbronni ludzie na świecie nie mogą oddychać” – powiedział w czwartek sekretarz generalny ONZ António Guterres. „Należy bronić wolności żeglugi”.

Swobodny przepływ statków przez punkty krytyczne, takie jak Ormuz i Cieśnina Malakka, jest chroniony zasadami określonymi w Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza. Chociaż Stany Zjednoczone nigdy nie ratyfikowały traktatu, odegrały kluczową rolę w przygotowaniu dokumentu, a ich flota złożona z prawie 300 statków była głównym organem egzekwującym przestrzeganie zasad.

Należą do nich zakaz regulowania statków poruszających się między wodami otwartymi, nawet jeśli trasa przebiega przez ich morza terytorialne. Próby Iranu odmowy przejazdu lub pobrania opłat w Cieśninie Ormuz (do 2 mln dolarów za tranzyt) stanowią wyzwanie dla tego systemu.

W odpowiedzi Trump zasugerował na przemian zapewnienie amerykańskiej kontroli nad szlakiem wodnym i pozwolenie innym narodom na przejęcie za nie odpowiedzialności.

„Kraje świata, które otrzymują ropę przez Cieśninę Ormuz, muszą zadbać o to przejście” – powiedział Trump w środę w telewizyjnym przemówieniu na temat konfliktu. „Muszą to docenić. Muszą to chwycić i docenić. Mogą to zrobić z łatwością”.

Nawet jeśli walki ustaną, zakłócenia mogą się utrzymywać. Analitycy rynku morskiego i ropy naftowej twierdzą, że zawieszenie broni bez planu ponownego otwarcia cieśniny grozi pozostawieniem strategicznej arterii w rękach Teheranu, co przedłuży skutki.

„To nie będzie kryzys, który zakończy się ogłoszeniem zawieszenia broni” – powiedziała Angelica Kemene, szefowa strategii rynkowej w Optima Shipping Services w Atenach. „To strukturalna zmiana w sposobie funkcjonowania Zatoki Perskiej jako korytarza eksportu energii”.

Przeczytaj więcej: Czego potrzeba, aby ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz: wyjaśniono

Groźba irańskich ataków trzyma większość operatorów statków z dala od cieśniny, odkąd Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły ataki 28 lutego, i jest mało prawdopodobne, aby ostrożność szybko zniknęła, pozostawiając jakiekolwiek początkowe ponowne otwarcie zależne od eskorty morskiej.

Statki przepływające przez Ormuz to w dużej mierze statki powiązane z Iranem lub należące do krajów zaprzyjaźnionych z Teheranem. Dzięki temu Republika Islamska może dzięki wyższym cenom zarabiać na ropie prawie 139 milionów dolarów dziennie, czyli więcej niż przed wojną.

„Utrudnianie swobodnego przepływu podróży po wodach międzynarodowych stanowi naruszenie prawa morskiego” – stwierdził we wtorek sekretarz stanu USA Marco Rubio. „Atakowanie statków handlowych i zatapianie ich jest nielegalne. To właśnie zrobili naziści podczas II wojny światowej na Atlantyku”.

wojna tankowców

Zapytany o zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na rzecz wolności mórz, urzędnik Białego Domu powiedział, że Iran nie będzie mógł ustanowić stałego systemu kontroli dostępu do Cieśniny Ormuz. Stany Zjednoczone zniszczyły już podczas wojny 44 irańskie stawiacze min i Trump jest przekonany, że cieśnina zostanie wkrótce otwarta – oznajmił urzędnik.

Zapewnienie otwarcia cieśniny od dawna jest głównym celem USA podczas każdego konfliktu w regionie. Stany Zjednoczone interweniowały już wcześniej, aby utrzymać obszar Ormuz otwarty, zwłaszcza podczas tzw. wojny tankowców między Iranem a Irakiem w latach 80.

Przez lata Marynarka Wojenna odgrywała kluczową rolę w kampaniach morskich mających na celu rozprawienie się z piractwem u wybrzeży Somalii. Niedawno Stany Zjednoczone podjęły wysiłki na rzecz ochrony żeglugi na Morzu Czerwonym po atakach powiązanych z Iranem Houthi w Jemenie, wysyłających statki na długie i kosztowne podróże wokół Afryki.

Ekonomiczny koszt irańskiej kontroli nad Ormuzem jest już jasny: irańska kontrola nad Ormuzem odbywa się kosztem innych głównych producentów z Zatoki Perskiej i może zmienić kształt światowych dostaw energii.

Eksport Iraku spadł w marcu o około 80% w porównaniu ze średnim dziennym wolumenem w ubiegłym roku, podczas gdy Arabia Saudyjska skierowała ropę rurociągiem ze wschodu na zachód do Morza Czerwonego, którego zdolność wydobycia jest obecnie bliska około 7 milionów baryłek dziennie. Mimo to w zeszłym miesiącu królestwo odnotowało ponad 25% spadek eksportu.

„Wojna na Bliskim Wschodzie powoduje największe zakłócenia w dostawach w historii światowego rynku ropy” – stwierdziła na początku marca Międzynarodowa Agencja Energetyczna.

Koszty ubezpieczenia wzrosły wraz z ryzykiem. Dodatkowe opłaty za ryzyko wojenne, które przed wojną stanowiły około 0,15% wartości statku, wzrosły w niektórych przypadkach w cieśninie i wokół niej do 10%, co zniechęca operatorów do powrotu, nawet jeśli ustaną działania wojenne.

Jeżeli zakłócenia będą się utrzymywać, może to mieć konsekwencje geopolityczne, zwłaszcza w Azji. Zaangażowanie Waszyngtonu w tę politykę widoczne jest w tzw. swobodzie operacji nawigacyjnych, czyli Fonops, prowadzonej przez Marynarkę Wojenną USA upominającą się o swoje prawo do żeglugi po spornych drogach wodnych.

Jeśli Stany Zjednoczone zakończą kampanię bez ponownego otwarcia cieśniny, istnieje ryzyko stworzenia precedensu, że nie zakwestionują szerokich roszczeń Chin do Morza Południowo- i Wschodniochińskiego. Urzędnicy z Azji Południowo-Wschodniej stwierdzili, że taki wynik poważnie podważyłby wiarygodność USA w utrzymaniu otwartych szlaków morskich.

Zwiększyłoby to również zachętę dla chińskiego prezydenta Xi Jinpinga, który obecnie dowodzi największą na świecie flotą pod względem liczby statków, do wywierania większego wpływu na morzu.

„Jeśli Stany Zjednoczone nie są w stanie wyegzekwować wolności żeglugi w pasie Ormuz, co w takim razie uniemożliwia Marynarce Wojennej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej przedostanie się nieco dalej w głąb Morza Południowochińskiego?” powiedziała Emma Salisbury, starszy pracownik niebędący rezydentem w Programie Bezpieczeństwa Narodowego w Instytucie Badań nad Polityką Zagraniczną. „To niepokojący precedens”.

Ta zmiana już kształtuje sposób, w jaki rządy myślą o swoim bezpieczeństwie.

Urzędnicy stwierdzili, że może wywrzeć presję na kraje, aby wzmocniły swoje zdolności w punktach krytycznych, takich jak Cieśnina Malakka, i ściślej koordynowały działania w celu przestrzegania przepisów morskich zgodnie z prawem międzynarodowym. Konflikt pokazał także, że kraje posiadające wystarczającą siłę militarną i wolę polityczną mogą podjąć kroki w celu kontrolowania kluczowych dróg wodnych.

O ile Europa jest mniej bezpośrednio zależna od Ormuzu, o tyle jej gospodarka zależy od sprawnego funkcjonowania światowych szlaków żeglugowych. Urzędnicy europejscy stwierdzili, że to wydarzenie zmusza do ponownego przemyślenia, w jaki sposób sojusznicy chronią szlaki morskie.

Jeśli uzna się, że Stany Zjednoczone nie chcą lub nie są w stanie utrzymać otwartych kluczowych dróg wodnych, kraje będą musiały podjąć większe ryzyko i dostosować sposób rozmieszczania swoich sił, powiedział jeden z urzędników. Największe gospodarki europejskie oceniają również, w jaki sposób złagodzić wpływ na inne wrażliwe szlaki żeglugowe, takie jak Morze Czerwone i Morze Południowochińskie.

„Iran kontrolujący Cieśninę Ormuz po wojnie zmieniłby zasady gry” – powiedział Lucio Blanco Pitlo III, analityk polityki zagranicznej Filipin. „Naruszy to wiarygodność Stanów Zjednoczonych jako gwaranta niezakłóconej żeglugi po kluczowych drogach wodnych”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł