Monday, April 6, 2026

Wielki krach na giełdzie AI! Czy to już się zaczęło?

Koniecznie przeczytaj

Źródło obrazu: Getty Images

Jest takie stare powiedzenie: gdybyśmy wiedzieli, że jutro nastąpi krach na giełdzie, doszłoby do tego dzisiaj.

A biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się w piątek (10 października) na amerykańskich rynkach, czy kryzys już się rozpoczął? Był to największy dzienny spadek w Stanach Zjednoczonych od czasu, gdy prezydent Trump zaszokował świat swoimi ogromnymi planami taryfowymi w kwietniu.

S&P 500 stracił w ciągu dnia 2,7%, a Nasdaq stracił 3,6%. Spółki powiązane ze sztuczną inteligencją odpowiadały za około 80% zysków amerykańskiej giełdy w tym roku. Czy już czas nacisnąć przycisk Sprzedaj?

Panika! A może nie

Po pierwsze… zrelaksuj się. A potem nie zwracaj zbytniej uwagi na jednodniowe ruchy na giełdzie. Kiedy piszę w ten poniedziałek (13 października), kontrakty terminowe na amerykańskie giełdy odnotowują odbicie.

Wygląda na to, że w piątek inwestorzy zwracali większą uwagę na ponowne zagrożenie cłowe Trumpa wobec Chin niż na dyrektora generalnego JP Morgan Jamiego Dimona. To Dimon w zeszłym tygodniu przestrzegł, że w ciągu najbliższych sześciu miesięcy, a może dwóch lat, ryzyko krachu na giełdzie wynosi 30%.

Dyrektor generalny OpenAI Sam Altman powiedział, że spodziewa się, że niektórzy ludzie stracą dużo pieniędzy w związku z bańkami na giełdach AI. Powiedział jednak także: „Jesteśmy przekonani, że ta technologia wywoła nową falę niespotykanego dotąd wzrostu gospodarczego”.

Kto ma rację? Niedźwiedzie spodziewają się strat w wyniku awarii sztucznej inteligencji? A może byki, które widzą duże zyski w AI? Myślę, że w pewnym stopniu są w porządku.

wszędzie 2000?

Pęknięcie bańki internetowej w 2000 r. było przerażające. A dziś niektórzy postrzegają Nvidię (NASDAQ: NVDA) jako Amazonkę bańki AI.

Pamiętacie, że Amazon upadł w ponad 90%? Nie zapominajmy, że nadal gwałtownie rosła i nawet inwestorzy, którzy kupowali w szczytowym momencie w 1999 r., cieszyliby się z wielopaku, gdyby się utrzymali.

W przypadku Nvidii jest jednak coś zupełnie innego: jej wycena. Nieważne, że dotcom wyceny cen i zysków (P/E) liczone są w setkach, a nawet tysiącach (i dotyczy to firm z rzeczywistymi zyskami). Nvidia obecnie prognozuje P/E na poziomie 42, który do 2028 roku spadnie do około 25.

Biorąc pod uwagę potencjał wzrostu, jaki mogą mieć, akcje Nvidii nie wydają mi się zbyt drogie. Wycena opiera się oczywiście na prognozach, które z pewnością odzwierciedlają ogromny optymizm w zakresie sztucznej inteligencji, jaki widzimy dziś we wszystkich nagłówkach gazet.

Jeśli firmy zbyt wcześnie zainwestują zbyt dużo pieniędzy w sztuczną inteligencję, prognozy te mogą zostać zawyżone. A jeśli się skurczą, to kolejna rzecz, która może wywołać deflację.

Byk czy Buffett?

Jestem optymistą, jeśli chodzi o sztuczną inteligencję, która w dłuższej perspektywie doprowadzi Nvidię do rozwoju. Jednak jestem bardzo ostrożny, jeśli chodzi o gromadzenie pieniędzy obecnie we wszystkim, co związane jest ze sztuczną inteligencją. Mam nadzieję, że niektórzy z wysoko latających zawodników rozbiją się i spalą. Obawiam się, że pociągną za sobą wysokiej jakości firmy.

Wolę podejście Warrena Buffetta, które zakłada trzymanie gotówki i czekanie na lepsze możliwości zakupów w przyszłości: jego Berkshire Hathaway wart jest około 340 miliardów dolarów.

Ale podchodzę do tego w ten sposób z powodu długotrwałego podniecenia, a nie krótkotrwałego strachu. A którą firmę mam największą nadzieję, że będę mógł kupić tanio w niezbyt odległej przyszłości? To Nvidia, którą zdecydowanie uważam za godną długoterminowego rozważenia, nawet biorąc pod uwagę krótkotrwałe niebezpieczeństwo.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł