
Źródło obrazu: Getty Images
Dla niektórych osób ekscytacja związana z wejściem na giełdę może być wyraźna.
Ale czasami emocje mogą prowadzić do złych decyzji. Na giełdzie złe decyzje mogą być kosztowne.
Oto trzy błędy, których moim zdaniem nowy inwestor powinien unikać, rozpoczynając inwestowanie, oraz trzy rzeczy, które mogą mieć sens.
Nie popadaj w obsesję na punkcie grafiki w izolacji
Czasami wykres cen akcji rósł i rósł, sprawiając wrażenie, że będzie nadal rósł.
Inne wykresy pokazują ogromne spadki, co oznacza, że akcje kosztują teraz znacznie mniej niż wcześniej.
Wykresy mogą być przydatne, ale nigdy osobno.
Samo spojrzenie na to, co spółka zrobiła w przeszłości, bez żadnego innego kontekstu, nie zapewnia wiarygodnej podstawy do podjęcia decyzji, co może zrobić w przyszłości.
Nie: wyznaczaj nierealistycznych celów
Czy nie byłoby wspaniale, gdyby wartość zakupionych akcji podwoiła się w ciągu roku?
Tak, zrobiłbym to… i mógłbym to zrobić. Jednak choć jest to możliwe, jest mało prawdopodobne, aby tak się stało.
Większość z nas lubi myśleć, że możemy pokonać rynek. W rzeczywistości, nowemu inwestorowi wciąż uczącemu się, może być trudno nawet dorównać wynikom indeksu takiego jak FTSE 100, a co dopiero go pokonać.
Wyznaczanie nierealistycznych celów może prowadzić do podejmowania niepotrzebnego ryzyka i podejmowania pochopnych decyzji.
Nie: Ignoruj koszty pośrednictwa w obrocie papierami wartościowymi
Kupno i sprzedaż akcji zwykle kosztuje. Nawet samo posiadanie udziałów w ISA lub SIPP może kosztować.
Koszty te są realne i mogą się sumować, szczególnie w przypadku częstego handlu na giełdzie. Dlatego ważne jest, aby nie ignorować wpływu, jaki będą one miały na zyski finansowe.
Co należy zrobić: Wybierz odpowiednią platformę do handlu akcjami
Prowadzi to do czegoś, co moim zdaniem powinien zrobić nowy (lub stary) inwestor: ostrożnie wybrać dla nich odpowiednie konto do handlu akcjami, giełdę akcji i udziałów ISA, aplikację handlową lub SIPP.
Co robić: rozprzestrzeniać swoje inwestycje
Prostą, ale ważną techniką zarządzania ryzykiem jest nie wkładanie wszystkich jajek do jednego koszyka.
Na giełdzie nazywa się to „dywersyfikacją”. Inteligentny inwestor stara się zachować dywersyfikację, niezależnie od tego, czy inwestuje mało, czy dużo.
Zrób: myśl długoterminowo
Partner Warrena Buffetta, Charlie Munger, powiedział kiedyś, że na giełdzie nie kupuje się ani nie sprzedaje dużych pieniędzy, ale czekanie.
Zgadzam się – tego rodzaju długoterminowe podejście do inwestowania może pomóc w budowaniu bogactwa.
Weźmy na przykład Filtronic (LSE: FTC).
Rozwój firmy w ostatnich latach jest imponujący. A co jeśli nadal drapiesz powierzchnię?
Plotki o tegorocznej ofercie publicznej klienta i akcjonariusza Filtronic, SpaceX, mogą pomóc w podniesieniu rangi firmy. Plany ekspansji SpaceX mogą w przyszłości oznaczać większą sprzedaż dla Filtronic dzięki niezrównanej specjalistycznej wiedzy.
Istnieje ryzyko koncentracji z bardzo dużym klientem (jak już mówiłem, dywersyfikacja zawsze ma znaczenie!), ale Filtronic ma zabezpieczone kontrakty z innymi klientami. Biorąc pod uwagę SpaceX jako studium przypadku, myślę, że Filtronic mógłby wykorzystać znaczny wzrost popytu.
Działa na niszowym, ale rozwijającym się rynku, który może generować wysokie marże zysku. Im więcej sprzedajesz, tym większą wiarygodność zyskasz, co, miejmy nadzieję, pomoże Ci sprzedawać jeszcze więcej.
Chociaż to zajmie trochę czasu. Z perspektywy długoterminowej uważam ją za spółkę, którą inwestorzy powinni rozważyć.


