Tuesday, May 12, 2026

Firma z listy Fortune 500 aktualizuje cenę sztucznej inteligencji do 4,5 biliona dolarów i szacuje, że 93% miejsc pracy jest narażonych na zakłócenia | Fortuna

Koniecznie przeczytaj

W 2023 r. sztuczna inteligencja była w stanie dokonać jedynie ułamka tego, co osiągnęła dzisiaj. Właśnie uruchomiono ChatGPT. Na Twojej osi czasu zaczęły pojawiać się zdjęcia i filmy zniekształcone przez sztuczną inteligencję. Technologia ulegała poprawie, ale wdrażanie było powolne, a wzrost produktywności był jak marzenie. Obecnie jest ono szybko wdrażane w różnych gałęziach przemysłu, a tempo tego działania zaalarmowało badaczy zajmujących się siłą roboczą.

Firma świadcząca usługi profesjonalne Cognizant (nr 217 na liście Fortune 500 w 2026 r.) ponownie oceniła swoje szacunki dotyczące wpływu sztucznej inteligencji na miejsce pracy i wyniki są lepsze niż wcześniej. Zaktualizowali swoją pierwotną prognozę na 2023 r., sformułowaną na podstawie analizy 18 000 zadań i prawie 1000 stanowisk pracy z danych Departamentu Pracy Stanów Zjednoczonych dotyczących zawodów, i odkryli, że 93% stanowisk pracy może stanąć w obliczu przynajmniej pewnych zakłóceń ze względu na technologię. Zagrożenie stało się egzystencjalne dla szerszego zakresu zawodów. Badanie wykazało, że 30% miejsc pracy może być zagrożonych egzystencjalnym zagrożeniem ze strony sztucznej inteligencji, co stanowi o 15 punktów procentowych więcej niż wynikało ze wstępnej oceny. W sumie w raporcie szacuje się, że zakłócenia spowodowane sztuczną inteligencją mogą przesunąć siłę roboczą o około 4,5 biliona dolarów z ludzi na maszyny.

„Nie doceniamy wpływu technologii” – czytamy w raporcie. „To, co według naszych przewidywań mogło zająć do 2032 r., dzieje się teraz na naszych oczach”.

Rosnący chór liderów biznesu i osób z wewnątrz firmy bije na alarm w związku z bezpośrednim zagrożeniem, jakie sztuczna inteligencja stwarza dla pracowników, szczególnie na stanowiskach kierowniczych. Przewidywania te powoli się spełniają, ponieważ firmy, zwłaszcza technologiczne, zaczęły zwalniać znaczną część siły roboczej, za zwolnienia obwiniając sztuczną inteligencję. Blok Jacka Dorseya zwolnił prawie połowę siły roboczej firmy dzięki automatyzacji sztucznej inteligencji. Australijsko-amerykańska firma technologiczna Atlassian zwolniła 10% siły roboczej, aby finansować inwestycje w sztuczną inteligencję. A teraz Meta podobno planuje zwolnić 20% z około 79 000 pracowników, co, jak ostrzega analityk technologiczny Mark Shmulik, może doprowadzić do „kaskady pośpiesznych zmian, na wpół sformułowanych strategii i reaktywnej restrukturyzacji w całym ekosystemie”, w miarę jak firmy ścigają się, by zachować konkurencyjność w erze sztucznej inteligencji.

„Dzisiaj, sześć lat przed terminem, sztuczna inteligencja może w jakiś sposób wpłynąć na 93% miejsc pracy” – czytamy w raporcie. „Krótko mówiąc, technologia wpływa na więcej miejsc pracy, szybciej i w większym stopniu, niż przewidywaliśmy”.

Poza pracą umysłową: praca fizyczna i opieka zdrowotna odnotowują pierwsze oznaki zakłóceń

W raporcie stwierdzono, że obecny potencjał zakłócania sztucznej inteligencji wykracza poza świat zawodowy. Technologia zaczęła wkraczać do niegdyś uważanej za bezpieczną sferę pracy fizycznej. Na przykład w budownictwie technologia może teraz pomóc w interpretacji planów. W transporcie możesz sprawdzać przesyłki lub przeprowadzać kontrole bezpieczeństwa.

„Zadania, które kiedyś uważano za czysto ręczne, w rzeczywistości zawierają wbudowane elementy poznawcze, które sztuczna inteligencja może ulepszyć” – czytamy w raporcie. „Kiedy te ulepszenia pojawiają się na każdej zmianie i w każdym zakładzie, korzyści stają się transformacyjne”.

Również w sektorze opieki zdrowotnej sztuczna inteligencja już wykazuje oznaki zakłóceń, przechodząc od pomagania w drobnych zadaniach do automatyzacji złożonych. Badanie wykazało, że technologia poprawiła dokładność diagnostyczną i opiekę nad pacjentem.

Zdaniem Matta Sigelmana, prezesa Burning Glass Institute – zespołu doradców analizującego siłę roboczą, sztuczna inteligencja ma jeszcze przed sobą długą drogę, zanim stworzy siłę roboczą składającą się w większości z maszyn i mniejszości z ludzi. „Niektóre z tych zakłóceń potrwają znacznie dłużej, niż zakładamy” – powiedział Sigelman Fortune. „Harmonogram zakłóceń będzie dłuższy, a charakter skutków może być bardziej subtelny”.

Badanie wykazało, że chociaż sztuczna inteligencja może w jakiś sposób wspomagać większość współczesnych zadań, tylko 10% można w pełni zautomatyzować. I choć badacze obliczyli średni wynik narażenia na branżę na poziomie 39%, kilku sektorom zatrudniającym dużą siłę roboczą, w tym transport i budownictwo, wciąż daleko do znacznego narażenia na sztuczną inteligencję.

Sigelman dodaje jednak, że chociaż harmonogram może różnić się od prognoz Cognizant, ogólny wpływ na siłę roboczą może być równie znaczący. Powiedział, że sztuczna inteligencja wprowadzi wymagania dotyczące zupełnie innego zestawu umiejętności, co może zakłócić pracę nawet niektórych najbardziej uznanych specjalistów, potencjalnie wymagając znacznych przekwalifikowań i podnoszenia kwalifikacji.

„Ludzie, którzy przepracowali dziesięciolecia, mogą nie mieć już kwalifikacji do pracy, która zdefiniowała ich karierę”.

Website |  + posts
- Advertisement -spot_img
- Advertisement -spot_img

Najnowszy artykuł