Wednesday, March 25, 2026

Znów ponad 10 000! Czy indeks FTSE 100 powrócił na właściwe tory?

Koniecznie przeczytaj

Z pewnością była to szalona jazda dla indeksu FTSE 100. Niedawno spadł o ponad 10%, osiągając najniższy poziom w poniedziałek rano (23 marca) na poziomie 9677. Dla porównania, na koniec lutego liczba ta wynosiła blisko 11 000.

Od poniedziałkowego minimum indeks zaczął jednak odrabiać straty. W chwili gdy piszę (25 marca) jest ich już 10 077.

Czy indeks FTSE 100 powrócił na właściwe tory? Porozmawiajmy.

Jaki jest ostatni?

Oczywiście wydarzeniem, które wywołało całą niepewność na giełdzie, jest wojna w Iranie. A dokładniej brak żeglugi przez Cieśninę Ormuz.

Im dłużej to będzie trwało, tym gorsza będzie inflacja wynikająca z zakłóceń w dostawach ropy, gazu i nawozów. Obecny kryzys energetyczny jest prawdopodobnie najgorszy od dziesięcioleci.

Badania przeprowadzone przez Vanguard na początku tego miesiąca pokazują szkody gospodarcze, jakie może spowodować przedłużający się konflikt. Europa (w tym Wielka Brytania) i Japonia są szczególnie narażone na wysokie ceny ropy.

źródło: Vanguardia

Jak wszyscy wiemy, wraz z polityką prezydenta Trumpa sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Najnowsze jest takie, że Iran – zgodnie z oczekiwaniami – odrzucił 15-punktowy plan Waszyngtonu mający na celu zakończenie konfliktu.

Nie trzeba zatem dodawać, że jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy indeks FTSE 100 powrócił na właściwe tory. Nadal nie wiemy, jakie inflacyjne szkody wyrządzi brytyjskiej gospodarce ani czy USA i Iran w ogóle ze sobą rozmawiają.

Tak czy inaczej, stopy procentowe prawdopodobnie wzrosną w 2026 r., więc inwestorzy prawdopodobnie nie będą w nastroju na bardziej ryzykowne aktywa.

Jednak w pewnym stopniu mogłoby to przynieść korzyści indeksowi FTSE 100, który jest tani, a wielu jego członków wypłaca hojne dywidendy (rentowność indeksu wzrosła do 3,2%).

Niektórzy mogą zadowolić się kupnem tanich blue chipów na indeksie FTSE 100, zbieraniem dywidend i czekaniem na możliwe odbicie jeszcze w tym roku. Jeśli tak, inwestorzy mogą rozważyć coś w rodzaju funduszu ETF Vanguard FTSE 100 UCITS.

Perspektywa pomaga

Kiedy mają miejsce takie nieprzewidywalne wydarzenia, myślę, że jako inwestor długoterminowy warto zachować pewną perspektywę.

Na przykład spójrz na poniższy wykres dla Scottish American Investment Company (LSE:SAIN) lub „SAINTS”. Pokazuje, jak fundusz inwestycyjny FTSE 250 od wielu dziesięcioleci zapewnia dywidendy zwalczające inflację.

źródło: SANTOS

W tym okresie doszło do wielu kryzysów naftowych, recesji i krachów na giełdzie. I kilka bardzo przerażających wydarzeń geopolitycznych. Jednakże większość akcji, w które zainwestował SAINTS, okazała się wystarczająco odporna, aby wypłacać rosnące dywidendy.

Z biegiem czasu giełda szła w górę i w prawo.

Ale czy warto dzisiaj rozważać ŚWIĘTYCH? Myślę, że mogłoby to być rozwiązanie dla inwestorów szukających stabilnego funduszu powierniczego wypłacającego dywidendy, którego celem jest wzrost dochodów powyżej inflacji. Przy rentowności na poziomie 3,25% wypłata rośnie przez 52 kolejne lata.

Do największych holdingów należą Taiwan Semiconductor Manufacturing, Apple, Microsoft i Procter & Gamble.

To powiedziawszy, wyniki ostatnio były rozczarowujące, a styl inwestowania „jakości” spółki SAINTS wyszedł z łask. W ubiegłym roku cena akcji zwróciła zaledwie 6,8% w porównaniu do całkowitego zwrotu indeksu FTSE All-World na poziomie 14,7%.

Jeżeli wyniki nie poprawią się, więcej inwestorów mogłoby zbyć akcje, zwiększając obecne dyskonto wynoszące 8,2% do wartości aktywów netto.

Jednak ogólnie rzecz biorąc, uważam, że potencjalne korzyści przewyższają ryzyko. W ubiegłym roku akcjonariusze cieszyli się 7% wzrostem dywidendy, czyli dwukrotnie większą niż inflacja.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł