Friday, February 27, 2026

Fani Bitcoina trzymają się „niedorzecznego” spisku przy Jane Street, aby wyjaśnić spadek cen | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

To było kilka złych miesięcy dla Bitcoina, ponieważ od października ceny spadły o ponad 40%. Dla inwestorów było to szczególnie frustrujące, ponieważ w przeciwieństwie do poprzednich kryzysów nie ma oczywistego wytłumaczenia złego samopoczucia na rynku. Jednak w tym tygodniu wiecznie internetowy tłum znany jako Crypto Twitter znalazł winowajcę: tajemniczą firmę Jane Street z Wall Street, która rzekomo angażowała się w potajemną formę handlu związanego z funduszami ETF, co systematycznie powodowało depresję na rynku.

Teoria ta wygenerowała serię wirusowych postów na gorączkowych bagnach mediów społecznościowych i zyskała dalszą popularność, gdy Bitcoin zorganizował rajd w środku tygodnia, po nowych twierdzeniach, że Jane Street zmieniła swoje wzorce handlowe po „ujawnieniu”. Jednakże w oczach weteranów z Wall Street te twierdzenia wydają się w najlepszym razie mizerne. Zostały one również oddalone przez osobę bliską Jane Street, która nie była upoważniona do wypowiadania się w celu przypisania zarzutów, ale określiła te twierdzenia jako „absolutnie absurdalną” teorię spiskową.

Bezpodstawne twierdzenia, że ​​Jane Street manipulowała ceną Bitcoina, koncentrują się wokół roli firmy jako „autoryzowanego uczestnika” na stosunkowo nowym rynku kryptowalutowych funduszy ETF oferowanych przez BlackRock i inne. Tak zwane „AP”, które stanowią integralną część krajobrazu ETF, to spółki z dużymi kieszeniami, które pomagają zapewnić, że cena akcji ETF będzie odpowiadała wartości posiadanych przez nie aktywów, umożliwiając firmom zarabianie w ten sposób na arbitrażu.

Jane Street od jakiegoś czasu działa jako punkt dostępowy Bitcoin. Jednak w tym tygodniu w mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się posty, w których zarzucano firmie udział w oszustwach. Konkretne zarzuty są różne, ale większość utrzymuje, że pewna wersja Jane Street porzucała swoje zasoby Bitcoinów każdego ranka o określonej godzinie, jednocześnie trzymając krótkie pozycje, aby zarobić na wynikającym z tego spadku. Nie ma jednak niezbitych dowodów na poparcie tej teorii, a doświadczeni obserwatorzy rynku szybko ją porzucili.

„Argument ten nie ma żadnego sensu i całkowicie błędnie pojmuje, jak działają instrumenty pochodne i kontrakty futures/przestępcy, a także co AP robi dla tych ETF-ów” – powiedział Rob Hadick, partner w Dragonfly Capital, który wcześniej pracował w Goldman Sachs i innych firmach z Wall Street.

Chociaż pogłoski o manipulacji Bitcoinem przez Jane Street wydają się pozbawione treści, ostatnie kontrowersje wokół firmy mogły je podsycić. Należą do nich pozew złożony w zeszłym tygodniu przez administratora, który zlikwidował upadłego emitenta monet stabilnych Terraform Labs, który oskarżył Jane Street o wykorzystywanie informacji poufnych w momencie upadku firmy.

W oświadczeniu Jane Street odrzuciła to, co określa jako „oportunistyczne i bezpodstawne twierdzenia” związane z jej rolą w Terraform Labs, zauważając, że stablecoin firmy eksplodował w wyniku masowych oszustw popełnionych przez jej obecnie uwięzionego założyciela. To wyjaśnienie jest poglądem zgodnym z konsensusem, ale szersza niechęć do Jane Street wśród niektórych osób ze świata kryptowalut i finansów może podsycać twierdzenia, że ​​firma była współwinna upadku Terraform Labs.

Przyczyną niechęci do Jane Street w niektórych kręgach jest częściowo fakt, że firma zatrudniła kiedyś notorycznego oszusta Sama Bankmana-Frieda i jego byłą dziewczynę, Caroline Ellison, którzy zostali później skazani za przestępstwa związane z oszustwami związanymi z upadkiem giełdy kryptowalut FTX. Jane Street mogła również wzbudzić zazdrość wśród niektórych traderów z powodu jej niezwykle dochodowych strategii handlowych oraz tajemniczego, ekscentrycznego zachowania współzałożyciela Roba Granieri, opisanego w niedawnym profilu Bloomberg.

Wszystko to sugeruje, że w czasie przedłużającego się kryzysu rynkowego sektor kryptograficzny mógł znaleźć wygodnego kozła ofiarnego. „To po prostu ludzie, którzy nie rozumieją rynków i chcą, aby za to, że nie zarobił więcej pieniędzy, winiono straszaka” – powiedział Hadick.

- Advertisement -spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł