W tym tygodniu na targach Consumer Electronics Show (CES) 2026 firmy LEGO i Disney (DIS) zaprezentowały nowe klocki, które przeniosą LEGO Star Wars w komercyjną przyszłość w galaktyce tu i teraz.
Jak wynika z oficjalnego komunikatu prasowego LEGO, klocki LEGO „SMART Bricks” będą pojawiać się w zestawach LEGO Star Wars od marca 2026 roku. Mówiąc laikiem, oto jak Tom Donaldson, starszy wiceprezes i dyrektor Laboratorium Kreatywnej Zabawy LEGO, scharakteryzował tę wersję:
„Wprowadzenie LEGO SMART Play łączy kreatywność, technologię i opowiadanie historii, dzięki czemu budowanie świata i historii staje się jeszcze bardziej wciągające – a wszystko to bez ekranu” – powiedział Donaldson w oświadczeniu LEGO z 5 stycznia.
Poniżej pokrótce opiszę, czym są (i faktycznie są) klocki SMART, a następnie zagłębię się w to, co decyduje o ich sukcesie i jak wpłynie to na przyszłość Gwiezdnych Wojen.
Czym są klocki LEGO SMART?
Klocki LEGO SMART to klocki wykorzystujące nową technologię, które dają budowniczym nowe możliwości związane ze światłem, dźwiękiem i czujnikami w swoich zestawach i kreacjach.
„Nowy klocek LEGO SMART Brick jest wyposażony w technologie, które ożywiają grę” – podano w oficjalnym oświadczeniu dotyczącym Gwiezdnych Wojen w poniedziałek, 5 stycznia – „w tym czujniki, akcelerometry, czujniki światła i czujnik dźwięku, a także miniaturowy głośnik zasilany wbudowanym syntezatorem i wiele więcej, a także łatwe ładowanie bezprzewodowe.
Oto pierwsze zestawy, które trafią do sklepów 1 marca 2026 r.:
LEGO Star Wars SMART Zestawy startowe LEGO Star Wars Czerwona Piątka Luke’a
Zarówno Disney, jak i LEGO uważają, że klocki SMART będą najważniejszą innowacją LEGO od dziesięcioleci, która pomoże mu przetrwać w konkurencyjnej, zdominowanej przez ekrany rzeczywistości.
Disney potrzebuje LEGO Star Wars, aby odnieść sukces
W oficjalnym oświadczeniu LEGO wyjaśniono, że klocki SMART, będące częścią zestawów do zabawy „SMART”, w systemie zabaw SMART, z tagami SMART i minifigurkami SMART (nie martwcie się, mówię o tym), popchną LEGO w nową, odważną plastikową przyszłość.
Poziom marki, głośna premiera na dużej konferencji technologicznej oraz jednoczesne oświadczenia Gwiezdnych Wojen, Disneya i LEGO (odpowiednio powiązane) wskazują, jak integralna jest marka LEGO Star Wars dla wszystkich zaangażowanych stron. Decyzja LEGO o umieszczeniu samych klocków SMART w zestawach z Gwiezdnych Wojen powinna pokazać, jak bardzo producenci klocków cenią swoją więź z marką.
Fabuła staje się jeszcze bardziej skomplikowana. Uważni obserwatorzy zauważyli, że dyrektor kreatywny Lucasfilm, Dave Filoni (oraz twórca „Ahsoki” / kamerdyner Mandalorianina) został poproszony o pomoc w odsłonięciu nowych klocków wraz z szefami LEGO na targach CES 2026. Dlaczego nas to obchodzi? Ano dlatego, że Kathleen Kennedy wkrótce zostanie zastąpiona na stanowisku prezesa Lucasfilm, a według najnowszego raportu Parade, jak można się domyślić, Filoni jest faworytem do następcy Kennedy’ego na stanowisku dyrektora kreatywnego Lucasfilm.
Jakby tego było mało, dodajmy drobny fakt, że dyrektor generalny Disneya Bob Iger, który od dawna sugerował, że może ustąpić ze stanowiska w 2026 r., prawdopodobnie wkrótce również wyznaczy następcę. Dodaj do tego kontrowersyjne wprowadzenie przez Disneya dynamicznych cen biletów do amerykańskich parków i niezwykłą presję na plan filmowy na rok 2026, a staje się jasne, dlaczego sukces w roku 2026 jest niezwykle ważny dla Mouse House.

Bob Iger i Kathleen Kennedy na premierze filmu „Łotr 1: A Star Wars Story” Jesse Grant/Getty Images dla Disneya
Zdjęcie: Jesse Grant z Getty Images
Popularne klocki Star Wars SMART Bricks znacznie ułatwią Disneyowi osiągnięcie wzniosłych celów na rok 2026. Silny lub rosnący strumień przychodów LEGO zmniejszyłby pewną presję na działy Disneya: Rozrywka (filmy, telewizja) i Doświadczenia (Parki, Rejsy) w miarę zbliżania się roku do „Avengers: Dzień Sądu”, grudniowego kamienia milowego Marvela i ogólnego lidera Disneya.
Pytanie brzmi: kiedy opadnie kurz roku 2026, co Lucasfilm pod przewodnictwem Dave’a Filoniego będzie oznaczać dla przyszłości odległej galaktyki.
Premiera filmu „The Mandalorian & Grogue” jest kluczowa dla przyszłości Disney Star Wars
Wierzcie lub nie, ale ostatnim filmem z Gwiezdnych wojen, który trafił do kin, był „The Rise of Skywalker” w 2019 roku, ostatnim roku pierwszej prezydentury Trumpa. Tak, od tego czasu pojawiły się telewizyjne hity („Mandalorianin” w popkulturze i „Andor” w krytyce), ale minęła minuta, wszyscy.
Dość powiedzieć, że Disney bardzo pragnie kinowego hitu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jego (wliczając) osiem projektów związanych z Gwiezdnymi Wojnami zostało w międzyczasie wstrzymanych lub anulowanych.
Niepublikowane projekty filmowe Disney Star Wars w ramach trylogii Kathleen KennedyRian Johnson (2017, Rian Johnson, nieznane/wstrzymanie) „Rogue Squadron” (2020, Patty Jenkins, usunięte z harmonogramu premier) Trylogia Davida Benioffa i DB Weissa (2022, Benioff i Weiss, umowa anulowana) Film bez tytułu Taika Waititi (2023, Taika Waititi, czas nieokreślony) Kontynuacja Kinga (2023, Sharmeen Obaid-Chinoy, brak scenariusza/wciąż pełna nadziei) Film Jamesa Mangolda bez tytułu (2023, James Mangold, nieznany/wstrzymany) Film Dave’a Filoniego (2020, Dave Filoni, ten wciąż może się wydarzyć) „Polowanie na Bena Solo” (2025, Steven Soderberg, odrzucony przez Disney) Źródło: Polygon
Za chwilę wrócimy do filmu Dave’a Filoniego. Na razie skupmy się na jedynym filmie z serii Gwiezdne Wojny, który przetrwał prace rozwojowe i trafi na duży ekran w tym roku: „The Mandalorian & Grogu”, który trafi do kin w całym kraju 22 maja 2026 r. Film wyreżyserował Jon Favreau, najbezpieczniejsza para rąk Lucasfilm. Wybór ma sens, biorąc pod uwagę możliwe restrukturyzacje kadry kierowniczej; Zasadniczo Disney prowadzi grę ze swoim pewnym siebie reżyserem i niegdyś wirusową własnością telewizyjną (patrz: Baby Yoda, alias Grogu).
„The Mandalorian & Grogu” ma wysokie piętro i umiarkowany sufit: na pewno będzie to opłacalne, ale prawdopodobnie nie będzie sensacją niespodzianką. Jednak, parafrazując młodego Podracinga Anakina, prawdziwa zabawa zaczyna się, gdy rozważamy potencjał przyszłości z Filonim po roku 2026. Więcej Disney: Akcje AMC potajemnie uzależniają się od nadchodzących filmów Disneya Walt Disney to jedyna firma filmowa, która się liczy Disney odważnie oświadcza o zakupie Warner Bros.
Jak wspomniałem, Filoni stworzył hitowy serial „Ahsoka” i hitowy program animowany „The Bad Batch”, a także był producentem, reżyserem, scenarzystą (i ogólnie głównym głosem twórczym poza Favreau) w zwrotce Mando („The Mandalorian”, „Księga Boby Fetta”, „The Mandalorian & Grogu” i nie tylko). W związku z tym praktyczne doświadczenie Filoniego, a także jego historia jako odnoszącego sukcesy współpracownika Favreau, dobrze wróżą Lucasfilm i przyszłości Gwiezdnych Wojen na ekranie. Możliwe ścieżki rozwoju są prawie nieograniczone – wszystko wskazuje na zakończenie wersetu Mando w nadchodzących latach, ale Filoni może stamtąd poprowadzić wszechświat w dowolnym kierunku.
Bez wątpienia LEGO i LEGO Star Wars nadal będą ogromnym źródłem dochodów (i ważną wspólną marką) dla Lucasfilm z Filonim na czele. To znaczy zakładając, że SMART Bricks pomoże im przetrwać w 2026 roku i stworzyć kilka nowych filmów, które z pewnością odniosą sukces.
Powiązane: kasa „Wicked: For Good” zaskakuje Disneya i krytyków


