Źródło obrazu: Rolls-Royce Holdings plc
Spektakl cen akcji Rolls-Royce’a (LSE:RR.) nie wykazuje żadnych oznak, że mają się uspokoić. Po opublikowaniu raportu finansowego w zeszłym tygodniu osiągnął on nowe maksima i jest obecnie o 68% wyższy niż rok temu.
Jednak ryzyko dla firmy pozostaje, a konflikt na Bliskim Wschodzie dodaje kolejną warstwę niebezpieczeństwa. Czy inżynierowi FTSE 100 wkrótce zabraknie pary?
Według większości analityków City odpowiedź brzmi „nie”. Średnia cena docelowa akcji Rolls-Royce’a w perspektywie 12 miesięcy wynosi 13,72 GBP za akcję, co oznacza wzrost o 5% w porównaniu z obecnymi 13,02 GBP. Jeden z brokerów uważa, że wzrosną one do 17,70 funtów, co oznaczałoby wzrost o 36%.
Ale nie jestem pewien co do tych byczych prognoz…
Co się mówi?
Sądząc po pełnej rocznej aktualizacji z zeszłego tygodnia, wygląda na to, że Rolls-Royce nie może zrobić nic złego. Całoroczne przychody bazowe i zysk operacyjny przekroczyły oczekiwania, wzrastając odpowiednio o 14% i 38%.
Według eToro program naprawczy firmy „przynosi ogromne rezultaty”, a mocne rynki końcowe również wpływają na wyniki. Bazowa marża operacyjna Rolls wzrosła do 17,3% z 13,8% w 2024 r.
Płynność środków pieniężnych oznacza, że firma zamierza odkupić akcje o wartości od 7 do 9 miliardów funtów w ciągu najbliższych trzech lat. Na domiar złego Rolls oszacował podstawowy zysk operacyjny na poziomie 4–4,2 miliarda funtów do 2026 r., czyli około 10% powyżej oczekiwań rynkowych. I ponownie podwyższył swoje cele średniookresowe, osiągając kwotę od 4,9 do 5,2 miliarda funtów.
Więc w czym problem?
Nie ma co do tego wątpliwości. Ożywienie Rolls-Royce’a po epoce pandemii, kiedy wydawało się, że jest na krawędzi, było rewelacyjne. Oczywiście pomogło w tym utrzymujące się odbicie na kluczowych rynkach, zwłaszcza w lotnictwie cywilnym. Kluczową rolę odegrała jednak także zdecydowana realizacja ambitnego planu restrukturyzacji.
Jednak tutaj jest problem. Inwestorzy są już przyzwyczajeni do tego, że biznes wciąż pobija prognozy zysków i przepływów pieniężnych. A co jeśli to się nagle skończy?
Wysoka cena akcji Rolls-Royce’a odzwierciedla oczekiwania rynku, że impreza będzie kontynuowana. Wskaźnik ceny do zysków (P/E) jest ogromny i wynosi 38,1 razy, czyli znacznie powyżej średniej z 10 lat wynoszącej 15–16.
Dlatego każda oznaka spowolnienia może spowodować, że rynek przewartościuje akcje Rollsa. Zapomnij o perspektywie ograniczonych wzrostów cen od tego momentu. Jeśli dynamika zacznie słabnąć, może nastąpić gwałtowny spadek wartości akcji inżyniera.
Co może zrzucić zapasy Rollsa z kursu?
Istnieje wiele wyzwań, które odtąd mogą bardzo utrudnić życie firmie Rolls. Nadal występują główne problemy w łańcuchu dostaw, które zwiększają koszty i wpływają na dostawy produktów. Uczestnicy i analitycy branży lotniczej przewidują, że niedobory siły roboczej i materiałów krytycznych będą się utrzymywać przez jakiś czas.
Inne utrzymujące się zagrożenia obejmują presję konkurencyjną skutkującą utratą kontraktów i spadkiem marż, inflację kosztów obniżającą zyski oraz niepowodzenia w realizacji projektów w kluczowych obszarach, takich jak małe reaktory modułowe (SMR) i silniki lotnicze UltraFan.
Jednak największym zagrożeniem może być gwałtowne pogorszenie sytuacji na rynku lotnictwa cywilnego. Biorąc pod uwagę rosnącą niepewność gospodarczą, a obecnie konflikt na Bliskim Wschodzie powodujący zakłócenia lotów na dużą skalę, moim zdaniem jest to bardzo realne zagrożenie.
Nie twierdzę, że akcje Rolls-Royce’a nie zasługują obecnie na poważne rozważenie. Stanowią one jednak wysokie ryzyko przy obecnych cenach i inwestorzy powinni dokładnie się zastanowić przed dodaniem prospektu emisyjnego FTSE 100 do swoich portfeli.

