Wednesday, April 1, 2026

Wskaźnik recesji w Walmart, weteran z Wall Street, właśnie osiągnął najwyższy poziom od 2008 roku i jego zdaniem strach „nadal się nasila” | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Zapomnij o Rezerwie Federalnej. Zapomnij o pracy poza rolnictwem. Zapomnij nawet o produkcji przemysłowej i realnych dochodach. Dla Jima Paulsena prawdziwym wskaźnikiem recesji jest Walmart.

Paulsen, były główny strateg inwestycyjny w firmie badawczej Leuthold Group, opracował wskaźnik, który nazwał „sygnałem recesji Walmart” (WRS), który śledzi cenę akcji Walmart w stosunku do indeksu S&P Global Luxury Index, koszyka 80 firm zajmujących się produkcją lub dystrybucją dóbr luksusowych. Powiedział, że skoro pogorszenie koniunktury gospodarczej zwykle w pierwszej kolejności odczuwają osoby o niskich dochodach, wzrost ceny akcji Walmartu może sygnalizować możliwe pogorszenie koniunktury gospodarczej.

Paulsen napisał w poście Substack, że wskaźnik osiągnął obecnie najwyższy poziom od czasu Wielkiej Recesji w 2008 roku. „„Zmartwienia” Walmartu wciąż się mnożą” – napisał. „Obecnie jest to najwyższy poziom, jaki kiedykolwiek zarejestrowano, czyli podczas Wielkiego Kryzysu Finansowego w latach 2008–2009”.

Główne założenie WRS jest następujące: podczas pogorszenia koniunktury gospodarczej konsumenci mają tendencję do przekierowywania swoich wydatków do dostawców dyskontów, takich jak Walmart, a nie do sprzedawców luksusowych. Jest to sposób, w jaki gospodarstwa domowe mogą obniżyć koszty w obliczu dużej presji ekonomicznej. „Wraz ze spadkiem aktywności gospodarczej i wzrostem ryzyka recesji wzorce zakupów detalicznych skłaniają się ku dyskontom takim jak Walmart, a oddalają się od luksusowych detalistów” – napisał.

Akcje Walmartu stale rosły w ciągu ostatniego roku, o ponad 40% rok do roku, do 123,95 dolarów na wtorek po południu. Podczas gdy indeks S&P Global Luxury Index wzrósł o ponad 7,7% rok do roku do 5544,98 dolarów, cena spadła o 13,6% od początku roku.

Gospodarka znajduje się w coraz bardziej niepewnej sytuacji pod wpływem serii kolejnych wstrząsów. Ponury lutowy raport o zatrudnieniu ujawnił, że gospodarka nieoczekiwanie zwolniła 92 000 miejsc pracy, a stopa bezrobocia wzrosła do 4,5%. Wojna w Iranie tylko zwiększyła presję gospodarczą na Amerykanów, ponieważ ceny ropy i nawozów gwałtownie rosną. Ceny benzyny właśnie przekroczyły 4 dolary za galon. Co więcej, rynek mieszkaniowy stoi w obliczu poważnego kryzysu przystępności cenowej, a zaufanie konsumentów pozostaje ponure.

Wszystkie te czynniki składają się na większe prawdopodobieństwo recesji. Agencja Moody’s Analytics właśnie podniosła prognozę recesji na kolejne 12 miesięcy do 48,6%. Wynika to z podwyżki z Goldman Sachs, która określa prawdopodobieństwo na 30%. Natomiast EY-Parthenon ocenia ryzyko recesji na 40%.

„Obawiam się, że ryzyko recesji jest nieprzyjemnie wysokie i rośnie” – powiedział Mark Zandi, główny ekonomista Moody’s Analytics. „Recesja stanowi tutaj realne zagrożenie”.

Rok boomu Walmartu i większe szanse na recesję

Walmart, który przez 13 lat zajmował pierwsze miejsce na liście Fortune 500, zanim w lutym został wyprzedzony przez Amazon, miał za sobą rok boomu. W zeszłym kwartale firma odnotowała przychody w wysokości 190,7 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o 5,6% w porównaniu z rokiem poprzednim. Całoroczne przychody wzrosły o 4,7% do 713,2 miliardów dolarów.

Paulsen powiedział, że WRS historycznie ma ścisły związek zarówno z rocznym wzrostem realnego PKB, jak i stopą bezrobocia. Podczas kolejnych kryzysów gospodarczych w latach 90. i XXI wieku WRS rósł, zanim wzrost realnego PKB uległ załamaniu. Dodaje, że każdy wzrost bezrobocia był poprzedzony odbiciem WRS.

Jeśli chodzi o czynniki wpływające na WRS, Paulsen przytacza między innymi pogarszające się nastroje konsumentów, fatalne oferty pracy i wpływ wojny w Iranie. Ostrzega również, że zamiast kryzysu kredytów publicznych gospodarka może stanąć w obliczu kryzysu kredytów prywatnych, ponieważ WRS ma również ścisły historyczny związek z wartością kredytu prywatnego.

Paulsen nie stawia jednak jeszcze na recesję i twierdzi, że w tym roku Stany Zjednoczone mogą być bezpieczne.

Dodaje jednak: „Jestem coraz bardziej przekonany, że w Stanach Zjednoczonych ma miejsce znaczące spowolnienie gospodarcze, które ostatecznie będzie wymagało dalszego dostosowania polityki i niższych stóp procentowych, aby je zatrzymać”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł