Cieśnina Ormuz jest pod presją. Eksport irańskiej ropy jest zagrożony. A światowy rynek energii desperacko szukał zaworu ciśnieniowego.
Wenezuela po prostu po cichu otworzyła jednego.
Po raz pierwszy od końca 2024 roku Wenezuela wznowiła eksport rozcieńczonej ropy naftowej (DCO). Jakość była zamrożona w zbiornikach magazynowych na 15 miesięcy, gdy amerykańskie sankcje zablokowały sektor naftowy tego kraju.
Według dokumentu PDVSA (wenezuelskiego państwowego koncernu naftowo-gazowego) zweryfikowanego przez Reuters, Chevron wysłał w tym miesiącu dostawę 500 000 baryłek na wybrzeże Zatoki Meksykańskiej w USA.
To pierwsza tego typu przesyłka od końca 2024 r.: niewielka objętościowo, ale znacząca czasowo.
Dlaczego bardzo ciężka ropa naftowa DCO ma teraz znaczenie
DCO nie jest rodzajem olejku, o którym mówi się na przyjęciach. Jest to ciężka ropa naftowa z Pasa Orinoko zmieszana z benzyną ciężką, dzięki czemu jest ona wystarczająco płynna, aby można ją było przepompować rurociągiem. Nie jest to nic spektakularnego, ale wokół niego dosłownie zbudowano niektóre rafinerie wzdłuż wybrzeża Zatoki Meksykańskiej.
Zakłady te wykorzystują jednostki koksujące, czyli sprzęt specjalnie zaprojektowany do rozkładania gęstej, ciężkiej ropy naftowej na benzynę, olej napędowy i paliwo do silników odrzutowych. Nie można zamienić lekkich łupków teksaskich i uzyskać taki sam wynik. Wenezuelska bardzo ciężka ropa naftowa to jedna z niewielu gatunków na świecie, która prawidłowo przechodzi przez ten sprzęt, wyjaśnia RFE/RL.
Dla tych rafinerii nie jest to przyjemność. Jest to konieczność operacyjna.
Do końca lutego rezerwy DCO w Wenezueli osiągnęły 4,8 miliona baryłek, co stanowi najwyższą akumulację dowolnego gatunku ciężkiego w Orinoko. Ropa ta leżała w zbiornikach przez 15 miesięcy i nigdzie nie wyciekła.
Przesyłka firmy Chevron oznacza, że kurek został w końcu ponownie włączony.
Konflikt z Iranem zmienia historię ropy
W normalnych okolicznościach dostawa 500 000 baryłek z Wenezueli ledwo zostałaby uznana za wiadomość.
To nie są normalne okoliczności.
Amerykańskie i izraelskie ataki wojskowe na Iran w dniu 28 lutego wstrzymały żeglugę handlową przez Cieśninę Ormuz. To, co było rutynową sprawą dotyczącą dostaw, z dnia na dzień zmieniło się w coś niosącego za sobą realne ryzyko geopolityczne.
Więcej ropy i gazu:
Energy Giant wysyła wiadomość o silnym wzroście dywidendy o wartości 20 miliardów dolarów 147-letni gigant naftowy właśnie podniósł dywidendę o 4% w 2026 roku Najpopularniejsze akcje spółek energetycznych do kupienia pośród chaosu w Wenezueli
Według Al Jazeera około jedna piąta całego światowego zużycia ropy naftowej przepływa przez Cieśninę, czyli około 20 milionów baryłek dziennie. Arabia Saudyjska, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Kuwejt kierują swój eksport przez to wąskie przejście.
Ponieważ irańskie ataki odwetowe zagrażają ruchowi tankowców, ryzyko dostaw do Azji i Europy nie jest teoretyczne. To natychmiastowe.
Wenezuelska ropa naftowa to wszystko ignoruje. Postępuje przez Karaiby w kierunku Atlantyku, daleko poza strefą konfliktu. Ten fakt geograficzny, o którym miesiąc temu ledwie warto było wspomnieć, jest teraz prawdziwą przewagą strategiczną.
Jak podaje Venezuelanalytics, PDVSA oświadczyła w tym tygodniu, że zamierza być „rzetelnym dostawcą” na rynki amerykańskie. Moment wydania tego oświadczenia nie był przypadkowy.
Dlaczego ropa Wenezueli jest ważniejsza na rynku wojennym Wenezuela posiada największe potwierdzone rezerwy ropy na świecie, szacowane na 303 miliardy baryłek, co przewyższa Arabię Saudyjską. Ich eksport całkowicie omija Cieśninę Ormuz, odporny na obecne zakłócenia w wąskich gardłach. Według Kplera produkcja może wzrosnąć do 1,1 do 1,2 miliona baryłek dziennie do końca roku, jeśli utrzymają się zniesienia sankcji. JP Morgan ocenia Wenezuelę jako główne ryzyko wzrostu dla perspektyw globalnych dostaw na lata 2026 i 2027. Jak umożliwiło to zniesienie sankcji naftowych nałożonych na Wenezuelę
Nic z tego nie wydarzyłoby się bez poważnych zmian w Waszyngtonie. Kiedy siły amerykańskie schwytały Nicolása Maduro na początku stycznia, administracja Trumpa szybko przystąpiła do wydawania rozszerzonych licencji energetycznych.
Era maksymalnej presji na Wenezuelę ustąpiła miejsca czemuś bardziej pragmatycznemu.
Chevron działa obecnie na podstawie licencji na czas nieokreślony, bez ryzyka jej cofnięcia. Od czasu rozszerzenia licencji giganci handlowi Vitol i Trafigura wysłali już 27 milionów baryłek wenezuelskiej ropy, głównie ciężkiej gatunku Merey.
Wysyłka DCO to kolejny etap, który umożliwi powrót do trybu online operacji mieszania zawieszonych od końca 2024 r.
Wenezuelska ropa przepływa przez Karaiby w kierunku Atlantyku, z dala od strefy konfliktu otaczającej Iran.
Ronaldo SCHEMIDT/AFP za pośrednictwem Getty Images
Pod koniec stycznia Wenezuela zatwierdziła także nową ustawę o węglowodorach. Dało zagranicznym firmom większą kontrolę operacyjną, mniejsze obciążenia podatkowe i dostęp do międzynarodowego arbitrażu.
Ta ostatnia część ma większe znaczenie, niż się wydaje. To właśnie przekonuje dyrektorów firm naftowych do zaangażowania prawdziwego kapitału, a nie tylko podpisywania umów ramowych.
Co wznowiona produkcja Wenezueli oznacza dla dostaw i cen ropy naftowej?
Oto uczciwa lektura. W krótkiej perspektywie reset Wenezueli nie zmienia zbytnio sytuacji. Kraj pompuje mniej niż milion baryłek dziennie, co stanowi mniej niż 1% światowych dostaw. Dostawy Chevronu nie zmienią trajektorii ropy Brent. Ceny ledwo mrugnęły.
Ogólnie rynek jest również dobrze zaopatrzony. Według amerykańskiej Agencji Informacji o Energii (EIA) cena ropy Brent będzie w tym roku wynosić średnio 58 dolarów za baryłkę, w porównaniu z 69 dolarów w 2025 roku. Amerykańskie łupki utrzymują ceny pod kontrolą nawet podczas pożarów na Bliskim Wschodzie.
Ponadto Enverus Intelligence Research szacuje, że globalna nadpodaż w pierwszej połowie 2026 r. wyniesie od jednego do dwóch milionów baryłek dziennie. Dodatkowe baryłki w Wenezueli to kropla w morzu.
Dłuższy widok jest bardziej interesujący. Goldman Sachs szacuje, że wydobycie w Wenezueli sięgające dwóch milionów baryłek dziennie obniży cenę o około 4 dolary za baryłkę do 2030 r. Helima Croft z RBC uważa, że pełne złagodzenie sankcji mogłoby zwiększyć liczbę kilkuset tysięcy baryłek w ciągu 12 miesięcy, jeśli utrzymają się zmiany polityczne.
Co zdaniem analityków Wenezuela oznacza dla cen ropy naftowej W perspektywie krótkoterminowej: TD Securities twierdzi, że jakikolwiek wzrost cen powyżej 60 dolarów jest nie do utrzymania, biorąc pod uwagę nadpodaż i nadmierne moce produkcyjne OPEC. Jeśli zamieszanie w Iranie się pogłębi, JP Morgan ostrzega, że utrzymujące się szoki podażowe mogą gwałtownie podnieść ceny, niwecząc jakąkolwiek ulgę dla Wenezueli.
Analityk PVM Oil, Tamas Varga, powiedział to jasno: świat będzie miał wystarczającą ilość ropy w 2026 roku, z Wenezuelą czy bez.
To, co reprezentuje obecnie Wenezuela, nie jest katalizatorem cen. To znak, że lody geopolityczne i handlowe otaczające jeden z najbardziej zasobnych w zasoby krajów na świecie w końcu zaczynają się topić.
Powiązane: Co stanie się z cenami ropy, jeśli w Iranie polecą bomby i kule?

