Negatywni od tygodni cieszą się zwycięstwem, podczas gdy Wielka Trójka z Detroit szczegółowo szczegółowo opisuje, ile dziesiątek miliardów stracili na pojazdach elektrycznych.
Jednak pomimo przeszkód, we wtorek, 17 lutego, Ford podał więcej szczegółów na temat swojego planu zrewolucjonizowania amerykańskiego przemysłu pojazdów elektrycznych. Dzieje się tak dlatego, że poza Teslą i bez ulgi podatkowej rok 2025 był rokiem, w którym krajowi producenci OEM zajęli się branżą.
Straty Forda Model e do 2025 r.: 4,8 miliarda dolarów 2024: 5,1 miliarda dolarów 2023: 4,7 miliarda dolarów 2022: 2,2 miliarda dolarów
W zeszłym tygodniu „Wall Street Journal” podsumował wzór, który pojawiał się od miesięcy: amerykańscy producenci samochodów łącznie stracili 50 miliardów dolarów na swoich oddziałach zajmujących się pojazdami elektrycznymi. Stało się tak pomimo rekordowego poziomu pojazdów elektrycznych w pierwszych trzech kwartałach roku, ponieważ kupujący tłumnie robili zakupy przed wygaśnięciem rządowej ulgi podatkowej z końcem września.
Weźmy na przykład Forda.
Dział pojazdów elektrycznych Forda, Model e, zaliczył najlepszy miesiąc sprzedaży w swojej historii, ponieważ kupujący tłumnie odwiedzali dealerów, aby skorzystać z ulgi podatkowej na pojazdy elektryczne w wysokości 7500 dolarów, która wygasła we wrześniu.
Jednak pomimo tej sprzedaży Ford stracił w trzecim kwartale 1,4 miliarda dolarów w dziale pojazdów elektrycznych z powodu wydatków na nowe produkty i zwiększonej konkurencji. W ciągu trzech kwartałów firma podała, że straciła 3,6 miliarda dolarów na pojazdach elektrycznych, z czego około 3 miliardy dolarów przypisano produktom pierwszej generacji pojazdów elektrycznych, w tym Mach-E, F-150 Lightning, Puma, Explorer i Capri. Reszta pochodziła z inwestycji w pojazdy nowej generacji.
Jednak nawet po tym, jak Ford ogłosił obciążenie działu pojazdów elektrycznych kwotą 19,5 miliarda dolarów, dyrektor generalny Jim Farley nigdy nie powiedział, że porzuci tę technologię. W rzeczywistości podwoił swoje argumenty, mówiąc, że firma bardziej niż kiedykolwiek skupiła się na odwróceniu sytuacji, a nawet powiedział, że Ford ma plan zapewnienia rentowności swoich pojazdów elektrycznych do 2029 r.
17 lutego Ford przedstawił ten plan.
Zdjęcie: Anadolu z Getty Images
Ford uruchamia plan produkcji pojazdów elektrycznych o wartości 30 000 dolarów
Ford pochwalił się postępami w projekcie Universal Electric Vehicle, którego celem jest zbudowanie pojazdu elektrycznego za cenę, na którą może sobie pozwolić większość Amerykanów.
Ford twierdzi, że zamierza w najbliższej przyszłości wyprodukować pojazd elektryczny o wartości 30 000 dolarów. Aby to osiągnąć, należy zająć się największym czynnikiem kosztowym pojazdów elektrycznych: akumulatorami.
Największe rynki pojazdów elektrycznych na świecie w 2024 r. Chiny: 6,4 mln sprzedanych pojazdów elektrycznych Europa: 2,2 mln sprzedanych pojazdów elektrycznych Stany Zjednoczone: 1,2 mln sprzedanych pojazdów elektrycznych Reszta świata: 1 mln sprzedanych pojazdów elektrycznych Źródło: Międzynarodowa Agencja Energetyczna
Według Forda akumulatory pojazdów elektrycznych mogą stanowić do 40% całkowitych wydatków na pojazd, dlatego firma na nowo opracowała technologię akumulatorów do pojazdów elektrycznych, aby były mniejsze i bardziej opłacalne.
Według Forda klienci oczekują zasięgu co najmniej 300 mil i aby to osiągnąć, akumulatory stały się większe i cięższe. Ford twierdzi jednak, że stosuje inne podejście.
Dało to inżynierom zachętę do zwiększania wydajności baterii wszelkimi niezbędnymi środkami. Zespół zidentyfikował aerodynamikę i masę pojazdu jako dwa główne obszary, w których akumulatory działały nieefektywnie.
Sposób, w jaki obecnie projektuje się pojazdy elektryczne, zwiększa opór powietrza, przez co akumulator pracuje ciężej i mniej wydajnie. To samo dotyczy masy, ponieważ cięższe pojazdy wymagają do jazdy więcej energii.
Powiązane: Kupujący Forda F-150 mogą chcieć poczekać z zakupem
Przy wyższych prędkościach opór powietrza staje się coraz ważniejszy. Na przykład, jeśli jedziesz dwa razy szybciej, powietrze spowalnia Cię cztery razy bardziej i według Forda potrzebujesz ośmiokrotnie większej mocy akumulatora.
Dlatego Ford opracował program „nagród”, w którym inżynierowie przypisywali wartości liczbowe wzrostowi wydajności. Zespoły rywalizowały ze sobą o największy wzrost wydajności, który pozwolił zmniejszyć rozmiar i koszt baterii.
Milimetrowa zmiana wysokości dachu może oznaczać oszczędność kosztów akumulatora o 1,30 dolara, a jednocześnie uczynić Twoją ciężarówkę liderem w branży pod względem wydajności, jak wykazał Ford.
Prezentacja wideo pokazuje, jak wszystko, od podwozia po opony, przedni grill i lusterka boczne, zostało specjalnie zaprojektowane w celu zmniejszenia oporu i umożliwienia swobodniejszego przepływu powietrza wokół pojazdu.
Ford stwierdził, że wyciągnął wnioski z wytrzymałości na torze wyścigowym i wprowadza tę samą filozofię do działu pojazdów elektrycznych.
Nowe lusterka zwiększyły zasięg o 2,5 mili, osłona chłodnicy – o 7,5 mili i tak dalej. Niewielkie ulepszenia pozwalają inżynierom Forda zwiększyć wydajność i obniżyć koszty akumulatorów.
Ford twierdzi, że dzięki nowej konstrukcji zaoszczędzi około 100 dolarów na kosztach akumulatorów w przeliczeniu na pojazd, ale wpływ na zasięg będzie wykładniczo większy.
Według Forda, gdyby nowy akumulator połączyć z najbardziej aerodynamiczną ciężarówką na rynku, nowy pojazd elektryczny miałby zasięg 80 mil, czyli o 15% większy niż samochód benzynowy.
Aby zmniejszyć wagę, Ford robi coś podobnego do Tesli, która wykorzystuje duże aluminiowe odlewy. Zamiast sekcji samochodowej z wieloma zespawanymi ze sobą panelami, odlewanie unicast pozwala na uzyskanie dużej i lekkiej sekcji.
Wadą tego podejścia jest to, że jakiekolwiek uszkodzenie jednego elementu panelu może wymagać wymiany całej sekcji, co może zwiększyć koszty naprawy. Ale zaletą jest lżejszy i tańszy pojazd.
Ford wzoruje swoją strategię rentowności pojazdów elektrycznych na wzór chińskiego BYD
Choć niektórzy woleli tańczyć na grobie amerykańskiej branży pojazdów elektrycznych Wielkiej Trójki (Tesla jest klasą samą w sobie), każdy, kto zwraca uwagę na komentarze Forda i GM, wie, że pomimo utraty 50 miliardów dolarów byli gotowi stracić kolejne miliardy, aby pojazdy elektryczne mogły działać.
Nadal wierzą, że technologia pojazdów elektrycznych jest przyszłością.
Powiązane: Rywal Tesli inspiruje dyrektora generalnego Forda, Jima Farleya, do uczynienia pojazdów elektrycznych opłacalnymi
Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, udzielił niedawno obszernego wywiadu, w którym szczegółowo opisał, jak bardzo Ford angażuje się w umożliwienie funkcjonowania pojazdów elektrycznych w USA.
Kiedy Farleya zapytano, dlaczego po miliardowych stratach ma pewność, że Ford może odmienić swój los i sprawić, że Model e będzie rentowny do 2029 r., odpowiedział, że zainspirował go rywal Tesli, chiński producent pojazdów elektrycznych BYD.
„Uważamy, że aby ten biznes był rentowny, musimy osiągnąć koszt BYD” – powiedziała Farley Bloombergowi w zeszłym miesiącu. „A potem projekt o nazwie Universe Electric Vehicle, który produkujemy w Kentucky i który ma odpowiadać kosztom BYD w Meksyku”.
Według Bloomberga samochody BYD kosztują od 18 000 do 53 000 dolarów w najwyższym segmencie Meksyku, gdzie stanowią już około 70% sprzedaży pojazdów elektrycznych.
Jednak cechą charakterystyczną Forda jest ta, z którą BYD nie może konkurować.
„Jesteśmy tu, aby konkurować na skalę globalną. Nie zamierzamy oddawać naszej przyszłości Chińczykom. Chińczycy nie znają klientów samochodów ciężarowych tak jak my” – powiedział Farley, odnosząc się do wiodących w branży samochodów ciężarowych Forda serii F.
Spółka Blue Oval ujawniła, że w ciągu najbliższych dwóch lat dokona odpisu w wysokości 19,5 miliarda dolarów przed opodatkowaniem swojego działu pojazdów elektrycznych, w związku z przeniesieniem produkcji z pojazdów elektrycznych na pojazdy hybrydowe i o zwiększonym zasięgu.
Model Forda eTesla Rival inspiruje dyrektora generalnego Forda, Jima Farleya, do uczynienia pojazdów elektrycznych opłacalnymi
„Naprawdę wysokiej klasy pojazdy elektryczne, te za 50 000, 60 000 i 70 000 dolarów, po prostu się nie sprzedawały” – powiedział dyrektor generalny Jim Farley w wywiadzie udzielonym 15 grudnia.
Odpis w wysokości 19,5 miliarda dolarów (z czego tylko 5,5 miliarda dolarów to opłaty gotówkowe) po raz kolejny stanowi zwycięstwo przejrzystości, ale firma zauważyła, że Model e nie był używany od lat.
Dwa lata temu Ford podzielił się planami zmniejszenia zdolności produkcyjnej pojazdów elektrycznych o 35%.
Dyrektor generalny Forda, Jim Farley, szacuje, że pojazdy elektryczne skurczyły się do około 5% rynku amerykańskiego, dlatego plan zakłada skierowanie się w stronę pojazdów hybrydowych i pojazdów o większym zasięgu, na które amerykańscy nabywcy wykazali większy apetyt.
Powiązane: Popularny Ford Pickup staje w obliczu rozszerzonego dochodzenia NHTSA w sprawie niebezpiecznego problemu

