Monday, March 30, 2026

„Za stary, żeby rządzić i nudno jest znać tylko jego jako prezydenta”: milenialsi i pokolenie Z w Kamerunie mają przed sobą ósmą kadencję dla swojego 92-letniego przywódcy | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

Elvis Nghobo próbował dostać się do czterech różnych szkół zawodowych w Kamerunie, ale nie udało mu się. Sfrustrowany 34-latek zaczął sprzedawać żywność na targu w Jaunde, siedzibie władzy w kraju.

Nghobo za swoje problemy obwinia, jak to nazywa, skorumpowany system edukacji, który faworyzuje dzieci elit. Ponieważ kraj Afryki Środkowej przygotowuje się do niedzielnych wyborów prezydenckich, oznajmił, że nie pójdzie głosować.

Nazwał wyniki przesądzonymi w przypadku 92-letniego Paula Biyi, najstarszego prezydenta świata, który rządził przez całe życie Nghobo.

„Jest za stary, żeby rządzić, i nudna jest świadomość, że tylko on jest prezydentem” – Nghobo powiedział The Associated Press.

To zdanie podzielają miliony młodych ludzi w kraju, których średnia wieku wynosi 18 lat, co jest być może najbardziej dramatycznym przykładem napięcia między afrykańską młodzieżą a wieloma starzejącymi się przywódcami na kontynencie.

Kryzys za kryzysem

Biya stara się o ósmą kadencję w jednoturowych wyborach prezydenckich, w których zarejestrowanych jest 8,2 mln Kamerunów.

Po raz pierwszy został prezydentem w 1982 r., po rezygnacji swojego poprzednika Ahmadou Ahidjo, i od tego czasu sprawuje władzę. Został ogłoszony zwycięzcą siedmiu kolejnych wyborów. Od czasu uzyskania niepodległości w 1960 r. Kamerun miał tylko dwóch przywódców.

„W obliczu coraz trudniejszego otoczenia międzynarodowego wyzwania, przed którymi stoimy, są coraz bardziej palące” – powiedział Biya, ogłaszając kolejną kandydaturę. „W takiej sytuacji nie mogę uchylić się od swojej misji”. Nie podał szczegółów.

Młodzi ludzie w kraju są głodni pracy. Według danych Banku Światowego stopa bezrobocia wynosi 3,5%, ale 57% ludności aktywnej zawodowo w wieku 18–35 lat pracuje nieformalnie.

Mimo że Kamerun jest krajem produkującym ropę naftową i odnotowującym umiarkowany wzrost gospodarczy, młodzi ludzie twierdzą, że korzyści nie wyszły poza elity.

Kraj stoi także w obliczu narastającego kryzysu bezpieczeństwa. W regionie zachodnim od dawna toczy się walka o secesję, głównie wśród obywateli anglojęzycznych, którzy twierdzą, że są marginalizowani przez francuskojęzyczną większość. Na północy rebelia Boko Haram rozprzestrzenia się z sąsiedniej Nigerii, a grupy zbrojne rutynowo atakują przygraniczne miasta.

Biya w tych wyborach zmierzy się z dziewięcioma kandydatami opozycji, w tym kilkoma byłymi sojusznikami i nominacjami. Są wśród nich Issa Tchiroma Bakary, który do niedawna był ministrem zatrudnienia, i Bello Bouba Maigari, który był ministrem turystyki.

Inny kandydat, który w 2018 r. startował przeciwko Biya i zajął drugie miejsce ze stosunkowo mocnym 14% głosów, Maurice Kamto, otrzymał zakaz udziału w tych wyborach. Komisja wyborcza stwierdziła, że ​​zdyskwalifikowała Kamto, ponieważ jego partia sponsorowała także innego kandydata, co prawnicy Kamto odrzucili. Kamto został aresztowany po ostatnich wyborach za domaganie się sprawiedliwości.

„Kluczowymi kandydatami opozycji są byli ministrowie w rządzie Paula Biyi, którzy właśnie złożyli rezygnację ze stanowiska na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi. Młodzi ludzie dostrzegają podwójne standardy w tego rodzaju nagłej zmianie zachowania, wskazując na ponury fakt, że „polityka brzuszna” jest na porządku dziennym” – powiedział AP Wilson Tamfuh, profesor prawa na Uniwersytecie Dschang.

Nawiązał do taktyki „opozycyjnej” stosowanej przez tych, którzy w zamian za przychylność prezydenta starają się osłabić poparcie dla prawdziwych kandydatów opozycji.

„Prezydent” aż do śmierci”

Analitycy twierdzą, że elity Kamerunu nie chcą zakłócać porządku politycznego po dziesięcioleciach rządów Biya.

„Nie ma wątpliwości, że (Biya) jest bardzo niepopularny w kraju, ale z pewnością ma poparcie wielu elit i tradycyjnych władców poprzez korupcję i sieć monetarną. To odgrywa dużą rolę w zapewnieniu mu zwycięstwa” – powiedział Nat Powell, analityk ds. Afryki w Oxford Analytica.

W przeszłości rząd odrzucał takie oskarżenia.

Partia rządząca, Kamerunski Ruch Ludowo-Demokratyczny, kontroluje władzę ustawodawczą, dysponując 94 ze 100 mandatów w Senacie i 152 ze 180 w Zgromadzeniu Narodowym.

Stan zdrowia Biyi był zwykle przedmiotem spekulacji, ponieważ większość czasu spędza w Europie, pozostawiając zarządzanie w rękach kluczowych urzędników partii i członków swojej rodziny.

„Częściowo dzieje się tak dlatego, że chce być prezydentem aż do śmierci, ale częściowo także ze względu na jego otoczenie i partię rządzącą” – powiedział Powell. „Partia chce go tam zatrzymać, ponieważ jest siłą stabilizującą, ponieważ dopóki on żyje, to wszystko będzie trzymać razem”.

Na Uniwersytecie w Yaoundé I Manoung Wilfried, 27-letni student nauk o Ziemi, siedział przy drabinie i wyglądał na zamyślonego. Zapowiedział, że będzie głosował w wyborach, jednak żaden z kandydatów go nie przekonał i potępił udział Biyi.

Wilfried jako jedyną motywację do głosowania podał patriotyzm.

„Dla dobra kraju powinien przekazać przywództwo w kraju komuś innemu, kto będzie w stanie lepiej zrozumieć i rozwiązać problemy młodych ludzi” – powiedział o Biyi.

Podobnie jak wielu młodych ludzi, Nghobo stracił wiarę w system wyborczy, który jego zdaniem ma na celu utrzymanie Biya przy władzy.

„Zmiana władzy w tym kraju może nastąpić innymi sposobami, ale nie przez urnę wyborczą” – stwierdził.

___

Adetayo relacjonował z Lagos w Nigerii.

Fortune Global Forum powraca w dniach 26–27 października 2025 r. w Riyadzie. Dyrektorzy generalni i światowi liderzy spotkają się na dynamicznym wydarzeniu dostępnym wyłącznie na zaproszenie, które ukształtuje przyszłość biznesu. Poproś o zaproszenie.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł