Źródło obrazu: Getty Images
Choć indeks FTSE 100 przyniósł w 2026 r. znaczne wzrosty, wiele spółek wzrostowych notowanych na brytyjskiej giełdzie przyniosło znacznie wyższe stopy zwrotu. Jedną z takich akcji jest MTI Wireless Edge (LSE: MWE), której cena wynosi obecnie zaledwie 67 pensów.
Jak na razie w tym roku wzrósł on o ponad 40%, co sprawia, że wzrost indeksu FTSE 100 na poziomie około 6% wygląda dość rozczarowująco. Więc co tu się dzieje? I czy jest jakaś szansa?
Firma zbrojeniowa, która pozostaje niezauważona
MTI Wireless Edge to mała firma z siedzibą w Izraelu, która projektuje i produkuje anteny nowej generacji i ma kontakt z przemysłem obronnym. Obecnie nabiera on dużego rozmachu z operacyjnego punktu widzenia.
Na przykład w zeszłym tygodniu firma poinformowała inwestorów, że niedawno wygrała kontrakty obronne o wartości około 6 milionów dolarów. To istotne – mówimy o spółce o kapitalizacji rynkowej wynoszącej zaledwie 56 milionów funtów.
Tymczasem dzisiaj (13 kwietnia) spółka opublikowała kolejny komunikat, w którym podkreśla, że właśnie zdobyła dodatkowy kontrakt obronny. Wartość zamówienia wynosi 2 miliony dolarów i obejmie dostawę anten wojskowych dla lokalnego koncernu obronnego.
„W pierwszych dwóch tygodniach kwietnia zabezpieczyliśmy szereg znaczących zamówień związanych z obronnością o łącznej wartości około 8 milionów dolarów” – powiedziała dyrektor generalna Moni Borovitz. „Ten wysoki poziom zamówień jest zachęcający i odzwierciedla nasze wewnętrzne prognozy dotyczące wzrostu popytu na naszą gamę produktów związanych z obronnością” – dodał.
Czy warto to sprawdzić?
Czy warto rozważyć te akcje jako inwestycję wzrostową? Myślę, że tak: widzę tutaj dobre połączenie wzrostu, wartości, przychodów i dynamiki. Biznes wydaje się obecnie kwitnąć. To zawsze zaleta z punktu widzenia inwestycji.
Tymczasem pomimo wzrostu cen akcji o ponad 40% w 2026 roku, wycena jest nadal w miarę rozsądna. Przy konsensusowej prognozie zysków na rok fiskalny 2026 na poziomie 5,80 USD, wybiegający w przyszłość wskaźnik ceny do zysków (P/E) wynosi tylko około 15.
Pod względem dochodów prognoza dywidendy na ten rok wynosi 3,6 centa na akcję. Przekłada się to na rentowność na poziomie około 4%, co jest przyzwoitym wynikiem.
Oczywiście istnieje tu wiele zagrożeń. Jednym z nich jest spowolnienie zamówień. Biorąc pod uwagę kontekst geopolityczny, firma ta znalazła się we właściwym miejscu we właściwym czasie. Ale wszystko może się zmienić i zamówienia mogą się wyczerpać.
Kolejne ryzyko związane jest z płynnością handlową. Jest to bardzo mała firma i w przypadku tego typu akcji może być ograniczona płynność (co oznacza, że sprzedaż akcji po dobrej cenie może nie być możliwa). Warto również zauważyć, że cena akcji wzrosła w tym miesiącu o prawie 20%. Po takim skoku mogliśmy zaobserwować realizację zysków.
Ogólnie jednak widzę spory potencjał w tym imieniu. Jest to wyższa pozycja w spektrum ryzyka, biorąc pod uwagę, że jest to akcja groszowa, ale myślę, że warto się temu przyjrzeć.
Ale to nie jedyna szansa, jaką widzę dziś na rynku…


