Uszkodzenia trzech obiektów Amazon Web Services na Bliskim Wschodzie w wyniku irańskich ataków dronów uwydatniają szybki rozwój centrów danych w regionie, a także podatność branży na konflikty.
Dział przetwarzania w chmurze firmy, Amazon Web Services, powiedział pod koniec poniedziałku, że „bezpośrednio uderzono” w dwa centra danych w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a inny obiekt w Bahrajnie również został uszkodzony po tym, jak w pobliżu wylądował dron.
„Ataki te spowodowały uszkodzenia strukturalne, przerwy w dostawie prądu do naszej infrastruktury, a w niektórych przypadkach wymagały działań gaśniczych, które spowodowały dodatkowe szkody spowodowane przez wodę” – podała firma AWS w aktualizacji na swoim internetowym panelu kontrolnym.
Pod koniec wtorku stwierdzono, że wysiłki w zakresie odzyskiwania danych w centrach danych Zjednoczonych Emiratów Arabskich postępują.
W przeciwieństwie do poprzednich awarii AWS, które dotyczyły oprogramowania i skutkowały powszechnymi awariami na całym świecie, wydaje się, że te ataki obejmujące szkody fizyczne skutkowały jedynie lokalnymi, ograniczonymi awariami.
Amazon Web Services obsługuje wiele najczęściej używanych usług online na świecie i zapewnia zakulisową infrastrukturę przetwarzania w chmurze wielu departamentom rządowym, uniwersytetom i firmom.
Firma zaleciła klientom korzystającym z serwerów na Bliskim Wschodzie migrację do innych regionów i kierowanie ruchu online z dala od Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Bahrajnu.
„Amazon generalnie skonfigurował swoje usługi w taki sposób, że utrata pojedynczego centrum danych jest stosunkowo nieistotna dla jego działalności” – powiedział Mike Chapple, profesor informatyki w Mendoza College of Business na Uniwersytecie Notre Dame.
Inne centra danych w tym samym obszarze mogą przejąć tę funkcję i w większości przypadków odbywa się to codziennie bezproblemowo, aby zrównoważyć obciążenie pracą – powiedział.
„To powiedziawszy, utrata wielu centrów danych w strefie dostępności może spowodować poważne problemy, ponieważ sytuacja może osiągnąć punkt, w którym po prostu nie będzie wystarczającej mocy obliczeniowej, aby obsłużyć całą pracę”.
Amazon zazwyczaj nie ujawnia dokładnej liczby centrów danych, które obsługuje na całym świecie.
Mówi tylko, że jego centra danych są skupione w 39 regionach geograficznych, z czego trzy na Bliskim Wschodzie, obejmujące Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Izrael.
Każdy region AWS jest podzielony na co najmniej trzy strefy dostępności centrum danych, przy czym każda strefa jest odizolowana i fizycznie oddzielona „na znaczną odległość”, chociaż wszystkie znajdują się w promieniu 100 kilometrów (60 mil) od siebie i są połączone „sieciami o bardzo niskim opóźnieniu”, które redukują opóźnienia w transmisji danych.
AWS twierdzi, że jego centra danych mają nadmiarowe łącza wodne, energetyczne, telekomunikacyjne i internetowe, „dzięki czemu możemy utrzymać ciągłość działania w przypadku sytuacji awaryjnej”.
Dysponują także ochroną fizyczną, ale środki te, obejmujące ochroniarzy, ogrodzenia, monitoring wideo i systemy alarmowe, mają na celu odstraszanie intruzów, a nie ochronę przed atakami rakietowymi.
Chapple powiedział, że ataki przypominają, że przetwarzanie w chmurze nie jest „magiczne” i „nadal wymaga fizycznych obiektów na ziemi, które są podatne na wszelkiego rodzaju scenariusze katastrof”.
Centra danych prowadzone przez AWS i innych operatorów to ogromne obiekty, które trudno ukryć – dodał.
„Organizacje korzystające z usług dowolnego dostawcy usług w chmurze na Bliskim Wschodzie powinny natychmiast podjąć kroki w celu przeniesienia swoich komputerów do innych regionów” – powiedział Chapple.

