
Źródło obrazu: Getty Images
Akcje spółek z indeksu FTSE 100, takie jak RELX, London Stock Exchange Group (LSEG), Sage (LSE: SGE) i Rightmove, odniosły absolutnie sukces. W mgnieniu oka spadły one o dwucyfrowy procent.
Więc co tu się dzieje? I co ważniejsze, jaki jest teraz najlepszy ruch?
Dlaczego akcje oprogramowania spadły?
Głównym powodem zmiażdżenia tych akcji jest obawa rynku, że firmy zajmujące się sztuczną inteligencją (AI), takie jak OpenAI (ChatGPT) i Anthropic (Claude), zakłócą ich działalność w nadchodzących latach. Ta narracja „sztuczna inteligencja zabije oprogramowanie” krąży już od jakiegoś czasu, ale w zeszłym tygodniu naprawdę zyskała na popularności, co skłoniło inwestorów do agresywnej porzucania akcji oprogramowania.
Sprzedaż była masowa: niezależnie od jakości firmy, ceny akcji spadły. Nagle inwestorzy są skłonni płacić znacznie mniej za zyski tych spółek, ponieważ istnieje pogląd, że są one niezrównoważone.
co teraz robię
Kryzys ten dotknął mnie osobiście, podobnie jak wielu moich kolegów w The Fool. Większość z nas ma pewien kontakt z oprogramowaniem, ponieważ w przeszłości był to bardzo dochodowy obszar giełdy.
Zachowuję spokój (nie sprzedałem żadnych akcji oprogramowania) i próbuję określić, w jakim stopniu sztuczna inteligencja stanowi zagrożenie dla różnych firm. Ponieważ choć z pewnością zakłóci to funkcjonowanie niektórych producentów oprogramowania, myślę, że znajdą się tacy, którzy będą na to bardziej odporni.
Czy ta firma programistyczna może być odporna na sztuczną inteligencję?
Jeśli skupimy się na firmie Sage zajmującej się oprogramowaniem księgowym (której akcje posiadam), wydaje mi się, że jest to firma, która powinna być bardziej odporna na sztuczną inteligencję niż inne. Jest kilka powodów.
Po pierwsze, księgowość to działalność wysokiego ryzyka, w której błędy niosą ze sobą poważne konsekwencje (kary, problemy z reputacją itp.). Nie sądzę więc, że firmy będą ślepo ufać aplikacjom AI takim jak Claude (które często popełniają błędy), jeśli chodzi o śledzenie ich kont.
Innym jest to, że Sage obsługuje głównie małe i średnie firmy. Nie sądzę, że właściciele tego typu firm będą siedzieć i siedzieć w atmosferze kodowania we własnym oprogramowaniu księgowym AI; Są szanse, że nie mają na to czasu (i nie chcą też zajmować się błędami oprogramowania).
Innym powodem, dla którego, moim zdaniem, Sage powinna się utrzymać, jest to, że włącza do swojego oprogramowania własne możliwości sztucznej inteligencji. To powinno zwiększyć możliwości Twojej oferty i zapewnić użytkownikom korzyści płynące z tej technologii.
Oczywiście mogę się mylić co do Sage. Patrząc na spadek ceny akcji spółki (w ciągu miesiąca spadła ona o około 20%), rynek wyraźnie uważa, że ten biznes jest zrujnowany.
Chociaż nie jestem do końca przekonany, że historia wzrostu się skończyła. Biorąc pod uwagę, że stosunek ceny do zysku (P/E) notowany obecnie na giełdzie wynosi zaledwie 18, uważam, że może istnieć szansa inwestycyjna warta rozważenia.
Warto zauważyć, że zarządzający funduszem z Wielkiej Brytanii Terry Smith, który prowadzi fundusz Fundsmith Equity, właśnie dodał Sage do swojego portfela. Dlatego wyraźnie widzi wartość na obecnym poziomie.


