
Źródło obrazu: Getty Images
20 000 funtów zainwestowane w akcje BP (LSE: BP) o tej porze w zeszłym roku będzie teraz warte około 35 608 funtów, włączając dywidendy. To zdumiewający zwrot na poziomie 78% w ciągu zaledwie 12 miesięcy.
Było to spowodowane wysokimi cenami energii, agresywnym wykupem akcji i jednymi z największych przepływów pieniężnych, jakie BP wygenerowało od lat.
To powiedziawszy, firma dąży obecnie do jeszcze wyższych zysków ze swoich kluczowych biznesów, jednocześnie nadal priorytetowo traktując wypłaty na rzecz akcjonariuszy.
Czy zatem teraz jest właściwy moment na zakup większej liczby akcji?
Skąd bierze się wzrost?
Na cenę akcji i trajektorię dywidend każdej spółki ostatecznie wpływa wzrost zysków. Jednym z zagrożeń dla BP jest utrzymujący się okres znacznie niższych cen ropy i gazu, który może obniżyć marże BP. Innym czynnikiem są rosnące koszty strategii transformacji energetycznej, co z czasem może wywrzeć presję na wolne przepływy pieniężne.
Analitycy prognozują jednak, że zyski BP będą rosły w średnim okresie aż o 23% rocznie. Wydaje się, że potwierdzają to ostatnie wyniki.
Dane liczbowe wykazały rekordową wydajność operacyjną, przy niezawodności instalacji wydobywczej sięgającej 96,1% i dostępności rafinerii na poziomie 96,3%.
Wskaźniki są ważne, ponieważ wysoka niezawodność bezpośrednio zwiększa wolumeny i marże, co z kolei wspiera pokrycie dywidendy i długoterminowy wzrost.
Tymczasem operacyjne przepływy pieniężne wyniosły aż 24,5 miliarda dolarów (17,9 miliarda funtów) pomimo spadających w tym okresie cen surowców.
Czy akcje nadal są niedowartościowane?
To, że cena akcji znacznie wzrosła, nie oznacza, że nie ma już w niej wartości, ponieważ cena i wartość to różne rzeczy. Cena jest tym, co rynek zapłaci w danym momencie, podczas gdy wartość odzwierciedla podstawy podstawowej działalności.
Różnica między nimi jest kluczowa dla długoterminowych zysków inwestorów. Dzieje się tak dlatego, że w dłuższej perspektywie ceny akcji mają tendencję do zbliżania się do ich „wartości godziwej”.
Analiza zdyskontowanych przepływów pieniężnych identyfikuje, gdzie należy handlować akcjami, poprzez prognozę przyszłych przepływów pieniężnych z podstawowej działalności. Wyniki modeli DCF różnych analityków różnią się w zależności od wykorzystanych danych. Jednakże mój model (który uwzględnia stopę dyskonta w wysokości 7,3%) pokazuje, że akcje BP są o 39% zaniżone przy ich obecnej cenie wynoszącej 5,79 GBP.
Sugeruje to, że wartość godziwa akcji wynosi około 9,49 funta, czyli prawie dwukrotnie więcej niż obecnie.
Dlatego też różnica między ceną a wartością sugeruje potencjalnie świetną okazję do zakupu, którą warto rozważyć już dziś, jeśli założenia DCF okażą się trafne.
Moja wizja inwestycyjna
W przypadku BP widzę nie tylko ogromny potencjalny wzrost cen akcji, ale także znaczne stopy dywidendy. Obecnie generuje stopę dywidendy na poziomie 4,3%, znacznie powyżej obecnej średniej FTSE 100 wynoszącej 3,1%. Analitycy przewidują jednak, że do 2028 r. liczba ta wzrośnie do 4,7%, chociaż z czasem może wzrosnąć lub spaść.
Zatem moje udziały w naftowym gigantze wynoszące 20 000 funtów przyniosłyby dywidendę w wysokości 11 971 funtów po 10 latach i 61 694 funtów po 30 latach. Liczby te odzwierciedlają oczekiwaną stopę zwrotu na poziomie 4,7% oraz reinwestycję dywidend w akcje.
Po 30 latach mój udział będzie wart 81 694 funtów (w tym inwestycja początkowa wynosząca 20 000 funtów). A to oznaczałoby dla mnie dochód z dywidend wynoszący 3840 funtów rocznie!
Biorąc pod uwagę ten strumień dochodów i potencjalny silny wzrost cen akcji, wkrótce kupię więcej akcji.


