
Prezydent USA Donald Trump w porannym poście w mediach społecznościowych ogłosił schwytanie Maduro. Wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodríguez ogłosił później, że miejsce pobytu Maduro i jego żony Cilii Flores jest nadal nieznane. Prokurator generalna Trumpa Pam Bondi powiedziała, że Maduro i Flores usłyszą zarzuty w związku z aktem oskarżenia w Nowym Jorku.
Upadek Maduro był kulminacją miesięcy nasilających się nacisków USA na kilku frontach.
Ostatnie miesiące swojej prezydentury spędził na podsycaniu spekulacji na temat zamiarów rządu USA dotyczących ataku i inwazji na Wenezuelę w celu zakończenia samozwańczej rewolucji socjalistycznej, którą jego zmarły mentor i poprzednik, Hugo Chávez, rozpoczął w 1999 r. Maduro, podobnie jak Chávez, przedstawił Stany Zjednoczone jako największe zagrożenie dla Wenezueli, krytykując administrację Demokratów i Republikanów za wszelkie wysiłki na rzecz przywrócenia norm demokratycznych.
Kariera polityczna Maduro rozpoczęła się 40 lat temu. W 1986 roku udał się na Kubę, aby odbyć roczne nauczanie ideologiczne, co było jego jedyną formalną edukacją po ukończeniu szkoły średniej. Po powrocie pracował jako kierowca autobusu w metrze w Caracas, gdzie szybko został liderem związku. Wenezuelskie agencje wywiadowcze w latach 90. zidentyfikowały go jako lewicowego radykała blisko powiązanego z rządem kubańskim.
Maduro ostatecznie rzucił pracę kierowcy i dołączył do ruchu politycznego zorganizowanego przez Chaveza po otrzymaniu w 1994 r. ułaskawienia prezydenta za dowodzenie wiele lat wcześniej nieudanym i krwawym wojskowym zamachem stanu. Po objęciu urzędu przez Cháveza były młody baseballista piął się po szczeblach kariery w partii rządzącej i przez pierwsze sześć lat sprawował funkcję legislatora, zanim został przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego. Następnie przez sześć lat pełnił funkcję ministra spraw zagranicznych i kilka miesięcy jako wiceprezydenta.
Wyznaczony polityczny następca Cháveza
W swoim ostatnim przemówieniu do narodu przed śmiercią w 2013 r. Chavez namaścił Maduro na swojego następcę i poprosił swoich zwolenników, aby w przypadku jego śmierci głosowali na ówczesnego ministra spraw zagranicznych. Wybór zaskoczył zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Jednak ogromna stolica wyborcza Cháveza zapewniła Maduro bardzo niewielkie zwycięstwo w tym roku, dając mu pierwszą sześcioletnią kadencję, chociaż nigdy nie cieszyłby się oddaniem, jakim wyborcy okazywali Cháveza.
Maduro poślubił Floresa, swojego partnera od prawie dwudziestu lat, w lipcu 2013 r., wkrótce po objęciu prezydentury. Nazywał ją „pierwszą wojowniczką”, a nie pierwszą damą i uważał ją za kluczowego doradcę.
Cała prezydentura Maduro naznaczona była złożonym kryzysem społecznym, politycznym i gospodarczym, który wepchnął miliony w biedę, zmusił ponad 7,7 miliona Wenezuelczyków do migracji i uwięził tysiące prawdziwych lub rzekomych przeciwników rządu, z czego wielu było torturowanych, niektórzy pod jego kierunkiem. Maduro uzupełnił aparat represji, oczyszczając instytucje z każdego, kto ośmielił się wyrazić sprzeciw.
Kryzys w Wenezueli rozpoczął się podczas pierwszego roku urzędowania Maduro. Opozycja polityczna, w tym obecnie laureatka Pokojowej Nagrody Nobla María Corina Machado, wezwała do protestów ulicznych w Caracas i innych miastach. Demonstracje pokazały żelazną pięść Maduro, gdy siły bezpieczeństwa stłumiły protesty, które zakończyły się śmiercią 43 osób i dziesiątkami aresztowań.
W wyborach w 2015 roku Zjednoczona Socjalistyczna Partia Wenezueli Maduro straci kontrolę nad Zgromadzeniem Narodowym po raz pierwszy od 16 lat. Maduro podjął kroki w celu zneutralizowania kontrolowanej przez opozycję legislatury, powołując w 2017 r. prorządowe Zgromadzenie Konstytucyjne, co doprowadziło do miesięcy protestów brutalnie tłumionych przez siły bezpieczeństwa i wojsko.
W protestach zginęło ponad 100 osób, a tysiące zostało rannych. Aresztowano setki osób, co skłoniło Międzynarodowy Trybunał Karny do wszczęcia śledztwa przeciwko Maduro i członkom jego rządu za zbrodnie przeciwko ludzkości. W 2025 r. dochodzenie było nadal w toku.
W 2018 r. Maduro przeżył zamach, kiedy w pobliżu niego zdetonowały drony załadowane materiałami wybuchowymi, gdy wygłaszał przemówienie podczas transmitowanej przez telewizję ogólnokrajową defilady wojskowej.
Nękany problemami finansowymi
Maduro nie mógł powstrzymać swobodnego upadku gospodarki. Inflacja oraz poważne niedobory żywności i leków dotknęły Wenezuelczyków w całym kraju. Całe rodziny umierały z głodu i rozpoczynały pieszą migrację do sąsiednich krajów. Ci, którzy pozostali, stali godzinami w kolejce, aby kupić ryż, fasolę i inne podstawowe produkty. Niektórzy walczyli na ulicach o mąkę.
Lojaliści partii rządzącej przenieśli wybory prezydenckie z grudnia 2018 r. na maj i zablokowali w nich udział partii opozycji. Część polityków opozycji została uwięziona; inni uciekli na wygnanie. Maduro kandydował praktycznie bez sprzeciwu i został ogłoszony zwycięzcą, ale dziesiątki krajów go nie uznały.
Kilka miesięcy po wyborach wywołał wściekłość po tym, jak w mediach społecznościowych ukazały się filmy, na których widać, jak ucztuje stek przygotowany przez znanego szefa kuchni w restauracji w Turcji, podczas gdy miliony w jego kraju głodują.
Pod przywództwem Maduro gospodarka Wenezueli skurczyła się o 71% w latach 2012–2020, a inflacja przekroczyła 130 000%. Produkcja ropy naftowej, będącej bijącym sercem kraju, spadła do mniej niż 400 000 baryłek dziennie, co kiedyś było nie do pomyślenia.
Pierwsza administracja Trumpa nałożyła sankcje gospodarcze na Maduro, jego sojuszników i spółki państwowe, próbując wymusić zmianę rządu. Środki obejmowały zamrożenie wszystkich aktywów rządu Wenezueli w Stanach Zjednoczonych oraz zakazanie obywatelom amerykańskim i partnerom międzynarodowym prowadzenia interesów z podmiotami rządu Wenezueli, w tym państwowym koncernem naftowym.
Pozostawiony bez opcji Maduro rozpoczął w 2021 r. wdrażanie szeregu środków gospodarczych, które ostatecznie zakończyły cykl hiperinflacji w Wenezueli. Połączył zmiany gospodarcze z ustępstwami wobec wspieranej przez USA opozycji politycznej, z którymi wznowił negocjacje w sprawie – jak wielu miało nadzieję – wolnych i demokratycznych wyborów prezydenckich w 2024 roku.
Maduro wykorzystał negocjacje do uzyskania koncesji od rządu USA, w tym ułaskawienia i zwolnienia z więzienia jednego ze swoich najbliższych sojuszników oraz licencji od sankcji, które pozwoliły gigantowi naftowemu Chevron na wznowienie pompowania i eksportu wenezuelskiej ropy. Licencja stała się finansowym ratunkiem jego rządu.
Utrata wsparcia w wielu miejscach
Negocjacje prowadzone przez norweskich dyplomatów nie rozwiązały kluczowych różnic politycznych pomiędzy partią rządzącą a opozycją.
W 2023 roku rząd zakazał Machado, najsilniejszemu przeciwnikowi Maduro, kandydowania na urząd. Na początku 2024 r. zintensyfikowała represje, zatrzymując przywódców opozycji i obrońców praw człowieka. Rząd zmusił także kluczowych członków kampanii Machado do ubiegania się o azyl w placówce dyplomatycznej w Caracas, gdzie przebywali przez ponad rok, aby uniknąć aresztowania.
Kilka godzin po zamknięciu lokali wyborczych przed wyborami w 2024 r. Krajowa Rada Wyborcza ogłosiła Maduro zwycięzcą. Jednak w przeciwieństwie do poprzednich wyborów, nie podano szczegółowego liczenia głosów. Opozycja zebrała jednak i opublikowała dokumentację dotyczącą ponad 80% elektronicznych maszyn do głosowania wykorzystywanych w wyborach. Dokumenty wykazały, że Edmundo González pokonał Maduro przewagą ponad 2 do 1.
Wybuchły protesty. Niektórzy protestujący zburzyli posągi Cháveza. Rząd ponownie zareagował z pełną mocą i zatrzymał ponad 2000 osób. Światowi przywódcy odrzucili oficjalne wyniki, ale Zgromadzenie Narodowe zaprzysiężyło Maduro na trzecią kadencję w styczniu 2025 roku.
Powrót Trumpa do Białego Domu w tym samym miesiącu okazał się dla Maduro momentem otrzeźwiającym. Trump szybko wywarł presję na Maduro, aby po raz pierwszy od lat zgodził się na regularne loty deportacyjne. Latem Trump utworzył siły wojskowe na Karaibach, które postawiły rząd Wenezueli w stan najwyższej gotowości i rozpoczęły podejmowanie kroków mających na celu walkę z tym, co nazywał narkoterroryzmem.
Dla Maduro był to początek końca.


