Źródło obrazu: Getty Images
Legal & General (LSE: LGEN) od pewnego czasu jest ulubioną giełdą inwestorów ISA na indeksie FTSE 100. Jest to niewątpliwie spowodowane m.in. ogromną stopą dywidendy przewidywaną w prognozach analityków na poziomie 8%. Tak naprawdę jest to najwyższa rentowność kontraktów terminowych w całym Footsie w tej chwili, gdzie czołowe rankingi zdominowane są przez sektor ubezpieczeń.
Spółka nigdy nie może zagwarantować dywidendy, więc czy spełni pokładane w niej nadzieje? Musimy poczekać do 11 marca, kiedy Legal & General ma zaprezentować swoje wyniki za cały rok.
„Sześć doskonałych miesięcy”
W pierwszej połowie dyrektor generalny António Simões powiedział nam: „Zysk operacyjny Institutional Retirement wzrósł dwucyfrowo, a my pozyskaliśmy ponad 5 miliardów funtów nowych transakcji przy niewielkiej presji kapitałowej”. Dodał: „W segmencie detalicznym baza naszych klientów wzrosła do 12,4 miliona, a aktywa emerytalne w miejscu pracy przekroczyły 100 miliardów funtów”.
Spółka zwiększyła zaliczkę na dywidendę o 2%. Szef mówił o „naszej obietnicy, że w ciągu trzech lat zwrócimy akcjonariuszom więcej w postaci dywidend i wykupu akcji o wartości ponad 5 miliardów funtów”.
Mam wrażenie, że dywidenda jest na giełdzie. Obawiam się jednak również, że w tym roku zarobki nie pokryją tego problemu. Bardzo skromne pokrycie widzieliśmy też w prognozach na lata 2026 i 2027. Zatem w krótkim i średnim terminie widzę ryzyko dywidendy. Jeśli spadnie, spodziewam się spadku ceny akcji.
Jednak umieszczam Legal & General na liście 10 najlepszych spółek, które warto rozważyć w perspektywie długoterminowej. Jedyne co mnie powstrzymuje przed zakupem to udziały w Avivie (wyniki zostaną opublikowane 5 marca). Phoenix Group Holdings i Prudential również sporządzają sprawozdania w marcu, odpowiednio 16 i 18 marca.
Wracając do cegieł
Sektor ubezpieczeń może być moim ulubionym sektorem wszechczasów na indeksie FTSE 100, ale firmy budujące domy nie pozostają daleko w tyle. Mamy też w przygotowaniu kilka wyników za cały rok, począwszy od Taylora Wimpeya (LSE: TW.) 5 marca.
To ciekawy sektor. A dokładniej, zaskakuje mnie postawa inwestorów. Jeśli istnieje branża, która naprawdę potrzebuje bardzo długoterminowego podejścia, musi to być kandydat.
Jednak w krótkim okresie cena akcji Taylora Wimpeya może charakteryzować się dużą zmiennością. Uważam, że dopóki spółka potrafi wystarczająco dobrze przetrwać kryzysy (co ma w tym solidne doświadczenie), powinna w dalszym ciągu nagradzać akcjonariuszy, którzy się jej trzymają. A pojedynczy raport roczny raczej nie będzie miał większego znaczenia.
Ale rynki będą obserwować, więc czego możemy się spodziewać? Dyrektor generalna Jennie Daly mówiła w styczniu o „dobrych wynikach do 2025 r. w kontekście trudnych warunków rynkowych”. Liczba zamówień wzrosła, a średnia cena sprzedaży nieco wzrosła. Nieźle jak na trudny rok.
W 2024 r. dywidenda uległa niewielkiej obniżce. Jeśli zaś w tym roku zobaczymy to samo, zgodnie z oczekiwaniami analityków, może to doprowadzić do dalszego osłabienia cen akcji. A inflacja kosztów budowy ma wpływ. Uważam jednak, że jest to kolejna kwestia, którą warto rozważyć w dłuższej perspektywie.
W tym samym sektorze Persimmon donosi 10 marca.

