
Nowa, wyraźna analiza ekonomiczna pokazuje, że polityka handlowa administracji Trumpa zbiera ogromne żniwo na Main Street, a małe firmy importujące płacą od kwietnia 2025 r. o około 25 000 dolarów więcej miesięcznie z tytułu ceł. Raport opublikowany 17 grudnia przez lewicowy zespół doradców Center for American Progress (CAP) szczegółowo opisuje, jak „chaotyczne podejście” do handlu i eliminacja kluczowych zwolnień z importu spowodowały kryzys finansowy dla właścicieli firm w krytycznym okresie świątecznym.
Z analiz Michaela Negrona i Mimli Wardak wynika, że ogłoszenie przez administrację taryfy „Dzień Wyzwolenia” spowodowało gwałtowny wzrost ceł pobieranych od amerykańskich firm. CAP oszacowała, że od kwietnia do września 2025 r. około 236 000 importerów małych firm w USA zapłaciło średnio ponad 151 000 dolarów dodatkowych ceł w porównaniu z tym samym okresem 2024 r. (CAP przytoczyła badanie przeprowadzone przez centrową Izbę Handlową na temat sektora importu małych przedsiębiorstw w gospodarce).
„Zdecydowana, kosztowna i często zmieniająca się polityka administracji Trumpa grozi osłabieniem jednego z najsilniejszych silników amerykańskiej gospodarki” – stwierdził Negron w oświadczeniu dla „Fortune”. „Sezon możliwości dla małych firm zamienił się w sezon niepewności”.
Ciężar nie ogranicza się do największych firm. Z raportu wynika, że firmy „rodzinne” (zatrudniające mniej niż 50 pracowników) w tym sześciomiesięcznym okresie płaciły średnio o ponad 86 000 dolarów więcej na firmę niż w roku poprzednim. Perspektywy na najbliższą przyszłość są równie ponure: projekty WPR przewidują, że jeśli obecne miesięczne koszty utrzymają się, typowa mała firma w 2026 r. stanie w obliczu podatku celnego przekraczającego 500 000 dolarów, co może skutkować dodatkowymi zwolnieniami, bankructwami i opóźnieniami w inwestycjach. Na święta CAP stwierdza, że cła to „droga bryła węgla” w przysłowiowej zbiorowej świątecznej ofercie amerykańskich małych przedsiębiorstw.
Biurokracja administracyjna spowalnia rozwój
Oprócz bezpośrednich kosztów finansowych właściciele małych firm borykają się z nagłym wzrostem biurokracji. Administracja wyeliminowała wyjątek de minimis, który wcześniej pozwalał przesyłkom o niskiej wartości na wwóz do Stanów Zjednoczonych bez ceł i obszernej dokumentacji. Ta zmiana polityki zmusiła firmy do przedpłaty nowych stawek taryfowych i wypełnienia skomplikowanych formularzy celnych w przypadku milionów przesyłek, które wcześniej były zwolnione.
Jyoti Jaiswal, założycielka OMSutra, małej firmy sprzedającej zrównoważoną modę i artykuły gospodarstwa domowego, powiedziała CAP, że zmiany zmusiły ją do skonsolidowania dostaw i zablokowania z góry większego kapitału. Jaiswal powiedział, że jego firma spędza obecnie 10–15 godzin na pracach administracyjnych związanych z opłatami za wysyłkę, w porównaniu do 8–10 godzin wcześniej, co zapobiega przerzucaniu kosztów na konsumentów bez utraty konkurencyjności.
Podobnie Legrand Lindor, dyrektor generalny LMI Textiles, powiedział CAP, że jego firma zajmująca się zaopatrzeniem medycznym przestała poświęcać zero czasu na procedury taryfowe i poświęcała od czterech do pięciu godzin na transakcję. W obliczu 20% wzrostu kosztów produktów (dodatkowe wydatki wynoszące około 80 000 dolarów) firma Lindor była zmuszona zrezygnować z planów otwarcia nowego magazynu w 2025 roku.
Wydaje się, że rosnące koszty chłodzą rynek pracy małych przedsiębiorstw. Dane dostarczone przez firmę ADP, dostawcę usług kadrowo-płacowych, pokazują, że firmy zatrudniające mniej niż 50 pracowników zwolniły w listopadzie 2025 r. 120 000 pracowników, co stanowi największą liczbę zwolnień w małych firmach od pięciu lat.
Chociaż administracja stwierdziła, że koszty te pokryją obce kraje, w raporcie podkreślono, że cła są podatkami płaconymi przez amerykańskich importerów. Goldman Sachs oszacował, że do sierpnia 2025 r. firmy pochłonęły 51% kosztów ceł, choć 37% przerzuciły na konsumentów poprzez wyższe ceny. Badanie przeprowadzone przez Small Business Majority pod koniec 2025 r. wykazało, że 74% właścicieli małych firm obawia się obecnie o przetrwanie swojej firmy w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
Zwiększona presja finansowa
Kryzys taryfowy zbiega się z innymi przeszkodami finansowymi. W raporcie podkreślono, że wygaśnięcie w 2026 r. zwiększonych ulg podatkowych na składki na mocy ustawy Affordable Care Act grozi podwojeniem składek dla milionów właścicieli i pracowników małych firm.
Ponieważ sezon świąteczny generuje zazwyczaj co najmniej jedną czwartą rocznych przychodów sprzedawców detalicznych, zbieżność wysokich ceł i zamieszania administracyjnego doprowadziła do tego, co w raporcie opisano jako „zdecydowanie nieszczęśliwy okres świąteczny” dla 236 000 małych przedsiębiorstw importujących w kraju. Bez zmiany polityki firmy te staną przed perspektywą rosnących kosztów i ograniczenia inwestycji w nowym roku.
W tej historii dziennikarze magazynu „Fortune” wykorzystali generatywną sztuczną inteligencję jako narzędzie dochodzeniowe. Redaktor sprawdził dokładność informacji przed ich opublikowaniem.
Ta historia pierwotnie ukazała się na Fortune.com.


