
Kunal Nayyar ma życie, które większość określiłaby jako marzenie. Otrzymawszy przełomową rolę Rajesha Koothrappali w Teorii wielkiego podrywu w wieku zaledwie 26 lat, niemal z dnia na dzień zyskał światową sławę, a u szczytu sukcesu serialu zarabiał około 1 miliona dolarów za odcinek, stając się jednym z najlepiej opłacanych aktorów telewizyjnych.
Obecnie majątek tego 44-letniego aktora, producenta i przedsiębiorcy szacuje się na 45 milionów dolarów, a jego życiorys obejmuje branżę filmową, telewizyjną, wydawniczą i technologiczną. Ale nic z tego nie uchroniło go przed trudnymi dniami.
Kiedy wszystko zaczyna się rozpadać, Nayyar nie sięga po podcasty motywacyjne ani sztuczki zwiększające produktywność. Zamiast tego powtarza się jedno słowo: Poddaj się.
„Czasami, jeśli uderzę się o coś głową i jest to jeden z tych dni, kiedy wszystko idzie nie tak, po prostu mówię sobie, że mam się poddać” – Nayyar mówi Fortune.
„Weź oddech. Zatrzymaj się. Zobaczmy, co się stanie”.
Praktyka to coś więcej niż tylko chwila uważności. Rzucasz wyzwanie swojemu wewnętrznemu krytykowi.
„Nasze umysły działają w taki sposób, że w trudnym dniu zawsze wymyślają najgorszy scenariusz” – wyjaśnił aktor, dodając, że rzeczywistość rzadko jest tak zła, jak się wydaje. Nawet w najgorszym przypadku zawsze wychodzisz po drugiej stronie. „Więc w takich chwilach naprawdę musisz spojrzeć w swój umysł i powiedzieć: przestań. Weź oddech. Poddaj się tej chwili i zobaczmy, co się stanie”.
Nayyar przyznaje, że „szczerze mówiąc, często używa tej mantry”. Zwłaszcza po przesłuchaniach, pomiędzy czekaniem, żeby zobaczyć, jak sobie poradzisz, a przeszukiwaniem Internetu, aby sprawdzić, czy ktoś inny dostał tę pracę, co może utożsamić się z każdą osobą poszukującą pracy.
„Nie sądzę, że cokolwiek jest pod naszą kontrolą poza tym, jak postrzegamy rzeczy”.
Brytyjsko-indyjski aktor ma na swoim koncie wiele firm, w tym Good Karma Productions, a ostatnio aplikację do przechowywania dokumentów IQ121. Kontynuuje także działalność aktorską, ostatnio reżyserując Christmas Karma, i jest to kariera, która zapewnia mu nieustanne zajęcie.
„Nie mam normalnej pracy od dziewiątej do piątej, więc jest inaczej. Kiedy kręcę, jestem niewolnikiem swojego harmonogramu” – mówi Nayyar. „Te dni mogą stać się 16-godzinnymi dniami z sześciogodzinnymi zmianami”.
Oznacza to, że przed następną rozmową możesz spać tylko sześć godzin i odpoczywać. Dlatego nawet gdy nie jest w pracy, przestrzega zdyscyplinowanego harmonogramu. „W przeciwnym razie łatwo jest po prostu przespać cały dzień lub nie spać przez cały dzień, ale cały dzień odpoczywać, ponieważ jesteś wyczerpany tak częstym fotografowaniem”.
5:30 – Pobudka
„Przez pierwszą godzinę, półtorej nie robię nic” – wyjaśnia Nayyar. „Piję kawę. Siedzę na tarasie, sprawdzam telefon, może rozmawiam z rodziną. Ale tak naprawdę nic nie robię. Nie wchodzę w tryb pracy. Idę na siłownię, wracam i prawdopodobnie zaczynam dzień pracy około 9:30.”
Popołudnie — czas na regenerację
„Mam bardzo dziwną sytuację: po południu nic nie robię, potrzebuję tego czasu, aby nabrać sił” – mówi Nayyar. W dni, w których nie filmuje, ostatnie spotkanie ma o 14:30. a następnie odpoczywa od 15:00. do 17:00 „Staram się nic nie robić” – dodaje. „Jeśli mogę się zdrzemnąć, zrobię to. A po 17:00 zrobię to ponownie”.
Na planie równie celowo stara się chronić swoją koncentrację. Zamiast przechodzić między ujęciami, Nayyar przynosi książkę i często wybiera coś, co może przeczytać jego postać, aby pozostać w tej strefie.
17:00 — Zrelaksuj się
Wieczorami, jeśli Nayyar nie pracuje, znajduje czas na spotkanie z przyjacielem. Zamiast szukać czasu w ich kalendarzu, po prostu do nich zadzwonisz lub zaprosisz na filiżankę herbaty. W przeciwnym razie znajdziesz go siedzącego na patio: „Z moim psem, siedzącego spokojnie, może oglądającego jakiś sport. Uwielbiam oglądać golfa, NFL, EFL. To naprawdę mnie uspokaja”.
19:30 – Kolacja
„Lubię jeść obiad w domu w ciągu tygodnia, bez względu na wszystko”. Czy on sam gotuje? NIE.
21:45 – „Leżę w łóżku”.
Nayyar ściśle przestrzega pory snu, starając się nie później niż o 22:30, i ma codzienną rutynę odpoczynku, aby mieć pewność, że tak się stanie. „Kiedy leżę w łóżku, odkładam telefon i tuż przed pójściem spać lubię całkowitą ciszę. Nie próbuję myśleć o jutrze ani niczym innym. Po prostu milczę, dopóki nie zasnę”.
Dyrektor generalny Google Sundar Pichai, Jeff Bezos i Melinda French Gates mają swoje mantry, gdy oni też są przytłoczeni
To nie tylko problem Hollywood. Nawet czołowi przywódcy na świecie przyznają, że pomimo chaotycznej polityki powrotu na stanowiska, walki o dotrzymanie kroku sztucznej inteligencji i nieubłaganego harmonogramu, praca staje się czasami dla nich zbyt onieśmielająca.
Kiedy tak się dzieje, filantropka-miliarderka Melinda French Gates twierdzi, że „odtwarza” w głowie mądre słowa Warrena Buffetta.
„Pamiętam, co nam pierwotnie powiedział: «Pracujecie nad problemami, które pozostawiło za sobą społeczeństwo i nie bez powodu je pozostawiliście»”. French Gates ujawnił to wcześniej w wywiadzie dla „Wall Street Journal”. „Są trudni, prawda? Więc nie bądź dla siebie taki surowy”.
Były dyrektor generalny Amazona, Jeff Bezos, przyjął bardziej agresywne podejście, bezpośrednio konfrontując się z przyczyną swoich niepokojów.
„Stres wynika przede wszystkim z niepodjęcia działań w sprawie, nad którą można mieć pewną kontrolę” – powiedział były dyrektor generalny Amazona w wywiadzie dla Academy of Achievement. „Znajduję go, gdy tylko go zidentyfikuję, wykonam pierwszy telefon lub wyślę pierwszy e-mail… Sam fakt, że się nim zajmujemy, radykalnie zmniejsza stres, jaki może z tego wyniknąć”.
Tymczasem dyrektor generalny Google powtarza sobie tę mantrę, gdy czuje się przytłoczony: większość decyzji jest nieistotna.
„W tamtym momencie może się to wydawać bardzo trudne. Może się wydawać, że stawka jest wysoka, (ale) później spojrzysz wstecz i zdasz sobie sprawę, że nie miało to tak wielu konsekwencji” – powiedział Sundar Pichai ze Stanford Business School. „Niewiele decyzji pociąga za sobą konsekwencje, a osąd jest ważną częścią przywództwa”.
Zasadniczo większość z nas nie jest chirurgami ratującymi życie w pracy; Kolor czcionki lub prezentacja programu PowerPoint, o którą się martwisz, prawdopodobnie nie będą miały znaczenia za 10 lat.


