Źródło obrazu: Getty Images
Od czasu światowego kryzysu finansowego w latach 2007/09 amerykańskie akcje spółek zajmujących się wzrostem gospodarczym i spółkami technologicznymi przyniosły zyski, których inne rynki akcji mogą tylko pozazdrościć. W szczególności „nudne, przestarzałe” spółki wartościowe osiągnęły znacznie gorsze wyniki od swoich szybciej rosnących rywali. Jednak w ciągu ostatniego roku ta ugruntowana tendencja gwałtownie się odwróciła, a indeks FTSE 100 osiągnął lepsze wyniki niż indeks S&P 500.
W jakim stopniu Footsie przewyższyło swojego amerykańskiego odpowiednika? Dowiedzmy się…
FTSE fantastycznie
W ciągu ostatnich 12 miesięcy indeks całkowitego zwrotu FTSE 100, uwzględniający dywidendy gotówkowe, wzrósł o 24,3%. To jeden z największych zysków, jakie pamiętam w ciągu prawie czterdziestu lat inwestowania w akcje i udziały.
Tymczasem indeks S&P 500 wzrósł w zeszłym roku o 15,5%, ale wzrost ten jest wyrażony w dolarach amerykańskich. W przeliczeniu na funty szterlingi indeks zwrócił zaledwie 4,1%, czyli ponad 20 punktów procentowych za naszym lokalnym bohaterem.
Pyszne dywidendy
Patrząc na listę spółek z największą dywidendą notowanych na giełdzie FTSE 100, widzę, że w moim rodzinnym portfelu znajdują się cztery z sześciu spółek oferujących najwyższe zyski, które oferują akcjonariuszom znaczne zwroty pieniężne. Okazuje się, że wszystkie cztery to spółki finansowe (zarządzające aktywami i/lub ubezpieczyciele), więc jest to wysoce skoncentrowany sektor naszego miksu aktywów.
Może więc powinniśmy z żoną dywersyfikować, kupując dynama dywidendowe w bardzo różnych sektorach rynku? Jednym z kandydatów, który od razu przychodzi na myśl, jest spółka Taylor Wimpey (LSE: TW) notowana na giełdzie FTSE 250. W ciągu roku akcje te straciły 10,1%, natomiast w ciągu pięciu lat (bez dywidend) spadły o 33,1%.
Kiedy piszę te słowa, akcje Taylor Wimpey kształtują się na poziomie 108,35 pensów, a wycena tej znanej firmy budowlanej wynosi nieco ponad 3,8 miliarda funtów. To sprawia, że jest to jeden z największych członków indeksu średnich spółek, ale zbyt mały dla blue-chipów Footsie.
Akcje te oferują obecnie soczystą stopę dywidendy na poziomie 8,6% rocznie, a oczekiwana ostateczna dywidenda w wysokości 4,66 pensów zostanie przyznana bez dywidendy 26 marca i wypłacona około 8 maja. Dlatego też kupując ten udział w dochodach 25 marca lub wcześniej, otrzymasz płatność w gotówce.
Niestety, istnieje problem z tym przewyższającym rynek przepływem środków pieniężnych. Zyski Taylor Wimpey nie są obecnie wystarczające, aby pokryć bieżące płatności, dlatego aby pokryć to wyjście, musi sięgnąć do swoich rezerw gotówkowych (około 350 mln funtów). Mówiąc językiem City, stopa zwrotu z dywidendy nie jest w pełni pokryta i dlatego w przyszłości może być zagrożona.
Oczywiście wiele zależy od tego, jak będzie zachowywał się brytyjski rynek nieruchomości w 2026 r. i później. Słabsza inflacja cen domów, wyższe koszty i niższe marże to już problem Taylora Wimpeya. Jeśli jednak stopy procentowe spadną, będzie to plus dla firmy.
Osobiście kupiłbym dziś te akcje, ale moja żona jest bardziej ostrożna. Jak skomentował kiedyś legenda inwestycji Charlie Munger: „Wielkie pieniądze nie polegają na kupnie ani sprzedaży, ale na czekaniu”. Być może będziesz musiał poczekać do 5 marca, kiedy Taylor Wimpey opublikuje swoje roczne wyniki za 2025 rok. Obejrzyj to miejsce!

