
Źródło obrazu: Getty Images
Inwestowanie w wartość polega na kupowaniu wysokiej jakości akcji po okazyjnych cenach. Okazje do tego często pojawiają się, gdy reszta rynku odwraca wzrok.
Niedawno natknąłem się na akcje, które moim zdaniem wydają się naprawdę interesującą okazją i warte dalszego zbadania. To spółka, która rośnie, ale jej mnożniki wyceny nie wydają się tego odzwierciedlać.
akcja
Przedsiębiorstwo, o którym mowa, to Grupa SDI (LSE:SDI). Jest to grupa firm produkujących urządzenia przemysłowe, działająca na rynkach, na których bariery wejścia są wysokie, a konkurencja niska.
To dobra kombinacja. A zakres rynków końcowych jest dość dobrze zdywersyfikowany i obejmuje opiekę zdrowotną, przemysł lotniczy i automatykę przemysłową.
Model biznesowy firmy zakłada kupowanie mniejszych firm i pomaganie im w rozwoju. Można tego dokonać poprzez rozwój produktu, ekspansję na nowe rynki lub zwiększenie produkcji.
Jest to strategia, którą Halma i Diploma zastosowały, aby wygenerować spektakularne długoterminowe zyski dla inwestorów. Istnieje ryzyko, ale SDI jest w stanie sobie z nim dobrze poradzić.
Model biznesowy
Największym ryzykiem przejęć jest zapłata za firmę za dużo. Kiedy tak się dzieje, spółka osiąga gorsze wyniki, a w rezultacie ucierpią akcjonariusze.
Jednak dużą zaletą SDI w tym przypadku jest jego rozmiar. Przy wartości rynkowej wynoszącej 77 mln funtów często jest w stanie celować w firmy, które są zbyt małe, aby przyciągnąć większych konkurentów.
W rezultacie często dokonuje przejęć po cenach, które implikują wielokrotność EBIT wynoszącą około 6. A na tym poziomie firma nie musi generować dużego wzrostu, aby osiągać dobre wyniki.
Myślę, że jest wiele rzeczy, które lubię w tym biznesie. Jednak najważniejsze pytanie brzmi: dlaczego akcje były w ostatnich latach tak złą inwestycją.
ryzyko
Największym problemem jest spadek dynamiki sprzedaży. W rzeczywistości spadł w roku finansowym 2024 firmy ze względu na postpandemiczny spadek popytu w branży opieki zdrowotnej.
W przypadku spółek rosnących głównym sygnałem ostrzegawczym jest spadek sprzedaży. Zwraca także uwagę na ryzyko związane ze sprzedażą na końcowe rynki przemysłowe, która może mieć charakter cykliczny.
Jednak ostatnio sytuacja zaczęła się poprawiać. Myślę, że strategia spółki powinna zapewniać jej możliwości wspierania rozwoju poprzez przejęcia, nawet przy ograniczonym popycie.
W najnowszej aktualizacji firma odnotowała 10% wzrost przychodów, z czego 3% pochodziło z istniejących przedsiębiorstw. Oczekuje, że w dłuższej perspektywie liczba ta wzrośnie do 5–8%.
okazja
Przy poziomie 1,2 SDI jest notowany po znacznie niższym mnożniku ceny do sprzedaży (P/S) niż Halma (5,6) czy Diploma (4,8). Prognozy wzrostu organicznego są niższe, ale to duża przecena.
W rezultacie zdecydowanie znajduje się na mojej liście akcji, którym warto się bliżej przyjrzeć. W firmie tej wielkości zmienność jest rzeczą oczywistą, ale kompromisem jest większe pole do wzrostu.
Moim zdaniem istnieje szansa, że SDI będzie jedną z niedocenianych brytyjskich spółek wzrostowych. I nie jest to jedyne nazwisko na moim radarze, na które analitycy nie zwracają uwagi.


