Starbucks zapłaci około 35 milionów dolarów ponad 15 000 pracowników Nowego Jorku w ramach uregulowania roszczeń związanych z odmową im stabilnych grafików i arbitralnym skróceniem godzin pracy – ogłosili w poniedziałek władze miasta, na kilka godzin przed wizytą burmistrza-elekta Zohrana Mamdaniego i senatora USA Berniego Sandersa na pikiecie strajkujących baristów.
Wiadomość ta pojawiła się w związku z trwającym strajkiem związkowym Starbucks, który rozpoczął się w zeszłym miesiącu w kilkudziesięciu lokalizacjach w całym kraju.
Pracownicy chcą lepszych godzin pracy i większej liczby pracowników i są wściekli, że Starbucks nie osiągnął porozumienia w sprawie kontraktu prawie cztery lata po tym, jak pracownicy głosowali za utworzeniem związku zawodowego w sklepie w Buffalo. Głosy związkowe nastąpiły gdzie indziej i około 550 z 10 000 sklepów należących do firmy Starbucks należy obecnie do związków zawodowych. Kawowy gigant ma także około 7 tys. licencjonowanych lokalizacji na lotniskach, w sklepach spożywczych i innych lokalizacjach.
Pracownicy i firma kwestionują zakres i skutki strajku, ale Mamdani, Sanders oraz niektórzy urzędnicy stanowi i miejscy próbowali wzmocnić przesłanie baristów, spotykając się z dziesiątkami strajkujących i zwolenników przed kawiarnią Starbucks na Brooklynie.
„To nie są żądania chciwości, to są żądania przyzwoitości” – powiedział tłumowi Mamdani, demokratyczny socjalista, który dotrzymał obietnicy pomocy klasie robotniczej. Niektórzy pracownicy nosili gigantyczne makiety kubków Starbucks na wynos z logo związku zamiast insygniów sieci kawiarni.
Cztery lata po pierwszym głosowaniu związku zawodowego w zakładach produkcyjnych „Starbucks odmówił usiąść i wynegocjować uczciwy kontrakt” – powiedział Sanders, niezależny mieszkaniec stanu Vermont, który wspierał kampanię Mamdaniego.
Rzeczniczka Starbucks, Jaci Anderson, powiedziała, że firma jest „gotowa do rozmów, kiedy związek będzie gotowy na powrót do negocjacji”. Anderson stwierdził w oświadczeniu, że podczas pikiety związkowej Starbucks „skoncentrował się na dalszym zapewnianiu najlepszego zatrudnienia w handlu detalicznym”, gdzie ponad milion kandydatów szuka pracy rocznie.
„Fakty mówią same za siebie” – stwierdził.
Strajkujący bariści opisali swoje miejsce pracy, w którym panuje oblężenie, chroniczne niedobory personelu, zamówienia online tak skomplikowane, że bilet czasami jest dłuższy niż kubek, a także prośby o przyjęcie w ostatniej chwili.
„To firma ma obowiązek przydzielić nam taką ilość pracy, aby sprawiedliwie zaplanować pracę współpracowników, a ona nie wyznacza nam sprawiedliwego harmonogramu, niezależnie od tego, ile zarabiamy” – powiedział Gabriel Pierre, lat 26, kierownik zmiany w sklepie na przedmieściach Bellmore.
Starbucks próbuje odrobić straty po okresie słabej sprzedaży, ponieważ zaniepokojeni inflacją amerykańscy klienci kwestionowali, czy oferowane przez nią mikstury kawowe są warte swojej ceny. Firma z siedzibą w Seattle odnotowała niedawno pierwszy od prawie dwóch lat wzrost sprzedaży w tych samych sklepach (termin sprzedaży w lokalizacjach otwartych co najmniej od roku), ale koszty restrukturyzacji, przeprojektowanie sklepów i inne zmiany wpłynęły na zyski w kwartale od lipca do września.
Zgodnie z ugodą ogłoszoną w poniedziałek z Departamentem Ochrony Konsumentów i Pracowników miasta Nowy Jork, Starbucks oprócz 35 milionów dolarów płaconych pracownikom Starbucks zapłaci 3,4 miliona dolarów kar cywilnych. Firma zgodziła się również w przyszłości przestrzegać obowiązującego w mieście prawa dotyczącego sprawiedliwego tygodnia pracy.
Firma oświadczyła, że zobowiązuje się do odpowiedzialnego działania i przestrzegania wszystkich obowiązujących lokalnych przepisów i regulacji wszędzie tam, gdzie prowadzi działalność, ale Starbucks zwrócił również uwagę na złożoność prawa miejskiego.
„Bardzo trudno jest sobie z tym poradzić” – powiedział Anderson.
Departament podał, że najbardziej dotknięci pracownicy, którzy pracowali na stanowiskach godzinowych, otrzymają 50 dolarów za każdy tydzień przepracowany od lipca 2021 r. do lipca 2024 r. Pracownicy, którzy doświadczyli naruszenia w późniejszym czasie, mogą kwalifikować się do otrzymania odszkodowania, składając skargę do departamentu.
„Mam nadzieję, że to obudzi Starbucks” – powiedziała 21-letnia Kaari Harsila, kierownik zmiany w sklepie na Brooklynie, która pikietowała w poniedziałek.
Umowa gwarantuje również, że pracownicy zwolnieni w wyniku niedawnych zamknięć sklepów w mieście będą mieli możliwość reintegracji w innych lokalizacjach Starbucks.
Miasto rozpoczęło dochodzenie w 2022 r. po otrzymaniu dziesiątek skarg od pracowników na różne lokale Starbucks. Dochodzenie ostatecznie rozszerzyło się na setki sklepów. Miasto stwierdziło, że dochodzenie wykazało między innymi, że większość pracowników Starbucks nigdy nie miała regularnych grafików, co utrudnia im planowanie innych obowiązków, takich jak opieka nad dziećmi, edukacja czy inna praca.
Według miasta firma odmówiła także pracownikom możliwości pracy na dodatkowe zmiany, więc pozostawali w niepełnym wymiarze godzin, nawet jeśli chcieli pracować więcej.
___
Associated Press, Bruce Shipkowski, współpracował z Toms River w stanie New Jersey.

