Źródło obrazu: Getty Images
Inwestorzy pasywni ostatnio oblizują wargi, gdy giełda weszła w obszar korekty. Skąd mam wiedzieć?
Cóż, Legal & General, Primary Health Properties (LSE:PHP) i Taylor Wimpey to trzy z czterech najpopularniejszych akcji kupowanych przez klientów AJ Bell w ciągu ostatniego tygodnia. I nietrudno zrozumieć dlaczego, ponieważ po niedawnym niepowodzeniu spowodowanym konfliktem z Iranem to trio osiąga obecnie odpowiednio 9,2%, 7,8% i 8,8%.
Ale czy naprawdę istnieje tak rzadka możliwość generowania wysokodochodowego dochodu pasywnego?
Co to jest korekta?
Dla wyjaśnienia, korekta na giełdzie to spadek wartości indeksu o 10% do prawie 20% w stosunku do jego ostatniego szczytu (spadek o 20% lub więcej). Wczoraj (23 marca) indeks FTSE 100 osiągnął jeden poziom, po czym wzrósł w górę po tym, jak prezydent Trump oznajmił, że Stany Zjednoczone rozmawiają z Iranem w sprawie zakończenia konfliktu.
Indeks FTSE 250 jest jednak nadal 11% poniżej poziomu z końca lutego, pozostaje więc w strefie korekty. Konsekwencją tego jest mniejsza pewność inwestorów, że spółki o średniej kapitalizacji skupione na rynku krajowym poradzą sobie z nagłym wzrostem inflacji wywołanym wojną.
Czy to naprawdę dobry moment na szukanie okazji na FTSE 250? Cóż, mogłoby tak być, gdyby historia miała jakiekolwiek znaczenie.
Jak widać, ostatnia korekta przed dzisiejszą miała miejsce prawie rok temu, kiedy Trump zrzucił bombę celną. Wtedy indeks FTSE 250 spadł w ciągu dwóch tygodni o około 11,5%.
Patrząc szybko, indeks zyskał około 24% w porównaniu z najniższym poziomem z 7 kwietnia, uwzględniając dywidendy. I to po niedawnej obniżce o 11%!
Poprzednia korekta miała miejsce w 2022 r. A gdyby ktoś zainwestował 10 000 funtów we wrześniu tego roku, kiedy indeks średnich spółek osiągnął najniższy poziom, miałby teraz ponad 15 000 funtów, łącznie z dywidendami.
Szansa zdarzająca się raz na dekadę?
Twierdzenie, że korekty są okazją do generowania dużych zysków, może być mylące. Historycznie rzecz biorąc, te potencjalnie zmieniające życie możliwości pojawiały się częściej podczas pełnych krachów na giełdzie.
Korekty pozostają jednak stosunkowo rzadkie, w związku z czym istnieją duże możliwości uzyskania wyższych stóp dywidend. Wracając do Primary Health Properties, czy warto przyjrzeć się funduszowi inwestycyjnemu na rynku nieruchomości (REIT) notowanemu na giełdzie FTSE 250? Myślę, że tak.
Ponieważ jesteśmy głównym właścicielem nieruchomości związanych z opieką zdrowotną, większość dochodów z wynajmu jest finansowana bezpośrednio lub pośrednio przez agencję rządową. Mówimy o ponad 1100 obiektach w Wielkiej Brytanii i Irlandii, w tym o przychodniach lekarskich, centrach medycznych i szpitalach prywatnych.
Od rozpoczęcia wojny z Iranem cena akcji spadła o prawie 15%. Odzwierciedla to obawy, że stopy procentowe wzrosną, co stwarza ryzyko, że REIT będzie musiał refinansować dług po mniej atrakcyjnych stopach. A to może skutkować rozczarowującym wzrostem dywidendy w przyszłości (a nawet obniżką).
Należy pamiętać, że traktowanie podatkowe zależy od indywidualnej sytuacji każdego klienta i może ulec zmianie w przyszłości. Treść tego artykułu ma charakter wyłącznie informacyjny. Nie ma ona stanowić ani nie stanowi żadnego rodzaju porady podatkowej.
Jednakże spółka Primary Health Properties ma na swoim koncie 30-letnie podwyżki dywidend. Spadek daje nam soczystą stopę zwrotu wynoszącą 7,8%, co wystarczy, aby wygenerować 780 funtów rocznego dochodu pasywnego z 10 000 funtów, przy założeniu wypłaty dywidendy.
Perspektywa wyższych stóp procentowych wyraźnie zwiększa w tym przypadku ryzyko inwestycji. Jednak biorąc pod uwagę wyjątkowo wysoki i stabilny wskaźnik obłożenia wynoszący 99%, uważam, że warto już teraz rozważyć te akcje o ultrawysokiej stopie zwrotu w ramach portfela dywidendowego.

