Wednesday, May 20, 2026

1 Świetny wniosek z prezentacji inwestycyjnej Martina Lewisa

Koniecznie przeczytaj

1 Świetny wniosek z prezentacji inwestycyjnej Martina Lewisa

Źródło obrazu: Getty Images

W zeszłym tygodniu brytyjski guru pieniędzy Martin Lewis przedstawił wnikliwą prezentację na temat inwestowania na giełdzie. Pokazał w nim, jak w ciągu ostatnich 10 lat zwrot z akcji przewyższał zwrot z oszczędności gotówkowych.

To oczywiście samo w sobie było świetną korzyścią (publiczność wstrzymała oddech, gdy Lewis pokazał, jak dobrze akcje radzą sobie w porównaniu do gotówki). Warto jednak podkreślić jeszcze jeden wniosek, który w dłuższej perspektywie może pomóc Brytyjczykom w generowaniu większego bogactwa.

Różne rynki generowały różne zyski

Pokazując, jak zachowywały się akcje spółek w ciągu ostatniej dekady, Lewis zwrócił uwagę na kilka różnych indeksów giełdowych. Były to:

FTSE 250: brytyjski indeks obejmujący 250 największych udziałów w rynku brytyjskim poza 100 największymi. Indeks MSCI International ACWI Net Index: Globalny indeks obejmujący akcje z wielu różnych krajów. S&P 500: sztandarowy amerykański indeks giełdowy obejmujący 500 największych spółek.

A teraz spójrz, ile było warte 1000 funtów zainwestowane w te indeksy po 10 latach:

FTSE 250: 1640 GBP MSCI International ACWI Net Index: 2980 GBP S&P 500: 3790 GBP

Różnica w wynikach pomiędzy indeksem brytyjskim a indeksem amerykańskim jest oszałamiająca. Podkreśla to naprawdę ważną strategię, jeśli chodzi o inwestowanie długoterminowe, a mianowicie ekspozycję na akcje międzynarodowe.

Często inwestorzy trzymają się swojego rynku krajowego, ponieważ go znają (nazywa się to „lokalnym nastawieniem”). Może to jednak przynieść odwrotny skutek.

Ponieważ czasami rodzimy rynek inwestora może generować rozczarowujące zyski. Dywersyfikując pieniądze na kilku różnych rynkach geograficznych, inwestor może zwiększyć swoje szanse na sukces.

Lukratywne możliwości w USA

Mogą także uzyskać ekspozycję na poszczególne akcje notowane za granicą. Nie należy ignorować tego faktu, ponieważ na rynkach zagranicznych mogą istnieć lukratywne możliwości, które nie są dostępne w Wielkiej Brytanii.

Spójrz na akcje Nvidii (NASDAQ: NVDA), na przykład notowane w USA. W ciągu ostatnich 10 lat wzrosła z około 0,80 dolara do 176 dolarów.

Oznacza to wzrost o około 22 000%. Mówiąc to w kategoriach pieniężnych, inwestycja o wartości 2000 dolarów zamieniłaby się w 440 000 dolarów.

Nie sądzę, aby jakakolwiek akcja w Wielkiej Brytanii wygenerowała taki zwrot w ciągu ostatniej dekady. Jeśli tak, to z pewnością nie jest ich wiele!

Co napędza ten postęp? Cóż, Nvidia produkuje sprzęt komputerowy o dużej mocy, na który istnieje duże zapotrzebowanie, ponieważ sztuczna inteligencja (np. ChatGPT) stała się głównym nurtem.

Przełożyło się to na gwałtowny wzrost przychodów i zysków. Na przykład w ubiegłym roku firma wygenerowała przychody w wysokości około 130 miliardów dolarów, w porównaniu z 11 miliardami dolarów pięć lat wcześniej.

Warto zauważyć, że kurs akcji nie rósł w linii prostej. Historycznie rzecz biorąc, cena akcji Nvidii była bardzo zmienna, a spadki na poziomie 30–50% były normą.

Czasami rozwój firmy ulega spowolnieniu (lub inwestorzy obawiają się, że wzrost ulegnie spowolnieniu). A to spowodowało duże spadki.

Jednak cierpliwi i długoterminowi inwestorzy zostali nagrodzeni.

Czy warto dziś przyjrzeć się tym spółkom? Może być; Realistycznie rzecz biorąc, rozwój sztucznej inteligencji prawdopodobnie dopiero się zaczyna.

Osobiście jednak czekam na lepszą okazję do zakupu. W tej chwili widzę na rynku atrakcyjniejsze możliwości.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł