W sobotni wieczór San Francisco obchodziło Rok Ognistego Konia organizując coroczną paradę chińskiego Nowego Roku, podczas której tysiące biesiadników wiwatowały na cześć lokalnej bohaterki i mistrzyni olimpijskiej Eileen Gu jako ich wielkiego marszałka.
Podczas procesji grano na bębnach, tańczyno i pływano, aby uczcić żywotność społeczności chińsko-amerykańskiej podczas najstarszej tego typu uroczystości poza Azją i jednej z największych.
Liderzy społeczni i artyści przemaszerowali ze śródmieścia do Chinatown, odpalając petardy. Dzieci maszerowały na nadmuchiwanych koniach, a tłum witali tancerze lwów i artyści sztuk walki.
Paradę zorganizowali po raz pierwszy w latach sześćdziesiątych XIX wieku chińscy imigranci, którzy przybyli do pracy podczas kalifornijskiej gorączki złota i chcieli podzielić się swoją kulturą poprzez „ulubioną tradycję amerykańską”, jak podaje strona internetowa wydarzenia.
Choć uroczystość zawsze przyciąga tłumy, uczestnicy byli szczególnie podekscytowani Gu, który wywołał gromki aplauz.
Vanessa Chan z południowej sąsiadki San Francisco stwierdziła, że reprezentuje „napływ kulturowy”.
„Jest naprawdę cudowna… Jest zabawna, szczęśliwa i nastraja pozytywnie” – powiedziała Chan.
Gu pojawił się w połowie występu w czerwonej sukience, siedząc w czerwonym kabriolecie ozdobionym kwiatami. Kolor jest symbolem szczęścia i dobrobytu podczas chińskiego święta.
Organizatorka parady Wiliam Gee powiedziała, że Gu została obsadzona w tej roli w połowie ubiegłego roku, przed startem w Zimowych Igrzyskach Mediolan-Cortino 2025, gdzie zdobyła dwa srebrne medale i jeden złoty, co czyni ją najbardziej utytułowaną narciarką freestyle w historii igrzysk olimpijskich.
„Rok konia przynosi wiele nowego życia i energii” – powiedział Gee. „Zdecydowanie reprezentuje chińskie dziedzictwo i jest zdecydowanie ikoną”.
Gu była krytykowana ze względu na jej decyzję o reprezentowaniu Chin w konkursie, a Megan Chin, również z południowego San Francisco, stwierdziła, że jej zdaniem olimpijka została wybrana niesprawiedliwie.
„Kiedy należysz do społeczności wielokulturowej i chcesz celebrować oba dziedzictwa, wspaniale jest być szczęśliwym dla kogoś, kto także chce celebrować swoje inne dziedzictwo” – powiedział Chin. „Jestem z niej dumny”.
Calvin Lui, który był obecny ze swoim młodym synem, powiedział, że podoba mu się sposób, w jaki Gu przedstawia miasto, w którym się urodził i wychował, a także jego chińskie dziedzictwo.
„To wasza tożsamość, oba kraje, więc możecie uzyskać to, co najlepsze z obu światów” – powiedział Lui.

