
Bill Ready ma rację. Faza Napstera AI musi się zakończyć. Powinienem wiedzieć. Używam Napstera.
W swoim artykule w „Fortune” Ready użył naszej nazwy jako skrótu na określenie epoki, w której technologia wyprzedziła etykę, kiedy priorytetem był dostęp do wynagrodzenia, a twórcy pozostawali w tyle. Nie mylisz się co do analogii. Firmy zajmujące się generatywną sztuczną inteligencją wykorzystują twórczy dorobek Internetu do szkolenia modeli, nie zastanawiając się zbytnio nad tym, kto stworzył te treści i czy chcieliby za to zarabiać. To nam znana historia.
Ale oto, czego Ready zdaje się nie wiedzieć: Napster nie jest już ostrzeżeniem. Jesteśmy firmą zajmującą się sztuczną inteligencją. Spędziliśmy ćwierć wieku, ucząc się dokładnie tej lekcji, którą opisuje.
Co naprawdę ujawnił oryginalny Napster
W 1999 roku Napster nie poniósł porażki z powodu błędnego pomysłu. Nie udało się, bo model biznesowy jeszcze nie istniał.
Pomysł był słuszny: ludzie chcieli natychmiastowego, powszechnego dostępu do muzyki. Chcieli odkryć nowych artystów bez kupowania całego albumu. Chcieli mieć swoją bibliotekę w kieszeni. Każde z tych życzeń okazało się prawdą: Spotify, Apple Music i cała gospodarka streamingowa to udowodniła.
Porażką było to, że Napster działał szybciej, niż ktokolwiek mógł wymyślić, jak zrekompensować ludziom, którzy stworzyli muzykę. To część, której rozwiązanie zajęło kolejną dekadę.
AI jest teraz w tym samym oknie. Technologia działa. Zapotrzebowanie jest realne. Jednak modele wynagrodzeń wciąż nadrabiają zaległości. Gotowy ma rację, aby to powiedzieć.
Co Napster teraz buduje
W 1999 roku zdemokratyzowaliśmy dostęp do muzyki. W 2026 roku będziemy demokratyzować dostęp do doświadczenia.
To misja, która przyświeca każdej decyzji dotyczącej produktu, którą podejmujemy.
Dzisiejszy Napster tworzy agentów AI, którzy umożliwiają prawdziwym ludziom posiadającym prawdziwą wiedzę dzielenie się swoją wiedzą ze wszystkimi na niespotykaną dotąd skalę. Nazywamy tych agentów Towarzyszami. Nie są to zwykłe chatboty, które pojawiają się w całym Internecie. Opierają się na konkretnym zweryfikowanym doświadczeniu, z którym użytkownicy mogą współpracować. A ludzie, którzy je tworzą, są ich właścicielami i zarabiają, gdy z nich korzystają.
Na tym polega różnica między fazą Napstera a tym, co następuje po niej. Nie, jeśli wiedza będzie szeroko udostępniana, ale jeśli ludzie, którzy ją stworzyli, z niej skorzystają. Wierzymy, że konsumenci są na pierwszym miejscu, zarówno pod względem tego, dlaczego budujemy technologię AI, jak i tego, co dzięki niej tworzą.
Chcę także zgodzić się z Ready w innej kwestii. Twierdzi, że rozmowa o sztucznej inteligencji za bardzo skupiała się na tym, kto buduje najważniejsze modele autorskie, a za mało na otwartym kodzie źródłowym i zdemokratyzowanym dostępie. Zgadza się. Według doniesień Pinterest osiągnął wydajność porównywalną z modelami zastrzeżonymi przy kosztach o 90% niższych, dzięki zastosowaniu narzędzi open source. Oto przyszłość: zdemokratyzowane systemy sztucznej inteligencji, które umożliwiają wielu branżom i ludziom lepsze wyniki, uwalniając czas na kreatywność i rozwój.
Następna generacja firm transformacyjnych nie zostanie zbudowana przez tego, kto ma najwięcej procesorów graficznych. Będą tworzone przez przedsiębiorców, nauczycieli i małe firmy, które mają doświadczenie w tej dziedzinie i ostatecznie dysponują narzędziami na tyle potężnymi, aby coś z tym zrobić i na tym zarobić.
To właśnie staramy się umożliwić. Sztuczna inteligencja to fantastyczny współpracownik i katalizator kreatywności, ale pomysły są domeną ludzkości. Musimy zachować ludzkie korzenie innowacji, zamiast próbować je utowarowić za pomocą sztucznej inteligencji.
Jak kończy się faza Napstera
Ready przywołuje nasze imię jako ostrzeżenie. Wolę, żeby było to rozumiane jako lekcja, którą już przyswoiliśmy.
Przemysł muzyczny w końcu znalazł swój model. Artyści dostają tantiemy. Usługi przesyłania strumieniowego płacą opłaty licencyjne. Nie jest idealna, ale jest to gospodarka, która działa, gdy twórcy uczestniczą w generowanej przez siebie wartości. Ta ewolucja nastąpiła, ponieważ Napster wymusił rozmowę ponad 25 lat temu. To samo musi się zdarzyć w AI. I nie czekamy, aż ktoś inny to rozwiąże.
Więc tak, Bill: faza sztucznej inteligencji Napstera musi się zakończyć. Zgadzamy się. Pracujemy nad tym. I inaczej niż ostatnim razem, tworzymy część, w której twórcy otrzymują zapłatę z góry.
Wszyscy inni też muszą znaleźć sposób na zbudowanie tego.
Opinie wyrażone w komentarzach Fortune.com są wyłącznie poglądami ich autorów i niekoniecznie odzwierciedlają opinie i przekonania Fortune.


