Sunday, April 5, 2026

„Utracą swoje człowieczeństwo”: profesor z Dartmouth twierdzi, że jest zaskoczony strachem jego uczniów z pokolenia Z przed sztuczną inteligencją | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Kiedy Scott Anthony (Dartmouth College, klasa z 1996 r.) porzucił 20-letnią karierę w doradztwie wysokiej stawki, aby w lipcu 2022 r. dołączyć do wydziału swojej macierzystej uczelni, myślał, że porzuca „intensywną codzienną harówkę” świata biznesu na rzecz spokojniejszego życia w nauczaniu. Zamiast tego (jak Anthony opisał wcześniej w komentarzu dla „Fortune”) przybył do kampusu na kilka miesięcy przed uruchomieniem ChatGPT, wpychając go bezpośrednio w centrum rewolucji sztucznej inteligencji (AI), która pozostawiła wielu jego uczniów sparaliżowanych niepokojem.

W niedawnym wywiadzie były konsultant McKinsey and Innosight, butikowej firmy założonej przez Claytona Christensena i Marka Johnsona w 2000 r. i przejętej przez Hurona w 2017 r., ujawnił, że wśród kolejnego pokolenia liderów biznesu nastroje dominujące to nie tylko podekscytowanie: to strach.

„Jedną z rzeczy, która naprawdę mnie nieustannie zaskakuje, jest to, jak bardzo nasi uczniowie boją się go używać” – powiedział Anthony. Wyjaśnił, że ten niepokój nie dotyczy jedynie uczciwości akademickiej czy oszustwa. Wielu jego uczniów jest podekscytowanych możliwością korzystania ze sztucznej inteligencji i zbliżania się do granic tego nowego postępu technologicznego, powiedział, ale znaczna część podchodzi do tego z „wahaniem i strachem”. Są „przestraszeni i tyle”.

„Myślę, że jest coś w sztucznej inteligencji, co sprawia, że ​​ludzie martwią się, że stracą człowieczeństwo, jeśli za bardzo się w to zaangażują” – wyjaśnił Anthony. Inaczej jest w przypadku wielu jego długoletnich kolegów akademickich, którzy, jak twierdzi, na ogół chętnie zagłębiają się w nowe narzędzia, którymi dysponują. Anthony, świeżo upieczony autor książki Epic Disruptions: 11 Innovations That Shaped Our Modern World, rozmawiał z magazynem Fortune o prowadzeniu kursu na temat zakłóceń, podczas gdy edukacja i sama praca są w środku zakłóceń. „Historia uczy mnie bardzo wyraźnie, że w obliczu takich zmian wszystko jest bardzo skomplikowane”.

Strach przed utratą siebie

Anthony powiedział, że według niego na temat badania zakłóceń i zarządzania nimi jako konsultant jest taki, że później, gdy spojrzysz wstecz, schemat stanie się jasny, ale na tym konkretnym etapie „jest po prostu dużo hałasu”. Powiedział, że rozumie obawy swoich uczniów dotyczące sztucznej inteligencji i w pewnym stopniu je podziela: zrzucanie zbyt dużej ilości pracy poznawczej na sztuczną inteligencję zahamuje umiejętności krytycznego myślenia potrzebne do przewodzenia.

Przykuwające uwagę badanie MIT opublikowane w czerwcu zdaje się potwierdzać rację Anthony’ego. Zatytułowany „Twój mózg na ChatGPT”, z podtytułem mówiącym o „akumulacji długu poznawczego”. Badanie, szeroko omawiane w mediach na poparcie obaw uczniów Anthony’ego, że narzędzia AI mogą w jakiś sposób zaszkodzić ludzkości, sugeruje, że „aktywność poznawcza została zmniejszona w związku z korzystaniem z narzędzi zewnętrznych”. Innymi słowy, sugeruje, że używanie sztucznej inteligencji czyni cię głupszym.

Vitomir Kovanovic i Rebecca Marrone z Uniwersytetu Australii Południowej argumentowali wówczas w The Conversation, że „grupa pracująca tylko z mózgiem” powtórzyła omawiane zadanie trzykrotnie, co jest zjawiskiem znanym jako efekt zaznajomienia. Zauważyli, że grupa kontrolna wykorzystująca sztuczną inteligencję była w stanie „użyć mózgu” do wykonania zadania tylko raz, dzięki czemu osiągnęła nieco większe zaangażowanie niż przy pierwszej próbie grupy korzystającej wyłącznie z mózgu. Argumentowali, że sztuczna inteligencja działa jak kalkulator i że zadania nie są na tyle zaawansowane, aby sprawdzać uczniów, nawet przy użyciu narzędzi sztucznej inteligencji. Anthony, który nie skomentował tego konkretnego badania MIT, powiedział Fortune, że zakasał rękawy w sprawie ocen sztucznej inteligencji.

„Prowadzę zajęcia na temat przewodzenia przełomowych zmian” – powiedział Anthony, dodając, że chce znaleźć osobę, która musi nauczyć się określonego tematu i wykorzystać sztuczną inteligencję, aby sobie z nim poradzić. Nie oznacza to, że chcę czegoś w rodzaju, powiedzmy, piosenki opartej na sztucznej inteligencji, która wymaga przekazania wiadomości. „Chcę, żebyś poszedł i opowiedział o kulisach pracy, którą wykonałeś, żebym mógł wtedy tam pójść i sprawdzić, czy się czegoś nauczyłeś, czy nie”. Czasami, stwierdził, fantazyjne wyniki są wynikiem tego, że uczniowie niczego się nie uczą, ale uzyskuje też „przybliżone wyniki, gdy widać, co naprawdę robią”.

Zapytany o przykład kogoś takiego jak Jure Leskovec, profesor informatyki ze Stanford, który kilka lat temu rzucił się na egzaminy Blue Book, jak donosił we wrześniu „Fortune”, Anthony powiedział, że to szanuje, ale to nie było dla niego. „Nigdy nie zdawałem egzaminu z niebieskiej księgi” – powiedział, zauważając, że karierę konsultingową zakończył dopiero kilka lat temu i może próbować, ale jeszcze go nie osiągnęło. Niektórzy z jego kolegów z klasy są nadal bardzo surowi: jeden z nich nie tylko zdaje egzaminy z niebieskiej księgi, ale „nie pozwala ludziom wychodzić do łazienki w czasie egzaminu. Po prostu nie można wychodzić z klasy”.

Zgodził się z Leskovecem, że niektórych zmian już nie da się cofnąć: „Teraz wszystko jest dobrze napisane. Złe pisma zostały wyeliminowane”. Może to być „niebezpieczne” – dodał, stwierdzając, że naprawdę popycha jego uczniów do opierania się pokusie.

„To, na co tak naprawdę nalegam, niezależnie od tego, czy są to studenci, czy kadra kierownicza, z którą pracuję, jest tak uwodzicielskie i łatwe do powiedzenia: «Daj mi upust»” – powiedział. Wyjaśnił, że powodem jest to, czego dowiedział się o Jerrym Seinfeldzie i Julii Child podczas zbierania materiałów do swojej książki.

Co Jerry Seinfeld sądzi o ciężkiej pracy

Parafrazując Seinfelda, Anthony powiedział, że mówi swoim uczniom, że „właściwa ścieżka to trudna ścieżka”. Przypomniał sobie wywiad, którego Seinfeld udzielił dla Harvard Business Review w 2017 roku, kiedy słynnego komika cieszącego się reputacją mikromenedżera zapytano, czy kiedykolwiek chciałby, aby McKinsey pomógł mu w tym procesie. „Kim jest McKinsey?” Zapytał. Kiedy powiedziano mu, że to firma konsultingowa, odpowiedział: „Czy są zabawni?”

Alexander powiedział Fortune, że Seinfeld dał jasno do zrozumienia, że ​​trudny sposób na bycie zabawnym jest właściwy, przynajmniej dla niego. Powiedział, że chce, aby uczniowie wykonali „ciężką pracę”, aby rozwinąć wiedzę potrzebną do skutecznego zarządzania sztuczną inteligencją.

„Podczas oceny uczenia się musimy po prostu oddzielić ludzi od technologii, w przeciwnym razie sztuczna inteligencja zostanie zarzucona” – ostrzegł. Może to być przydatne w niektórych sytuacjach, „ale jeśli próbujesz dowiedzieć się, czy ludzie się czegoś uczą, czy nie, jest to bezużyteczne”.

Anthony odwołał się także do analogii ze sprawnością fizyczną: „Idziesz na siłownię, chcesz podnieść dowolny ciężar, zabierz ze sobą wózek widłowy. Możesz podnosić ciężary, ale nie o to chodzi”.

Długa historia porażek Julii Child przed sukcesem

Anthony powiedział, że jego badania, nauczanie w Tuck School of Business i jego teksty pokazują, że ludzie zagłębiają się w sztuczną inteligencję, podczas gdy powinni skupiać się na ciężkiej pracy, o której mówił Seinfeld. Weźmy przykład słynnej autorki książek kulinarnych Julii Child, która według Anthony’ego była jej ulubionym rozdziałem w książce, ponieważ był najbardziej zaskakujący. Lekcja, jaką z tego wyciągnął, jest taka, że ​​możesz nie być kolejnym Stevem Jobsem, ale możesz być następną Julią Child. „Jeśli życie potoczy się we właściwy sposób, wyobrażam sobie, że przydarzy się to mnie, wiesz?”

Profesor wyjaśnił, że przykład Childa pokazuje, że w zakłócaniu porządku „nie chodzi o bycie superbohaterem”, ale o to, że zwykli ludzie podążają za określonymi zachowaniami i okazują ciekawość.

„To przypomnienie, że nie ma prostej linii prowadzącej do sukcesu” – powiedział. Zaczął pracować nad swoim arcydziełem, Mastering the Art of French Cooking, około 10 lat (i dwie zmiany redaktora), zanim odniósł sukces. Nie zdała także pierwszego egzaminu w Cordon Bleu w Paryżu, chcąc zostać kobietą, która wprowadziła kuchnię francuską do amerykańskiego mainstreamu. „To rodzaj klasycznej podróży bohatera” – powiedział.

Weźmy pod uwagę pierwszy francuski posiłek, który Dziecko przygotowało dla męża, powiedział Anthony: mózg gotowany w czerwonym winie. „Wszyscy byli zgodni, że to katastrofa”. Powtórzył jednak, że najważniejsza jest ciężka praca.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł