Źródło obrazu: Getty Images
Spadek na indeksach FTSE 100 i FTSE 250 pozostawił inwestorów przed trudnym dylematem. Niektóre sprzedane akcje FTSE mogą być niedowartościowanymi okazjami. Inne mogą stanowić pułapki wartości, które mogą spaść znacznie dalej. Rozróżnienie między nimi może być trudne, ale oto kilka spółek na mojej liście obserwowanych.
Silniki gotowe
Pierwszym z nich jest easyJet (LSE:EZJ). W ciągu ostatniego roku cena akcji tej znanej taniej linii lotniczej spadła o 25%, a w ciągu ostatnich trzech miesięcy o 29%. Na pierwszy rzut oka spadek wydaje się niepokojący. Kiedy jednak zagłębię się nieco głębiej, zaczyna to wyglądać na rodzaj tymczasowych turbulencji, które inwestorzy długoterminowi często uczą się ignorować.
Głównym winowajcą była raczej gwałtowna zmiana otoczenia makroekonomicznego, a nie upadek przedsiębiorstwa. Eskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie spowodowała gwałtowny wzrost cen paliwa do silników odrzutowych. To natychmiast zmniejsza marżę zysku easyJet.
Jednocześnie inwestorzy zaczęli się niepokoić faktem, że inflacja i stopy procentowe utrzymają się na wysokim poziomie przez dłuższy czas, co wzbudziło obawy dotyczące wydatków uznaniowych, takich jak wakacje. Dodaj do tego słabszego funta (co zawyża ceny paliwa wyrażone w dolarach) i masz idealną burzę dla firmy.
Pomimo osłabienia cen akcji popyt pozostaje silny. Wyniki pierwszego kwartału z końca stycznia pokazały, że rezerwacje na lato są duże. W rzeczywistości dyrektor generalny podkreślił „największy styczniowy okres rezerwacji w historii”.
Dział urlopów stale się rozwija. Wskazuje to na przedsiębiorstwo, które w dalszym ciągu czerpie korzyści ze strukturalnego popytu na tanie podróże po Europie.
Z punktu widzenia wyceny rozdźwięk jest jeszcze wyraźniejszy. Akcje spółki notowane są obecnie przy wskaźniku P/E na poziomie 5,4, co jest wyjątkowo niskim wynikiem jak na spółkę z dużymi perspektywami wzrostu. Jeśli w ciągu najbliższego miesiąca sytuacja na Bliskim Wschodzie ulegnie poprawie, myślę, że wycena akcji spółki może wzrosnąć i osiągnąć znacznie bardziej sprawiedliwą wycenę.
Tytan transformacji
Inną opcją jest Grupa GB (LSE:GBG). Ta firma technologiczna oferuje usługi cyfrowej weryfikacji tożsamości i zapobiegania oszustwom, pomagając firmom potwierdzać, kim są ich klienci i wykrywać podejrzane działania.
W ciągu ostatniego roku akcje spółki straciły 37%, z czego 25% miało miejsce w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Nie bez znaczenia była sytuacja na Bliskim Wschodzie, a firma zauważyła również, że niepewność geopolityczna i celna będzie miała wpływ na wzrost, szczególnie w Stanach Zjednoczonych.
Firma jest także w trakcie migracji na prostszy model operacyjny i jedną globalną platformę. W wynikach półrocznych pod koniec ubiegłego roku pojawiły się pierwsze oznaki postępu. Przychody wzrosły o 1,8% w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, a skorygowany zysk operacyjny wzrósł o 1,9%. Oczywiście nie ma nic nie z tego świata, ale stabilizacja statku tak.
Myślę, że najgorsze dla spółki mamy już za sobą i zachodzące zmiany powinny istotnie wpłynąć na poprawę wyników spółki w przyszłym roku. To krótkoterminowe posunięcie wydaje mi się klasycznym przypadkiem słabych nastrojów, które przytłaczają firmę, która faktycznie osiąga stały postęp operacyjny.
Oczywiście, jeśli geopolityka będzie w tym roku sprawiać więcej problemów, nadal będzie stanowić ryzyko dla GB Group. Ogólnie jednak uważam, że zarówno easyJet, jak i GB Group zostały wyprzedane i warto je rozważyć.

