Źródło obrazu: Getty Images
Akcje Diageo (LSE: DGE) sprawiły, że moja emerytura osobista z własnej inwestycji (SIPP) przeszła przez piekło. Tylko dwa holdingi, Aston Martin i Ocado Group, osiągnęły gorsze wyniki, a gdy je kupowałem, wiedziałem, że są to bardzo ryzykowne zakłady na odbicie.
Diageo miał być tym rozsądnym, defensywnym filarem indeksu FTSE 100, który napotkał drobne lokalne trudności, które wkrótce miały się rozwiązać.
Gigant alkoholowy wydał ostrzeżenie dotyczące zysków w listopadzie 2023 r., po tym jak osoby pijące dużo w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach przestawiły się na tańsze lokalne marki. Zamiast rozwiązać się sam, problem się rozprzestrzenił, ponieważ kryzys kosztów utrzymania wpłynął na sprzedaż w Stanach Zjednoczonych, Europie i Chinach.
Problemy z magazynowaniem, szokująca śmierć wodza Ivána Menezesa w czerwcu 2023 r. i amerykańskie cła tylko spotęgowały ból.
Gorzej na defensywnych giełdach FTSE 100
Zastępcza dyrektor generalna Debra Crew nie powstrzymała spadku i odeszła w lipcu, w miarę dalszego spadku sprzedaży i wyczerpywania się cierpliwości inwestorów. Istnieją również długoterminowe zagrożenia strukturalne, takie jak mniejsze spożycie alkoholu przez pokolenie Z oraz leki odchudzające, takie jak Mounjaro, które również tłumią apetyt na alkohol. Nie jestem jedynym inwestorem, który dzisiaj cierpi.
W Boże Narodzenie 2021 r. akcje Diageo osiągnęły najwyższy poziom 40,36 funtów. Obecnie spadły do zaledwie 16,80 GBP, co oznacza spadek o 58%. To zmniejszyłoby 10 000 funtów do zaledwie 4200 funtów. Reinwestycja dywidend mogłaby podnieść tę kwotę do 5000 funtów, ale to nadal nie jest ładny wynik. Należy pamiętać, że Diageo zawsze było postrzegane jako jeden z najsilniejszych blue chipów w Wielkiej Brytanii.
Spadek utrzymywał się w 2025 r., a od stycznia akcje spadły o jedną trzecią. Dla nowych inwestorów istnieje jednak dobra wiadomość.
Przez lata wskaźnik ceny do zysku (P/E) Diageo utrzymywał się na poziomie bliskim 24, a rentowność ledwo sięgała 2%. Dziś P/E spadł do 13,7, a rentowność dywidendy wzrosła do 4,73%. Są też oznaki ożywienia: cena akcji Diageo wzrosła w zeszłym tygodniu o 5%.
Potencjał dochodów i odzyskiwania
Kiedyś uśredniłem Diageo, ale akcje spadły jeszcze bardziej. Pokusa, aby zrobić to ponownie, wzrosła, odkąd od stycznia na stanowisko kierownictwa mianowano byłego szefa Tesco, Sir Dave’a Lewisa. Jego zmiana w Tesco przywróciła wiarygodność posiniaczonej marce i nagrodziła cierpliwych akcjonariuszy. Śledziłem jego postępy i byłem pod wrażeniem. Za swoje wysiłki otrzymał tytuł szlachecki.
Nie jest to jednak rozwiązanie szybkie. Kilka cięć kosztów nie rozwiąże problemów takich jak spowolnienie wzrostu na głównych rynkach i zmiany nawyków konsumenckich. „Drastic Dave”, jak go nazywają, będzie musiał zrobić coś więcej niż tylko zacisnąć pasa, aby na nowo nabrać dynamiki.
Zaletą jest to, że Diageo jest właścicielem kilku najsilniejszych marek napojów na świecie, generuje niezawodne przepływy pieniężne oraz w dalszym ciągu wypłaca i zwiększa dywidendy w tym ponurym okresie. Jeśli sprzedaż ustabilizuje się i powróci umiarkowany wzrost, obecna cena może z perspektywy czasu wyglądać niezwykle atrakcyjnie.
Na własnej skórze przekonałem się, że akcje spółek znajdujących się w trudnej sytuacji mogą pozostawać w stanie uśpienia przez lata. Każde wyzdrowienie zwykle pojawia się znikąd. Chcę tam być, kiedy to się stanie. A raczej, jeśli tak się stanie. W The Motley Fool nie wolno nam handlować akcjami w ciągu dwóch pełnych dni handlowych od napisania o nich. Kiedy te 48 godzin minie, zamierzam kupić kolejne akcje Diageo.

