Wednesday, April 22, 2026

Z niewielką lub żadną pomocą rządu USA Amerykanie, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie, korzystali z WhatsApp i mediów społecznościowych, aby dowiedzieć się, jak wrócić do domu | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Ewakuacja Alyssy Ramos z Kuwejtu trwała 48 godzin i przewiozła ją przez cztery kontynenty. Bloger podróżniczy stwierdził, że rząd USA nigdzie nie pomógł.

Powiedziała, że ​​zanim skierowano ją do wydziału konsularnego, wielokrotnie kontaktowała się z ambasadą USA w Kuwejcie, gdzie informowano ją, że nie mogą pomóc jej w opuszczeniu kraju, i zalecono jej zapisanie się do amerykańskiego programu Smart Traveller i zapewnienie schronienia na miejscu.

Ramos należy do wielu podróżników, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie i poza nim po tym, jak izraelskie i amerykańskie ataki na Iran prawie tydzień temu szybko dotknęły kilkanaście sąsiednich krajów. Od tego czasu obywatele amerykańscy opisywali frustrację i rosnący strach, gdy napotykali zamknięte lotniska, odwołane loty i mylące wytyczne rządu USA, gdy Polska, Australia, Francja i inne kraje próbowały wysłać swoim obywatelom samoloty wojskowe lub czarterowe.

Departament Stanu podał, że od piątku od rozpoczęcia wojny 28 lutego do Stanów Zjednoczonych wróciło około 27 000 Amerykanów. Zdecydowanej większości z nich udało się opuścić kraj bez pomocy rządu USA.

Mieszkanka Chicago, Susan Daley, która utknęła podczas podróży służbowej do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, przybyła do Stanów Zjednoczonych w czwartek pierwszym komercyjnym lotem z Dubaju do San Francisco od początku konfliktu.

„Departament Stanu lub inna osoba powie nam: «Musisz natychmiast wyjechać»” – powiedział Daley, „ale nie ma pomocy, więc musisz sam zaplanować podróż. To była najbardziej stresująca rzecz”.

Administracja prezydenta Donalda Trumpa odrzuciła krytykę mówiącą, że reakcja USA była zbyt powolna.

Departament Stanu podał, że pierwszy wyczarterowany przez USA lot repatriacyjny przyleciał w czwartek i codziennie oczekuje się kolejnych, choć urzędnicy nie podali, ile osób było na pokładzie ani skąd odleciały samoloty.

Dwóch urzędników Departamentu Stanu stwierdziło, że od 30% do 40% Amerykanów oferujących miejsca na loty czarterowe odrzuciło je lub nie pojawiło się. Urzędnicy, którzy wypowiadali się pod warunkiem zachowania anonimowości w celu omówienia operacji wewnętrznych, nie byli w stanie powiedzieć, ile osób obejmie ten przedział procentowy, ale zauważyli, że około 13 000 Amerykanów skontaktowało się z departamentem, prosząc o informacje lub pomoc w sprawie opuszczenia Bliskiego Wschodu. Urzędnicy podkreślili, że nie wszyscy prosili o miejsca na loty czarterowe lub im je oferowano.

Grupy czatu pomagają ludziom w ewakuacji

Niektórzy podróżni twierdzą, że pomimo niewielkiej ilości praktycznych wskazówek ze strony Waszyngtonu i urzędów konsularnych USA, korzystali z czatów grupowych WhatsApp i mediów społecznościowych, aby uzyskać wskazówki dotyczące lotów komercyjnych i alternatywnych tras wylotu z regionu. Niektórzy rozpoczęli kampanie zbierania funduszy, aby pokryć rachunki hotelowe i inne wydatki po dniach spędzonych w miastach Zatoki Perskiej.

W poniedziałek Ramos utworzył kilka czatów grupowych po tym, jak obserwatorzy jego konta podróżniczego „Moje życie to film podróżniczy” zaczęli wysyłać do niego wiadomości z prośbą o pomoc w opuszczeniu regionu.

W ciągu trzech dni do czatów dołączyło ponad 2200 osób. Członkowie dzielili się informacjami na temat wycieczek na lotniska, na których nadal odbywały się loty, nazwiskami zaufanych kierowców, ich cenami i rodzajami akceptowanej waluty.

W czwartkowej wiadomości kobieta napisała, że ​​jej rodzinie, w tym dwójce dzieci, odwołano dwa loty w Dubaju, a jej dwuletniemu synowi choremu na cukrzycę kończą się leki. Inni członkowie szybko włączyli się, aby udzielić porady.

Amerykanin Cory McKane również zwrócił się do grupy WhatsApp podczas ucieczki z Dubaju. Ostatecznie wyjechał w środę, ale dopiero po długiej, bezsennej podróży przez granicę do Omanu. Zamiast ryzykować tłumy na lotniskach w Dubaju, McKane i jego przyjaciele wynajęli samochód i pojechali na granicę, gdzie, jego zdaniem, taksówkarze pobierali nawet 650 dolarów za dowóz osieroconych podróżnych na lotnisko w Maskacie, gdzie nadal odbywają się loty.

„Wszyscy przesyłali sobie nawzajem zasoby, ponieważ, szczerze mówiąc, Stany Zjednoczone w żaden sposób nie zrobiły nic. To było naprawdę rozczarowujące” – powiedział.

Demokratyczni ustawodawcy opisują reakcję Stanów Zjednoczonych jako „niedopuszczalną”

Jason Altmire, były kongresman Demokratów z Pensylwanii, który sprawował trzy kadencje, zdołał wydostać się z Dubaju po tym, jak Zjednoczone Emiraty Arabskie częściowo ponownie otworzyły swoją przestrzeń powietrzną. Poleciał do Bangkoku, gdzie on i jego żona pierwotnie planowali rozpocząć wakacje w Azji Południowo-Wschodniej, zanim utknęli.

Demokraci w Kongresie również skrytykowali reakcję USA. W liście wysłanym we wtorek do sekretarza stanu Marco Rubio napisali, że „brak jasnego przygotowania, planowania i komunikacji z Amerykanami za granicą jest nie do przyjęcia”.

Rubio powiedział we wtorek, że Stany Zjednoczone zorganizowały loty ratunkowe, ale urzędnicy stanęli przed wyzwaniami logistycznymi.

„Wiemy, że będziemy w stanie im pomóc” – powiedział, chociaż ostrzegł, że „zajmie to trochę czasu, ponieważ nie kontrolujemy zamknięć przestrzeni powietrznych”.

Ruch lotniczy zaczyna wzrastać

Według usługi śledzenia lotów Flightradar24 przestrzeń powietrzna nad Iranem, Irakiem, Bahrajnem, Kuwejtem i Syrią pozostaje zamknięta. Azerbejdżan zamknął w czwartek także południowy sektor swojej przestrzeni powietrznej po tym, jak oskarżył Iran o atak dronem, w wyniku którego rannych zostało czterech cywilów i uszkodzony budynek lotniska.

Według firmy analitycznej Cirium, według stanu na piątek ponad 29 000 z około 51 000 regularnych lotów do i z lotnisk na Bliskim Wschodzie zostało odwołanych.

Chociaż możliwości lotów komercyjnych zostały ograniczone od początku wojny, ruch lotniczy zaczął wzrastać.

Katar ogłosił w piątek, że częściowo wznowi loty w celu ewakuacji pasażerów i ładunków wyznaczonymi trasami awaryjnymi. Dubai Airports, które obsługuje główne lotniska miejskie Zjednoczonych Emiratów Arabskich, poinformowało, że w ciągu ostatnich trzech i pół dnia ułatwiło ponad 1140 lotów i codziennie zwiększa liczbę lotów.

Linie Emirates z siedzibą w Dubaju poinformowały w piątek, że spodziewają się przywrócenia całej siatki połączeń w nadchodzących dniach, w zależności od dostępu do przestrzeni powietrznej i warunków operacyjnych, dodając więcej opcji dla pasażerów, dla których Oman, Egipt, Arabia Saudyjska i Jordania są kluczowymi punktami odlotów, ponieważ loty w tych krajach nadal działają.

Niektórzy podróżnicy nadal poszukiwali własnych dróg ucieczki.

Trenten Higgins przybył do Nowego Jorku w czwartek po taksówce z Izraela do Jordanii i locie z Ammanu. Powiedział, że Departament Stanu nie był zbyt pomocny.

„Każde ostrzeżenie, jakie wydali i każda udzielona przez nich rada, było spóźnione co najmniej o dzień” – powiedział. „Nawet gdy nie było jeszcze za późno, nie można było podjąć działania, a wtedy po prostu się rozłączali”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł