Źródło obrazu: Games Workshop plc
Inwestowanie w akcje dywidendowe to tylko jeden ze sposobów uzyskania drugiego dochodu. Istnieje wiele rodzajów pracy, które możesz wykonywać, i firm, które możesz założyć, aby zarabiać dodatkowe pieniądze oprócz regularnej pensji.
Niektóre z nich mogą być naprawdę ciekawymi możliwościami. Jednak pod względem minimalnego nakładu pracy, aby uzyskać maksymalną wydajność, trudno jest przebić przychody generowane przez silne spółki z indeksu FTSE 100.
karty pokemonów
Któregoś dnia znajomy pokazał mi aplikację o nazwie Whatnot. Z tego co wiem, jest tam pełno ludzi sprzedających karty Pokémon i zarabiających na tym bardzo dobre dochody.
Widziałem bardzo szybką aukcję (dosłownie 10 sekund), podczas której ludzie sprzedawali pojedyncze karty i nieotwarte paczki. A kwota, którą otrzymali, była naprawdę spektakularna.
Wygląda zabawnie i naprawdę łatwo i nie mogę zaprzeczyć, że nie myślałem o tym, żeby samemu to zrobić. Są jednak pewne rzeczy, które uniemożliwiają mi rozpoczęcie własnej działalności. Po pierwsze, wydaje się bardzo konkurencyjny. Innym jest to, że kupno, sprzedaż, pakowanie i wysyłka wydają się wymagać dużo czasu i pieniędzy, aby zamienić je w coś znaczącego.
Dochód pasywny
Natomiast inwestowanie na giełdzie wymaga znacznie mniejszego wysiłku. Inwestorzy muszą dokładnie przemyśleć, które akcje kupić, ale gdy już to zrobią, pozostaje im tylko… obserwować.
W porównaniu z pracą związaną z obsługą kart Pokémon jest to ogromne dobrodziejstwo. Oznacza to, że w międzyczasie inwestorzy mogą szukać innego sposobu na zarobienie pieniędzy. Albo nie.
Równie ważne jest to, że koszt inwestycji został znacząco obniżony. Zainwestowanie 100 funtów nie było realną strategią, jeśli oznaczało pokrycie kosztów w wysokości 10% tej kwoty. Jednak to się zmieniło. Teraz, gdy opłaty transakcyjne są minimalne na większości platform, a na niektórych praktycznie zerowe, ilość gotówki potrzebna do rozpoczęcia inwestowania jest znacznie mniejsza niż wcześniej.
Dywidendy
Pokémon to niesamowita franczyza – niektóre karty kosztują nawet 500 000 funtów. Podobnie jest z Warhammerem (LSE:GAW), będącym własnością Games Workshop, moją największą inwestycją w indeks FTSE 100.
Firma produkuje miniatury, które sprzedaje w swoich sklepach, Internecie i za pośrednictwem stron trzecich. Zwykle nie oznacza to wysokich marż, ale silna własność intelektualna robi różnicę.
Marże operacyjne za 2025 rok wyniosły ponad 40%, co jest bardzo wysokim wynikiem. Ponieważ większość kosztów jest stała, mogą one wzrosnąć jeszcze bardziej, jeśli sprzedaż będzie nadal rosła.
Tymczasem jest jeszcze jedna wielka zaleta. Niskie wymogi kapitałowe oznaczają, że zdecydowana większość wygenerowanych środków pieniężnych może zostać zwrócona akcjonariuszom w formie dywidendy. To sprawia, że jest niezwykle atrakcyjny zarówno pod względem wzrostu, jak i dywidend.
Zbierz drugi dochód
Wysokie marże Games Workshop oznaczają, że oferowane przez niego produkty nie są tanie. Może to stanowić ryzyko, gdy wydatki konsumenckie są pod presją, jak ma to miejsce obecnie w Stanach Zjednoczonych.
To właśnie tam firma planuje dalszy rozwój w nadchodzących latach, dlatego inwestorzy powinni o tym pamiętać. Jednak z długoterminowej perspektywy biznes wygląda naprawdę mocno.
Na przedmiotach kolekcjonerskich można zarobić mnóstwo pieniędzy, zwłaszcza na franczyzach takich jak Pokémon czy Warhammer. Jednak w moim przypadku uważam, że atrakcyjniejsza szansa tkwi w akcjach niż w produktach.

