
Źródło obrazu: Getty Images
Pięcioletni wykres cen akcji Greggs (LSE:GRG) pokazuje wiele wzlotów i upadków. Pomimo tej zmienności, w porównaniu do grudnia 2020 r., obecnie (12 grudnia) jest ona praktycznie niezmieniona. Po pięciu latach donikąd inwestorzy prawdopodobnie będą rozczarowani.
Z drugiej strony…
Jednak długoletni akcjonariusze mogli cieszyć się w tym okresie rozsądnymi dywidendami. W rzeczywistości grupa zgłosiła płatności w wysokości 346 pensów na akcję, ponieważ pandemia zmusiła wszystkie jej sklepy do tymczasowego zamknięcia.
Oznacza to, że inwestycja w wysokości 10 000 funtów dokonana 11 grudnia 2020 r. przyniosłaby obecnie dywidendę w wysokości 2153 funtów. Oznacza to wzrost ceny akcji grupy o 21,5% i stanowi mile widzianą rekompensatę za brak wzrostu kapitału.
Choć liczby te robią wrażenie, trzeba stwierdzić, że dywidenda grupy była bardzo nierówna. Podobnie jak wiele firm, Greggs zazwyczaj dokonuje płatności tymczasowej i końcowej. Ale okresowo dokonujesz także specjalnej płatności, gdy masz dodatkową gotówkę.
Wielu uważa, że grupa jest niedoceniana.
Zdrowe generowanie przepływów pieniężnych jest jedną z mocnych stron piekarza. Pomaga rozwijać się bez konieczności zaciągania nadmiernego zadłużenia i nagradzać akcjonariuszy.
Podejrzewam, że jest to również jeden z powodów, dla których analitycy przyjmują średnią cenę docelową akcji na poziomie 1860 pensów. To o około 13% więcej niż obecna wartość wynosząca 1650 pensów. JPMorgan jako najnowszy wyraził swoją opinię. Ma bardziej ambitny cel 2110p. W porównaniu z innymi bankami w branży bank inwestycyjny uważa Greggsa za „strukturalnego zwycięzcę”.
David Mercurio z Lauro Asset Management powiedział Sunday Times: „Przy obecnej konfiguracji – solidnym generowaniu przyszłych przepływów pieniężnych w następstwie bieżącego cyklu inwestycyjnego, nieskazitelnym bilansie i wycenie najniższej od wielu dekad – istnieje zwiększone ryzyko, że Greggs przestanie być niezależnym podmiotem”.
Alternatywna wizja
Jednak nie każdy widzi ten potencjał. Akcje spółki są jedną z największych pozycji krótkiej sprzedaży w Wielkiej Brytanii, gdyż obecnie 9,7% jej akcji zostało pożyczonych w nadziei (oczekiwaniu?), że stracą na wartości.
Oczekuje się, że przyszły wzrost będzie wynikał z otwarcia kolejnych sklepów. Jednak piekarz ma ich już ponad 2600. Czy na pewno obowiązuje tu prawo malejących przychodów? Myślałem, że Greggs jest już obecny w najlepszych lokalizacjach. Teoretycznie każdy nowy sklep będzie prawdopodobnie znajdował się w mniej pożądanej (i prawdopodobnie mniej dochodowej) lokalizacji niż poprzedni. Ale oczywiście mogę się mylić!
Powiem szczerze, że mam słabość do Greggsa. Stała się instytucją brytyjską i naprawdę życzę jej wszystkiego najlepszego. Ale nie chcę inwestować. Nie jestem przekonany, czy grupa będzie rosła tak szybko, jak niektórzy przewidują, a dywidenda jest zbyt nieregularna, aby można ją było uznać za wiarygodną część dochodów. Na tej podstawie uważam, że istnieją lepsze możliwości w innych częściach sektora i na szerszym rynku.


