Procesor Nvidia H200 staje się epicentrum konfliktu w Chinach, a eksperci giełdowi i inwestorzy nie widzą tego na wykresie.
Chińskie korporacje chmurowe i internetowe chcą procesora Nvidii już teraz, ponieważ ich własne akceleratory nie są wystarczająco szybkie. Z drugiej strony Pekin patrzy na to z szerszej perspektywy i może być skłonny zrezygnować z krótkoterminowego sukcesu w zamian za kontrolę nad przyszłością swoich półprzewodników.

Przeoczony chip AI ma teraz kluczowe znaczenie dla obecności Nvidii w Chinach.
Zdjęcie: PATRICK T. FALLON z Getty Images
Od 2018 roku Waszyngton nałożył nowe cła na chiński import o wartości prawie 370 miliardów dolarów. Organizacje handlowe twierdzą, że pakiet ten oznacza obecnie, że produkty przybywające z Chin muszą co roku płacić około 77 miliardów dolarów więcej podatków.
Jest mało prawdopodobne, aby wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w najbliższym czasie ustała. Konflikt nasilił się pod rządami obecnej administracji. Poprzedni rząd dołożył jednak wszelkich starań, aby zminimalizować „nieuczciwą” przewagę Chin.
Katherine Tai, która od 2021 r. do stycznia 2025 r. pełniła funkcję przedstawicielki handlowej USA, jasno to wyraziła w oświadczeniu z 2024 r.
Dla Nvidii ważne jest dokonanie oceny sytuacji. Firma wcześniej bagatelizowała Chiny w swoich przewidywaniach, ale H200 pozostaje najpotężniejszym procesorem AI, jaki chińscy klienci mogą legalnie kupić w USA.
To, ile potencjału Nvidii jest nadal związane z Chinami, a ile zostało utracone, będzie z pewnością zależeć od tego, czy kiedykolwiek wejdzie ona na rynek masowo.
Chińskie firmy w dalszym ciągu podążają za H200 Nvidii
Z raportu Reuters wynika, że popyt na Nvidię H200 w Chinach jest już wyższy niż to, co firma jest w stanie obecnie wyprodukować.
Media podały, że Nvidia poinformowała chińskich klientów, że rozważa dodanie pojemności H200, ponieważ duzi nabywcy, tacy jak Alibaba i ByteDance, są bardzo zainteresowani, nawet jeśli firma koncentruje się głównie na nowych procesorach Blackwell i przyszłych procesorach Rubin.
Powiązane: Nie uwierzysz, co Coca-Cola właśnie zrobiła ze swoją marką kawy
Reuters podał również, że chińscy dostawcy usług w chmurze i klienci komercyjni zwracają się do urzędników Pekinu o zatwierdzenie importu H200, twierdząc, że lokalne akceleratory nie osiągnęły jeszcze mocy obliczeniowej H200.
Reuters rozmawiał z jednym inwestorem, który wskazał, że H200 jest dwa do trzech razy szybszy niż najbardziej wyrafinowane procesory AI produkowane w Chinach. To sprawia, że jest to najlepszy procesor, do którego chińscy nabywcy mogą uzyskać dostęp bez naruszania amerykańskich przepisów eksportowych.
Ta różnica w wydajności powoduje wiele złości na boisku. Część chińskich władz zaproponowała rozwiązanie, które pozwoliłoby na import H200 tylko wtedy, gdyby był on dostarczany z rodzimymi akceleratorami.
Pomogłoby to krajowym producentom chipów, jednocześnie umożliwiając firmom korzystanie z technologii Nvidii.
Kluczowe uwagi dla inwestorów Nvidii: Chińskie platformy chmurowe i internetowe nadal uważają, że Nvidia to najlepsza opcja pod względem wydajności. W Chinach popyt na H200 jest wystarczający, aby wywrzeć presję na obecną podaż Nvidii. Każdy dostęp do H200 będzie prawdopodobnie wiązał się z warunkami, takimi jak obowiązek nawiązania współpracy z konkurentami w tym samym kraju.
Dla inwestorów wszystko to wyjaśnia jedno: krzem Nvidii jest nadal poszukiwany w chińskich centrach danych. To polityka, a nie procesy sądowe, powstrzymuje sytuację.
Pekin wolałby poprzeć Huawei, niż kupować więcej Nvidii
Z raportu Bloomberga wynika, że Pekin nie jest tak entuzjastyczny jak jego firmy technologiczne.
David Sacks, car kryptowaluty i sztucznej inteligencji Białego Domu, poinformował placówkę, że Chiny celowo odrzucają H200 Nvidii na rzecz chipów produkowanych w Chinach.
Sacks twierdził, że chińskie władze „odkryły” strategię Waszyngtonu polegającą na zezwalaniu jedynie na eksport zacofany. Stosują własną procedurę wydawania zezwoleń, aby zatrzymać dostawy H200 i chronić lokalnych producentów.
Powiązane: Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych stawia 448 milionów dolarów na sztuczną inteligencję Palantir, aby przyspieszyć budowę statków
Bloomberg powiedział również, że Chiny rozważają przyznanie swojemu sektorowi półprzewodników nowych zachęt o wartości do 70 miliardów dolarów. Pakiet ten miałby na celu przyspieszenie dążenia kraju do samowystarczalności, z firmami takimi jak Huawei w centrum uwagi, nawet jeśli zatwierdzone w USA chipy Nvidia są technicznie dostępne.
Bloomberg twierdzi, że Pekin postrzega H200 jako krótkoterminową wygodę, z której jest skłonny zrezygnować na rzecz wychowania własnych mistrzów.
Wygląda na to, że Nvidia naprawdę usłyszała tę wiadomość. Bloomberg stwierdził, że ta firma wyrzuciła już Chiny z krótkoterminowych prognoz przychodów, chociaż dyrektor generalny Jensen Huang uważa, że chiński sektor centrów danych jest wart około 50 miliardów dolarów rocznie, według CNBC.
Szacuje się, że sprzedaż H200 w Chinach może potencjalnie osiągnąć około 10 miliardów dolarów rocznie, ale tylko pod warunkiem, że Pekin zezwoli na znacznie większy import.
Co to oznacza dla strategii Pekinu:
Pekin wykorzystuje te zezwolenia, aby spowolnić przyjęcie H200 i chronić lokalnych producentów chipów. Zwiększa się liczba dotacji i zachęt umożliwiających przeniesienie obciążeń związanych ze sztuczną inteligencją na krajowe rozwiązania krzemowe. Nvidia planuje tak, jakby Chiny były opcją pozytywną, a nie głównym motorem wzrostu. Dlaczego pojedynek H200 ma znaczenie dla akcji Nvidii
Kiedy połączysz te dwie historie, otrzymasz dwupoziomową grę, w związku z którą inwestorzy muszą zachować czujność.
Mówi się o pilności i stłumionym popycie na poziomie biznesowym. Chińskie firmy IT wolą H200, ponieważ nadal działają lepiej w przeliczeniu na chip niż chipy produkowane w Chinach. Im dłużej będą czekać, tym większe prawdopodobieństwo, że pozostaną w tyle za konkurentami z całego świata, którzy posiadają już sprzęt klasy Blackwell.
Jednocześnie na szczeblu państwowym zachowana jest celowa ostrożność. Pekin wydaje się coraz bardziej zainteresowany wykorzystaniem dotacji i zezwoleń, aby zapewnić lokalnym dostawcom przewagę, nawet jeśli oznacza to, że wdrażanie sztucznej inteligencji w jego własnych firmach może w krótkim okresie potrwać dłużej.
Więcej Nvidii:
Czy wzięto już pod uwagę boom AI Nvidii? Oppenheimer tak nie uważa Morgan Stanley odnawia cenę docelową Nvidii przed wielkim trzecim kwartałem Inwestorzy mają nadzieję, że dobre wieści Nvidii dodadzą więcej życia rajdzie Bank of America resetuje prognozę akcji Nvidii przed wynikami AMD zmienia scenariusz wobec Nvidii dzięki nowej, odważnej wizji
Dla akcjonariuszy Nvidii różnica między tym, czego chcą Chiny, a tym, na co Pekin jest skłonny pozwolić, stanowi premię za niepewność.
Według Reuters, Nvidia zapewniła swoich klientów, że jakakolwiek autoryzowana sprzedaż H200 do Chin nie przeszkodzi jej w obsłudze klientów w USA. Pokazuje to, że firma ma pewność, że będzie w stanie obsługiwać oba rynki, jeśli otrzyma zgodę.
Z badań Bloomberga wynika natomiast, że inwestorzy nie mogą liczyć na zielone światło na dużą skalę, przynajmniej nie bez rygorystycznych ograniczeń, które pomagają także chińskim rywalom.
Konsekwencje długoterminowej konfiguracji Nvidii są następujące.
Pieniądze pochodzące z Chin mogą nie być stałym źródłem rozwoju, ale mogą być nierówne i oparte na polityce. Jeśli chińskie krajowe akceleratory nie będą musiały konkurować z Nvidią, mogą szybciej się udoskonalać. Wyniki Nvidii mogą zacząć pokazywać, jak bardzo jest ona wystawiona na Stany Zjednoczone i inne „otwarte” rynki sztucznej inteligencji, przy czym Chiny są postrzegane jako opcja zakupu.
Jeśli Pekin dopuści niewielką liczbę ściśle kontrolowanych importów H200, Nvidia mogłaby odzyskać miliardy dolarów z dodatkowej sprzedaży na rynku, z którego prawie zrezygnowała, jednocześnie sprawiając, że ludzie będą myśleć, że jej chipy są nadal najlepsze na świecie.
Działalność Nvidii w Chinach może pozostać zasadniczo słaba, niezależnie od tego, jak duży jest popyt, jeśli zezwolenia są ograniczone lub zajmują dużo czasu.
Co inwestorzy Nvidii powinni obejrzeć dalej
H200 nie jest już najbardziej zaawansowanym produktem Nvidii, ale to dobry sposób, aby zobaczyć, jak daleko firma może rozwinąć się w Chinach przy obecnych zasadach eksportu.
Z artykułu Bloomberga jasno wynika, że kluczowym pytaniem nie jest już to, czy H200 jest wystarczająco dobry (jest), ale czy Pekin nadal jest skłonny pozwolić, aby amerykańska polityka eksportowa decydowała o jego programie sztucznej inteligencji.
Według Reuters, Nvidia pozostaje najpopularniejszym wyborem w Chinach, jeśli chodzi o centra danych, o ile kupujących na to stać.
Dla inwestorów Nvidii sytuacja jest prosta: jeśli zezwolenia zaczną się łączyć lub Pekin zacznie zmieniać swoje podejście do importu H200, może to oznaczać, że prognozy Nvidii dla Chin nie zostały w pełni uwzględnione. Ostry zwrot w kierunku lokalnych chipów, wspierany dużymi dotacjami i bardziej rygorystycznymi nieoficjalnymi przepisami, pokazałby, że Nvidia musi rozwijać się gdzie indziej poza Chinami.
W każdym razie debata na temat H200 nie dotyczy „starego” chipa, a bardziej tego, jak Wall Street powinna ocenić ryzyko Chin we wszystkich produktach AI Nvidii w ciągu najbliższych kilku lat.
Powiązane: Tesla ma problem, bo nikt nie ustalał ceny


