Źródło obrazu: Rolls-Royce Holdings plc
W ostatnich latach wiele napisano o akcjach Rolls-Royce Holdings (LSE:RR.). W rzeczywistości zdumiewające ożywienie cen akcji spółki po pandemii było niewiarygodne i godne wielu nagłówków gazet.
Pod koniec listopada 2020 r., tuż po zakończeniu emisji praw do ratującej życie grupy z branży lotniczej i obronnej o wartości 2 miliardów funtów, jej akcje przechodziły z rąk do rąk za 1,06 funta. Dziś (16 kwietnia) można je kupić za 12,92 GBP. Ignorowanie dywidend daje ogólną stopę zwrotu na poziomie 1,119%.
Nie ma nic więcej do powiedzenia, ponieważ te liczby mówią same za siebie. Wiele jednak można powiedzieć na temat przyszłości grupy. Więc oto idzie…
Kluczowy współtwórca
Najbardziej jestem podekscytowany działalnością Rolls-Royce’a w zakresie lotnictwa cywilnego. W 2025 r. dział ten wygenerował 51,8% (10,4 miliarda funtów) przychodów i 61,5% (2,1 miliarda funtów) zysku operacyjnego (oba raportowane na zasadzie bazowej). Ta część grupy osiągnęła najwyższą marżę operacyjną na poziomie 20,5%.
Liczby te sugerują, że Rolls-Royce wie, co robi, jeśli chodzi o produkcję i konserwację silników lotniczych. Ale chcę patrzeć w przyszłość. Obecnie grupa koncentruje się wyłącznie na samolotach szerokokadłubowych. Jednak chce, żeby to się zmieniło.
Inne podejście
Ogłaszając ubiegłoroczne wyniki, grupa stwierdziła: „Widzimy także szansę na ponowne wejście na duży i rosnący rynek wąskokadłubowy, który oferuje atrakcyjne synergie z naszą obecną działalnością w zakresie lotnictwa szerokokadłubowego i komercyjnego, w oparciu o nasze technologie UltraFan”.
A myślę, że potencjał jest ogromny. Według najnowszych danych (czerwiec 2025 r.) Zrzeszenia Międzynarodowego Przewoźników Powietrznych (IATA) na świecie aktywnych jest 30 300 samolotów. Spośród nich 18 495 to samoloty wąskokadłubowe, a 5869 to samoloty większe. Reszta to turbośmigłowe i małe odrzutowce.
Co więcej, według szacunków na grudzień 2025 roku portfel zamówień liczył 17 000 samolotów. Liczba ta w ostatnich latach uległa podwojeniu.
Przy stosunkowo niewielkiej konkurencji (obecnie istnieją tylko cztery firmy produkujące silniki lotnicze) technologia UltraFan okazuje się o 25% bardziej oszczędna pod względem zużycia paliwa niż silnik Trent pierwszej generacji grupy. Dlatego też, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, skala Twojej działalności lotniczej może się zmienić.
A dlaczego miałby nie odnieść sukcesu? Już teraz zasila jedną trzecią światowej floty samolotów szerokokadłubowych.
Niektóre wyzwania
Jednakże istnieje ryzyko. Akcje grupy notowane są po cenie 30-krotności oczekiwanych zysków (2028). Wszelkie oznaki, że te oczekiwania nie zostaną spełnione i może nastąpić gwałtowna korekta ceny akcji grupy. Biorąc pod uwagę, że biznes jest narażony na globalne cykle lotnicze i wstrząsy makroekonomiczne, może się to zdarzyć.
Wydaje się również, że inwestorzy przywiązali dużą wagę do programu małych reaktorów modułowych. Jednak nie udowodniono jeszcze, że jest to opłacalne z komercyjnego punktu widzenia.
mój wzrok
Pomimo tych problemów uważam, że grupa jest w dobrej kondycji i dobrze przygotowana do przeniesienia swojej działalności na wyższy poziom. Wymagana jest jednak cierpliwość. Pierwsze przychody z jednonawowego silnika UltraFan należy spodziewać się dopiero na początku lat 30. XX wieku.
Do tego czasu jego dywizja obronna prawdopodobnie będzie nadal rosła w wyniku zwiększonej niepewności na świecie. Ponadto podejrzewam, że zapotrzebowanie na nowe centra danych pomoże rozwinąć działalność w zakresie systemów zasilania.
Pomimo wysokiej wyceny nadal uważam, że Rolls-Royce to spółka, którą powinni rozważyć inwestorzy długoterminowi. Powiedziałem to tam.

