Pilot z Alabamy właśnie został w styczniu awansowany na dowódcę i pełnił służbę od niecałego tygodnia, kiedy samolot do tankowania, którym leciał, rozbił się w Iraku w tym tygodniu, zabijając go i pięć innych osób – powiedział w sobotę jego szwagier.
Alex Klinner, lat 33, pozostawił trójkę małych dzieci: 7-miesięczne bliźniaki i 2-letniego syna, jak w sobotę potwierdził jego szwagier James Harrill.
„To trochę bolesne stwierdzenie: był po prostu naprawdę dobrym ojcem i naprawdę bardzo kochał swoją rodzinę” – powiedział Harrill.
Na pokładzie samolotu był także mieszkaniec Ohio, którego bliscy pamiętali go ze względu na jego uśmiech – powiedzieli jego rodzice.
Pentagon nie ujawnił jeszcze tożsamości całej szóstki, ale rodziny zaczęły ujawniać, kto zmarł w sobotę.
Według Centralnego Dowództwa USA samolot znajdował się w „przyjaznej” przestrzeni powietrznej, wspierając operacje przeciwko Iranowi, kiedy miał miejsce nieokreślony incydent z udziałem innego samolotu. Według przedstawicieli amerykańskiej armii drugi samolot wylądował bezpiecznie.
W piątek wieczorem 121. Skrzydło Tankowania Powietrznego Gwardii Narodowej stanu Ohio poinformowało w poście na Facebooku, że trzech zabitych to lotnicy służący w jednostce z Columbus.
„Podzielamy smutek ich bliskich i nie możemy zapominać o cennym wkładzie, jaki ci lotnicy wnieśli do swojego kraju i wpływie, jaki wywarli na naszą organizację” – czytamy w poście 121. Skrzydła Tankowania Powietrznego.
Nowy ojciec i nowy dowódca.
Klinner, weteran Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych z Birmingham w stanie Alabama, który służył przez osiem lat, właśnie przeprowadził się wraz z rodziną do nowego domu – poinformowała w poście na Instagramie opłakującym jego śmierć jego żona Libby Klinner.
Klinner, miłośnik przyrody lubujący piesze wędrówki, również chciał pomagać innym. Ostatnim razem, gdy Harrill widział go w styczniu, Klinner odgarnął jego pojazd ze śniegu podczas rodzinnego ślubu.
„Alex był jednym z tych facetów, którzy stale go kontrolowali” – powiedział Harrill, który pomógł stworzyć witrynę GoFundMe dla rodziny Klinnera. „Był dosłownie jednym z najmilszych i najbardziej hojnych ludzi”.
Libby Klinner napisała w poście, że pęka jej serce z powodu dzieci, które będą dorastać, nie znając ojca.
„Nie zobaczysz na własne oczy, jak spieszył się z pomocą, jak tylko mógł” – napisała. „Nie zobaczą, jaki był głupi i zabawny. Nie będą świadkami jego bezinteresowności, tego, jak myślał o innych przed sobą. Nie poczują głębokiej miłości, jaką ich darzył”.
Człowiek z gotowym uśmiechem
Sierżant. Tyler Simmons z Columbus w stanie Ohio również znalazł się wśród sześciu żołnierzy, którzy zginęli w czwartek w katastrofie KC-135 Stratotanker, jak potwierdziła w sobotę jego matka, Cheryl Simmons. Cheryl Simmons powiedziała, że planuje pogrzeb syna.
W oświadczeniu uzyskanym przez WCMH-TV w Columbus rodzina Tylera Simmonsa wyraziła ogromny smutek na wieść o śmiertelnym wypadku.
„Uśmiech Tylera mógłby rozświetlić każde pomieszczenie, jego silna obecność wypełniłaby je. Jego rodzice, dziadkowie, rodzina i przyjaciele opłakują stratę życia” – powiedzieli.
Samoloty do tankowania są podstawą amerykańskiej armii.
Centralne Dowództwo USA, które nadzoruje Bliski Wschód, stwierdziło, że do katastrofy doszło podczas misji bojowej, ale doszło nad „przyjaznym” terytorium w zachodnim Iraku. Przedstawiciele wojska powiedzieli, że trwa dochodzenie i że „nie było to spowodowane wrogim lub przyjacielskim ogniem”.
Samolot KC-135 tankuje inne statki powietrzne w powietrzu, umożliwiając im latanie na większe odległości i prowadzenie operacji bez lądowania. Według ekspertów wojskowych samolot może być również używany do transportu rannego personelu i prowadzenia misji rozpoznawczych.
Biuro Badań Kongresu podaje, że w ubiegłym roku Siły Powietrzne dysponowały 376 samolotami KC-135, w tym 151 w służbie czynnej, 163 w Powietrznej Gwardii Narodowej i 62 w Rezerwie Sił Powietrznych. Służy już od ponad 60 lat.


